Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Ostatnia wypłata

Tylko jeden strzegomski byk zrobił karierę – czarny i groźny zagrał w “Quo vadis” Gospodarstwo w Pastuchowie jest już sprzedane. W grudniu wzięli po raz ostatni to, co im się należało. Po wypłacie Andrzej Firlej, wiceprezes Stadniny Koni “Strzegom”, do której należy również Pastuchów, niegdyś jednej ze znamienitszych nie tylko na Dolnym Śląsku, zamknął się w swoim gabinecie. W tym samym, w którym marzył o urządzeniu stacji oceny bydła mięsnego na wzór placówki w Lanaud we Francji. Ostatni wierni Firlejowi pracownicy, wszyscy z dwudziestokilkuletnim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wybacz, ale się boimy

Proces dyrektorki oskarżonej o znęcanie się nad dziećmi w bytomskim domu dziecka przypomina polowanie na czarownice W sierpniu ubiegłego roku szczegółowo opisałam sprawę Krystyny M., dyrektorki Domu Dziecka nr 2 w Bytomiu, oskarżonej przez wychowanków o znęcanie się nad nimi. Gdy sprawa zaszła aż do sądu, dziewczyny, które były inicjatorkami “dokopania” dyrektorce, opamiętały się i przeprosiły ją w telewizyjnym programie “Wybacz mi”. Skrucha na ekranie nie wstrzymała jednak procesu. Odbyło się już 15 rozpraw, a końca nie widać. Dyrektorka nadal

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lista uratowanych

Obywatel może mieć zawał w godzinach 8-18. Profesor Religa próbuje zmienić tę paranoję Bardzo często przychodzi o świcie. Jakby w sercu właśnie wtedy zbierało się całe zmęczenie, stres i wysiłek. I ono nie wytrzymuje. Zenon Tarczyński, od 11 lat warszawski taksówkarz, usypiał spokojnie, bo wreszcie, po latach szarpaniny zaczęło mu się układać. Dostał dodatkową robotę. Wieczorem obejrzał serial amerykański, taki, w którym lekarze ratują w biegu i zaraz pędzą do następnego wypadku. Ból obudził go o czwartej. Od razu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jaka lewica jest dziś potrzebna?

Pod takim hasłem Klub Dialogu Politycznego im. Zofii Kuratowskiej zorganizował kolejną dyskusję. Uczestniczyli w niej m.in. Ryszard Bugaj, Włodzimierz Cimoszewicz. – Nie ma we mnie odwagi, żeby sobie pozwolić na zarys wielkiej wizji – mówił Ryszard Bugaj – więc będę trzymał się ziemi, czyli historii. Potem tłumaczył, czym różni się dobra lewica (którą budował, a której teraz w Polsce nie ma) od złej, czyli SLD-owskiej (która jest liberalna i kultywuje spuściznę komunizmu). Po Bugaju mówił Cimoszewicz: –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wdzięczność wg Tarnowskich

W 1927 r. na dzikowskim zamku k. Tarnobrzega wybuchł pożar. Ludzie samorzutnie ugasili ogień, ale zginęło dziewięć osób. Pół wieku później wzruszony Artur Tarnowski (ps. “Hrabia”) postanowił odwdzięczyć się mieszkańcom Tarnobrzega, a gest miał iście królewski. Oto uznał, że najlepszą nagrodą dla bohaterskich mieszkańców będzie odzyskanie i zgromadzenie w Tarnobrzegu wszystkich zbiorów utraconych przez Tarnowskich za PRL-u. – W ten sposób mój ojciec chciał zwrócić dług okolicznym mieszkańcom – mówi Jan Tarnowski,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pani od seksu

Tylko słuchacze katolickich akademii mogą w szkole uczyć “wychowania w rodzinie” Halina Ostrowska otrzymała od warszawskiej Gminy Centrum dyplom nauczyciela mianowanego. Przedmiot – biologia. Bardzo się ucieszyła, ale i zdziwiła, bo właśnie ukończyła Podyplomowe Studium Wychowania Seksualnego (Uniwersytet Warszawski) i oczekiwała również wiadomości, że jest nauczycielem mianowanym także w zakresie drugiego przedmiotu – wychowanie do życia w rodzinie. Odwołała się do kuratorium, które odpowiedziało, że jak pani Ostrowska uparcie drąży temat, to niech wie, że z takim przygotowaniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wojny kiboli

Za szalik Legii, Widzewa… można dostać nożem albo wylecieć przez drzwi kolejki Było wiele rozpraw, artykułów, badań, wniosków i opinii. Że chuligani, że subkultura albo że jest w tym coś z etosu rycerskiego, solidarności plemiennej, walk Indian, tylko z szalikiem w roli skalpu. Ale kiedyś było inaczej. Nie było amfetaminy, mafii, telefonów komórkowych i telewizji kablowej. Dziś nie muszą przejmować się tym, czy media ich zlekceważą. Wszelkie możliwe telewizje na pewno nie. Gazety? Mają swoje wydawnictwa i “ziny”. I jeszcze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Od komplementów do reprymendy

Przedsmak tego, czym ciągle jest znaczna część polskiej armii, sekretarz generalny NATO, George Robertson, który odwiedził Warszawę, miał już podczas podróży do Polski. MON wysłał po natowskiego polityka taki samolot, jakim dysponuje – leciwego Jaka-40. Trasę Bruksela-Warszawa poradziecka maszyna pokonuje – w zależności od… siły i kierunku wiatru – w dwie lub nawet trzy godziny. Niektórzy z polskich gospodarzy trochę żartowali z tego powodu, ale też zastanawiali się z lekką

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lewy prosty

Olga Krzyżanowska do Jolanty Banach: Nie chciałam pani obrażać, ale słyszę, że państwo nie wyrzekają się swoich korzeni, np. mówiąc, jak to w PRL-u było pięknie i wspaniale. Alicja Wahl o Andzie Rottenberg: Niepotrzebnie pozwoliła się uwieść sztuce z Zachodu. Nie daje szansy innym światom, różnorodnej sztuce – tylko tej polegającej na pomyśle. Jacek Kurski o Platformie Obywatelskiej: Z jednej strony, Platforma buduje swą tożsamość na bardzo ostrej, wulgarnej polemice z AWS-em, a z drugiej strony, czerpie profity polityczne, utrzymuje stanowiska

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Dwa tygodnie temu na łamach “Przeglądu” Maria Fołtyn pisała, jak nasze Instytuty Kultury Polskiej i placówki dyplomatyczne zajmują się promocją Konkursu Moniuszkowskiego. Rzecz utrzymana była w minorowym nastroju, bo poza kilkoma ośrodkami (Sofia, Bukareszt, Pekin) inicjatywa została zlekceważona. Czasami wręcz w zupełnie niedyplomatyczny sposób – np. w Rzymie pani Jogałła, szefowa tamtejszego Instytutu Kultury Polskiej, nie raczyła nawet odpowiedzieć na listy od organizatorów Konkursu. List Marii Fołtyn wzbudził więc komentarze, bo –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.