Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Oracle’owi studenci

Polskie uczelnie z bazami danych Oracle Dziś nie ma już chyba kierunku studiów technicznych i ekonomicznych, na którym nie byłoby zajęć z dziedziny informatyki. Komitet Badań Naukowych (KBN), który wspiera jednostki naukowo-badawcze działające na wyższych uczelniach w Polsce, dokłada starań, aby mogły mieć one dostęp do najnowocześniejszych technologii informatycznych. Każdego roku instytuty naukowe otrzymują fundusze pozwalające nabyć licencje oprogramowania Oracle (głównie bazy danych oraz narzędzia programistyczne). Pakiety te są następnie wykorzystywane do celów naukowych i do badań możliwości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pomroczność jasnowidza

TOPR zażądał od Jackowskiego odszkodowania za wprowadzenie ratowników w błąd. Media zrobiły z niego oszusta Nie otacza go aura niesamowitości. Jest zażywnym czterdziestolatkiem, ma wykształcenie zawodowe. Mieszka z żoną i dziećmi na człuchowskim osiedlu, w 40-metrowym mieszkaniu. W pokoju jasnowidza nie ma szklanej kuli ani czarnego kota. Wnętrze typowe – segment, telewizor, na ścianach kilka obrazów. – Jak na oszusta niewiele się dorobiłem, prawda? – Krzysztof Jackowski jest wyraźnie rozgoryczony wrzawą, która rozgorzała po tym, jak TOPR zażądał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Frasyniuk kontra Zdrojewski

Czy na wrocławskim ratuszu zawiśnie cennik łapówek za usługi urzędników? Wszystko zaczęło się w pierwszą sobotę stycznia, w Jeleniej Górze, na forum samorządowym. Podczas dyskusji na temat coraz gorszej kondycji samorządów zabrał głos poseł Władysław Frasyniuk – przewodniczący dolnośląskiej Unii Wolności. Z niepokojem mówił o korupcji szerzącej się w samorządach, zastanawiał się nad przyczynami. I nagle wybuchła bomba: – Na budynku wrocławskiego Urzędu Miasta trzeba by powiesić cennik łapówek – usłyszeli zebrani – wtedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

SLD dyskutuje z ministrem Bartoszewskim. Zadają mu pytania, piszą listy. Nie tak dawno, w grudniu, minister odpowiadał na interpelacje posła Pastusiaka, m.in. tłumacząc, dlaczego w MSZ nie przeprowadza się konkursów na stanowiska dyrektorów i wicedyrektorów departamentów, tylko mianuje się tzw. p.o. Minister przyznał wtedy, że nie jest to dobra praktyka i obiecał jej ukrócenie. I co? I nic. 15 stycznia p.o. zastępcy dyrektora Departamentu Strategii i Planowania mianowany został Wiktor Ross, były ambasador w Mołdawii. A 16 stycznia p.o. zastępcy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lewy prosty

Leszek Miller o rządzie: Mając takie wyniki, każdy przyzwoity rząd podaje się do dymisji. Ale, oczywiście, słowo “przyzwoity” nie dotyczy rządu Jerzego Buzka. Jan K. Bielecki o Mirosławie Czechu: Sekretarz partii, Mirosław Czech, mówi wręcz o potrzebie zwiększania obecności państwa dla wyrównywania szans ludzi i regionów. To jest podejście klasycznej socjaldemokracji, w tyle za premierem Blairem. Aleksander Smolar o Pawle Piskorskim: Prawdziwą, nie futurologiczną, koalicję z SLD to zawarł Paweł Piskorski w Warszawie. Aleksander

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak Ministerstwo Pracy daje i zabiera

W zeszłym roku Ministerstwo Pracy zapowiedziało, że sfinansuje pogotowia rodzinne, czyli takie domy, w których ludzie przyjmowaliby dzieci znajdujące się w trudnej sytuacji. Na krótko, jak to w pogotowiu. Organizacje pomagające rodzinom zastępczym i rodzinnym domom dziecka zabrały się za szkolenia przyszłych opiekunów. No, ale okazało się, że resort tylko fantazjował. Nie miał pieniędzy. Więc teraz gminy mówią, że żadnego pogotowia rodzinnego nie będzie. Sieroty społeczne nadal trafiają do domu dziecka, gdzie koszt utrzymania wynosi od 1,5 tys. zł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kolejka do upokorzeń

Przed lubelskim pośredniakiem bezrobotni ustawiają się już po północy O 2.25 pod Urząd Pracy w Lublinie podjechał samochód. Wysiadł z niego starszy, szczupły mężczyzna i stanął pod zamkniętymi drzwiami. Kilka minut później obok niego przystanął kolejny mężczyzna, a następnie kobieta z mężem, mężczyzna w średnim wieku, dziewczyna z chłopakiem. O 3 rano pod Urzędem Pracy stało już kilkanaście osób. O 7.30, kiedy portier wpuścił ich do środka budynku, kolejka liczyła kilkadziesiąt osób. – Dzisiaj przyszło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Unia Pracy apeluje o zawetowanie ustawy reprywatyzacyjnej

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Aleksander Kwaśniewski Szanowny Panie Prezydencie! W imieniu Unii Pracy zwracam się do Pana o zawetowanie uchwalonej przez Sejm ustawy reprywatyzacyjnej. Większość parlamentarna, która przeforsowała to rozwiązanie, złożona z AWS i Unii Wolności, kierowała się wąskim interesem grupy dawnych właścicieli, a nie najpilniejszymi potrzebami życiowymi przytłaczającej większości obywateli. Dzisiaj nie ma żadnej szansy na to, aby zdominowany przez AWS i UW Senat zachował się inaczej. Już więc wiemy, że wkrótce trafi na Pana biurko ostateczny tekst

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

100 najbardziej wpływowych Polaków

Kto jest najbardziej wpływowym człowiekiem w Polsce? Prezydent? Premier? Szef służb specjalnych? Marszałek Sejmu? Jakaś szara eminencja? Może największe wpływy ma wielki biznes? A może ludzie Kościoła katolickiego, mającego w Polsce rząd dusz? W systemach autorytarnych, zbudowanych na zasadzie piramidy, odpowiedź na pytanie, kto jest najbardziej wpływowy, jest stosunkowo prosta – liczy się dyktator i jego dwór. A w demokracji? Tu określenie, kto jest wpływowy, a kto nie, jest bardziej skomplikowane,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nie polemizujmy jak Gadomski

Red. Witold Gadomski na łamach “Gazety Wyborczej” oskarżył nas, że jako pismo “postkomunistycznej lewicy” nie reprezentujemy polskiej racji stanu i jesteśmy niemal Targowicą – a więc z założenia nie możemy mieć racji, w przeciwieństwie, oczywiście, do “GW”. Po takim ustawieniu sobie przeciwnika red. Gadomski uznał, że nie musi przestrzegać wobec nas żadnych zasad fair play. W myśl red. Gadomskiego, atakujemy “Gazetę Wyborczą”, bo nie przyłączyła się do chóru sympatyków Bartimpeksu i Gazpromu. Wszystko wskazuje na to, że red. Gadomski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.