Książki
Stalin dyktuje historię
Kto mógł zostać w podręczniku historii, a kogo należało usunąć, rozstrzygały procesy publiczne, zwłaszcza Wielki Terror z lat 1937-1938 Publikujemy fragment ostatniego rozdziału książki prof. Eugeniusza Duraczyńskiego pt. „Stalin. Twórca i dyktator supermocarstwa”. Ta monografia powstała na podstawie archiwaliów rosyjskich, do których autor miał dostęp, często jako jedyny Polak. Wydawcami tej fundamentalnej pracy – wieńczącej wieloletni pobyt w Moskwie prof. Duraczyńskiego jako stałego przedstawiciela PAN – która w tych dniach trafiła do księgarń, są Akademia Humanistyczna w Pułtusku,
Jaki dźwięk ma ser?
Jedna na 23 osoby widzi dźwięki lub odczuwa ich smak Słynny dziewiętnastowieczny poeta francuski Arthur Rimbaud napisał: „A czarne, E białe, I czerwone, U zielone, O niebieskie”. Jest to jeden z najbardziej znanych historycznych przykładów przedziwnej zagadki medycyny – synestezji, czyli skrzyżowania zmysłów lub, mówiąc dosłownie, „połączonego odczucia”. Poeta przypisywał głoskom kolory – A było czarne, a E białe. Dla Arthura Rimbauda synestezja okazała się cudownym darem, otwierała przed nim metaforę
Partnerka prezydenta
Czy Hillary Clinton może być pierwszą kobietą w USA na fotelu prezydenckim? Czy wiecie, że Hillary Rodham Clinton: • Najpierw uważała się za zwolenniczkę Partii Republikańskiej, a później Partii Demokratycznej. • Zaliczana jest do stu najlepszych prawników w Stanach Zjednoczonych. • Miała 45 lat, kiedy została Pierwszą Damą Ameryki. • Jest pierwszą żoną prezydenta, która jest zawodowym prawnikiem. • Jest pierwszą żoną prezydenta, która ma swoje biuro w zachodnim skrzydle Białego Domu. •
Powrót do kina Semiramis
W Bagdadzie goły biust jest prawie tak samo grzeszny jak szklanka piwa. To było najlepsze kino Kiedyś, niech będzie ze dwadzieścia lat temu, śródmiejski kwartał Bagdadu między placami At-Tahrir i Al-Firdaus to było zagłębie kin. Nowoczesne, obszerne, jasno oświetlone, kusiły kolorowymi afiszami. Wyświetlano w nich całkiem nowy, niemal światowy repertuar. Bo i wtedy, przed laty, wizyta w kinie to było coś. – Pamiętam, jak w czwartkowe wieczory moi rodzice wybierali się na miasto – Ahmad
Morderstwo w Shopian
Wszyscy chłopcy w Kaszmirze szli walczyć i wielu nie wracało. W dolinie są 32 tysiące wdów PRZEKLĘTY SAD – Baat nahin karo! Baat nahin karo! – trzyletni chłopczyk wspina się na ramiona taty i zakrywa mu usta. – Nic nie mów! – powtarza uparcie. Shakeel, ojciec chłopca, tężeje i odwraca wzrok. Zebrani goście pochylają głowy, głuchą ciszę rozdziera dźwięk migawki aparatu fotoreportera. Minął już ponad rok, a przez dom Ahangarów wciąż
Spółdzielczości nie da się zakopać
Książka Spółdzielczości nie da się zakopać O autorze tej książki wiele mówi już motto, od którego zaczyna swoją rozmowę z czytelnikami. Dedykuje ją bowiem „wszystkim, którzy pozostali wierni spółdzielczym wartościom”. Kto dziś tak myśli? Kto jeszcze wierzy w świat wartości? Przecież to jest jawne pójście pod prąd w czasach pogoni za dobrami, którą lansuje przedziwny polski kapitalizm. Przedziwny, bo ślepy nawet na to, co się dzieje ze spółdzielczością w USA, Kanadzie czy w państwach skandynawskich. Tam bowiem spółdzielczość ma się całkiem dobrze
Bicie po twarzy (opowiadanie sekundanta)
Karaś umiał bić. Miał to, co najprościej nazwać talentem. Urodził się do boksu Wychwytywanie niuansów rzeczywistości, trafna diagnoza zjawisk, przede wszystkim zaś bezbłędne portretowanie ludzi – to w sporym uproszczeniu cechy charakterystyczne twórczości Józefa Hena, w której zresztą opowiadania – tłumaczone na wiele języków, również ekranizowane – zajmują miejsce szczególne. Te zebrane w tomie „Szóste, najmłodsze i inne opowiadania” powstawały w ciągu ponad pół wieku. Najstarsze pochodzi z 1948 r., najnowsze, tytułowe, powstało
Z Wietnamu do Polski przez las
Wietnamczycy to olbrzymia mniejszość etniczna, która wydaje się niewidzialna Niewidoczne 35 tysięcy Widać ich głównie w dużych miastach. Przede wszystkim w Warszawie. Z 35 tys. Wietnamczyków, którzy mieszkają w Polsce, według Urzędu ds. Repatriacji i Cudzoziemców jedynie 13 tys. przebywa tu legalnie. Reszta nie ma pozwolenia na pobyt i pracę, najczęściej też żadnego dokumentu tożsamości. Rzadko mówią po polsku, ukrywają się przed policją i Strażą Graniczną, nie opowiadają swojej historii. Milczą. Jest to olbrzymia mniejszość etniczna, która zdaje się niewidzialna.
Polowanie na Bin Ladena
Mało kto w regionie chciał, aby Amerykanom udało się go usunąć Od października 1999 do lutego 2000 r. polski wywiad systematycznie przekazywał CIA zebrane przeze mnie ważne dane o Bin Ladenie (UBL*), jego aktywności i planach. Wdrożyliśmy nowy system łączności ze źródłami, dzięki czemu informacje spływały szerokim strumieniem i nie było już konieczności tak częstych spotkań. W odpowiedzi na przesyłane wiadomości, prezentujące Amerykanom Bin Ladena i jego organizację jak na dłoni, otrzymywaliśmy niezliczone kolejne pytajniki,







