Książki

Powrót na stronę główną
Książki

Miss na wyraźne żądanie

„Masa” opowiada o kobietach w mafii Skąd braliście te najlepsze laski? Czy rzeczywiście czar korony najpiękniejszej był tak duży, że zgłaszały się do was najbardziej urodziwe panie? – O, zainteresowanie było przeogromne! Przecież Missland organizował nie tylko ogólnopolski finał wyborów, ale także imprezy regionalne, podczas których wyłaniano finalistki. To było olbrzymie przedsięwzięcie, a co za tym idzie – gigantyczna armia kobiet do oceny. Tak, tak – jeździliśmy po naszym pięknym kraju i delektowaliśmy się urodą jego mieszkanek. Ci, którzy pamiętają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Chcę siedzieć na jednym koniu

Zwyczajne pakistańskie życie Asi Ludzie zaczęli jej zadawać pytania, kiedy była już po trzydziestce. Wystarczyło, że wyszła za mąż, a już przechodnie zaczepiali ją słowami: „Czy twoje małżeństwo było zaaranżowane?”. Szła na spacer i słyszała: „Czy twoje oczy są prawdziwe?”. Podbiegały do niej nieznane dzieci i z nadzieją szeptały: „Jesteś może lalką Barbie?”. Żeby jakoś sobie poradzić z tym nieoczekiwanym zainteresowaniem swoją osobą, pisała blog. I mimo że w jego tytule widniało „zwyczajne życie”, to i tu pytań było coraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Zabici przez drony

Czy 16-letni syn Anwara Awlakiego, uznawanego za przywódcę Al-Kaidy z Półwyspu Arabskiego, zginął przypadkiem? Zniknięcie Abdulrahmana Jemen 2011 Abdulrahman Awlaki, najstarszy syn Anwara Awlakiego, urodził się w Denver w stanie Kolorado. Podobnie jak jego ojciec pierwsze siedem lat życia spędził w Stanach Zjednoczonych i uczęszczał do tamtejszych szkół. Kiedy przeniósł się do Jemenu, jego dziadkowie – matka i ojciec Anwara – odegrali ogromną rolę w jego wychowaniu, zwłaszcza po tym, jak sam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Jedziemy zabić Beksińskiego

Jest 21 lutego 2005 r., poniedziałek. Paweł jeszcze nie wie, że wieczorem zostanie mordercą znanego malarza Kazimierz Handler W lutym 2005 r. Kazimierz Handler powie przesłuchującemu go policjantowi: „Pana Beksińskiego znam od ponad dziesięciu lat. Wykonywałem u niego różne prace wykończeniowe. Poznałem go przez członka jego rodziny, pana Emila Kuca”. Emil Kuc: „Myśmy z Bożenką prowadzili mały handelek na ulicy Bartyckiej w Warszawie – kamienie i detale budowy. A mieszkaliśmy na Włościańskiej. I tam sąsiad robił kraty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Żołnierze przejmują wywiad – rozmowa z płk Aleksandrem Makowskim

Nie byłem zdziwiony stanem wojennym. Rozkazy zostały wydane, zadania rozdzielone, a życie toczyło się po staremu Płk Aleksander Makowski – były oficer polskiego wywiadu Wracasz do Polski w czerwcu 1980 r. (z placówki w USA – przyp. red.). – Tak. Piękne lato, do sierpnia wszystko wyglądało w miarę spokojnie. Gdzie dostajesz przydział? – Do wydziału amerykańskiego. Po znacznej aktywności za granicą przychodzi okres spokoju, totalnego. W Polsce jednak zaczyna się już sporo dziać. Od początku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Być jak Janusz Gajos

Można powiedzieć, że jest aktorem  dobrym na każdy czas. I jak dobre wino  – im starszy, tym lepszy Nieprawda, bandyci nie przychodzą z kapitalizmem. Oni oczywiście istnieją w każdym ustroju i pod każdą szerokością geograficzną, tylko socjalizm niejako ustawowo ich unicestwił. Podobnie jak prostytucja czy pornografia bandyci w Polsce Ludowej oficjalnie nie istnieli. W każdym razie przestępczość zorganizowana czy mafijne porachunki nie były tematem dla kina, ponieważ nie zatwierdziłaby go cenzura. (…) Po 1989 r. zmienił się nie tylko ustrój, nasza rzeczywistość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Jak szkoliłem się w FBI

Historia Polaka, który został ekspertem od broni palnej policji San Francisco Za namową kolegów, agentów FBI, podczas jednego ze szkoleń złożyłem podanie o pracę w FBI. Chciałem zostać agentem (żeby nim zostać, trzeba było skończyć prawo lub księgowość). Wtedy wprowadzono dwa nowe programy rekrutacji. W jednym przyjmowano osoby z innym wyższym wykształceniem, ale dobór kadr zależał od bieżących potrzeb FBI, a w drugim – osoby ze znajomością obcych języków. Postanowiłem zgłosić się do obu programów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Balcerowicz i inni

Wiem, że po upadku komunizmu jakaś postać kapitalizmu czekała nas niechybnie. Czy jednak koniecznie taka, jaką mamy? PLAN BALCEROWICZA był bardzo radykalną opcją, o której – gdy zaczęła budzić społeczne protesty – pisano i mówiono, że „nie ma innej drogi”. Jest to żenujący frazes propagandowy, poręczny w politycznych polemikach, ale niedopuszczalny w poważnych i odpowiedzialnych sporach między uczonymi, a także w uczciwych dyskusjach między ekspertami. Gdy sformułowania o „jedynej drodze” używa dziennikarz, można wzruszyć ramionami, gdyż frazesy są chlebem powszednim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Jestem cierpliwa i nie narzekam – rozmowa z Danutą Stenką

Rola Judyty w „Nigdy w życiu!” zrobiła mi dużo dobrego, uwolniła od stereotypu heroiny. Bardzo tego potrzebowałam Danuta Stenka – aktorka teatralna, telewizyjna i filmowa. Popularność przyniosła jej rola Judyty w przeboju kinowym „Nigdy w życiu!” na podstawie powieści Katarzyny Grocholi. Obecnie jest aktorką Teatru Narodowego w Warszawie. (…) Twoim pierwszym prawdziwym przebojem była dopiero rola Judyty w „Nigdy w życiu!” Ryszarda Zatorskiego z 2004 r. – Tak. Ten film zrobił mi dużo dobrego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

„Stolik” w kawiarni Czytelnika

Tam wypadało się pokazać, czyli bywalcy, zwyczaje i niepisany kodeks Suterena w kamienicy przy ulicy Wiejskiej 12a stała się siedzibą kawiarni w roku 1957, w tzw. okresie popaździernikowym. Wcześniej, bodaj od roku 1952, mieściła się tutaj stołówka pracownicza, ale na fali postalinowskiej, krótko trwającej euforii postanowiono na ogólnym zebraniu całego personelu wydawnictwa, że wzorem lat międzywojennych, a także współczesnego oblicza „zgniłego Zachodu”, należy na miejsce zgrzebnej stołówki wprowadzić kawiarnię, która z oczywistych powodów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.