Książki

Powrót na stronę główną
Książki

Ludzie z pierwszych stron gazet

Znowu przyjeżdżają do Warszawy, by okazać swoje niezadowolenie i złość. Nie przestali się buntować i nie pogodzili się z umniejszeniem pozycji własnego zawodu, mimo że po profesorach uczelni są najbardziej szanowani przez Polaków. Spokój górników, bo o nich mowa, okazał się pozorny. Tak przynajmniej dowodzi Jarosław J. Szczepański w swojej książce „Górnik polski. Ludzie z pierwszych stron gazet”. I choć tytuł może być nieco mylący, bo autor odnosi się jedynie do górników z Górnego Śląska, to jednak jest on w pełni uzasadniony, ponieważ

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Przesłanie Ambroziaka

„Swoje wiem i piszę” to tytuł książki z najlepszymi felietonami, jakie Zdzisław Ambroziak publikował przez kilka lat w „Gazecie Wyborczej”. Ambroziak, znakomity siatkarz (brązowy medalista Mistrzostw Europy, uczestnik IO), a potem dziennikarz sportowy zmarł w styczniu ub.r. Odszedł niespodziewanie, pokonany przez ciężką chorobę. Na szczęście przed tym z wielkiego sportowca stał się wielkim dziennikarzem sportowym. Zostawił po sobie dorobek, który żona Ewa wraz z rodziną i przyjaciółmi, postanowiła złożyć w książkową całość. Mimo że każdy felieton, jaki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Zapal lub znajdź antylopę

W Kostce – podobnym do bunkra budynku szkoły – Franz Obrist czuje się najlepiej. Tak dobrze, że w ogóle nie zamierza opuszczać murów gimnazjum ani niczego zmieniać przez resztę życia: „Byłem gimnazjalistą i jarałem hasz. W zasadzie jarałem bez przerwy: jadąc na rowerze do szkoły, w ciemnych kątach przechowalni rowerów, w krzakach czarnego bzu, i to przez wszystkie sześć lat nauki – w klasie wyrównawczej, w dziesiątej, drugi raz w dziesiątej, w jedenastej, w dwunastej, drugi raz w dwunastej – i byłem już ujarany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

El Dorado, polowanie na legendę

Jacek Pałkiewicz na tropie zagadki Inków Żar lejący się z nieba obezwładnia, paraliżuje ruchy. Koszula lepi się do pleców, pot wymieszany z repelentem drażni oczy. Nabrzmiałe wilgocią powietrze, wypełnione zapachem butwiejących roślin, dławi, odbiera oddech. Jesteśmy oblepieni mokrą, ciepłą watą. Lecz ta wata ciąży i dusi. W głowie kołacze jedynie myśl o odpoczynku, a zmęczenie łatwo przeradza się w agresję. – Oh, fuck! Fuck! – klnie z pasją Siergiej. Przed chwilą wsparł się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Jak kardynałowie wybierają papieża

W poprzednim numerze opublikowaliśmy fragmenty książki Johna L. Allena juniora pt. „Konklawe. Strategie, uczestnicy i przebieg wyborów”, ukazujące przebieg konklawe przed właściwym głosowanie. Teraz prezentujemy fragmenty dotyczące zasad głosowania kardynałów. Książkę wydało Studio Emka w 2004 r. Ustalone przez Jana Pawła II reguły, podobnie jak obowiązujące wcześniej, podkreślają potrzebę zachowania tajemnicy. Ma to uchronić wyborców od zewnętrznych wpływów i zapewnić, że będą z własnej woli głosować na człowieka, którego uznają za najlepszego kandydata. Zabrania się używania wszelkiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Konklawe

Zasady wyboru nowego papieża zostały określone przez Jana Pawła II Poniżej drukujemy fragmenty książki Johna L. Allena juniora pt. „Konklawe. Strategie, uczestnicy i przebieg wyborów następnego papieża”, wydanej w 2004 r. przez Studio Emka. W czasie pierwszych kilku dni po śmierci papieża członkowie Kolegium Kardynałów przybędą do Rzymu i znajdą się w centrum zainteresowania całego świata, ponieważ od 1179 r. prawo wyboru papieża wyłącznie im przysługuje. (…) Przed rokiem 1179 Kościół wybierał namiestników Chrystusa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Zapiski wicepremiera

„Dzienniki polityczne” Rakowskiego dodają wiary, że oszołomstwo i radykalizm w Polsce przegrywają Dziś już wiemy, że ostatni – dziesiąty – tom „Dzienników politycznych” Mieczysława Rakowskiego ukaże się w czerwcu br. i zamknie ten największy w dziejach polskiego piśmiennictwa zapis myśli i działań polityka, którego głównym zawodem jest jednak, już od pół wieku, pisanie. Autor postanowił zakończyć „Dzienniki” na roku 1989 – cezurze wielkiej zmiany ustrojowej, do której, czasem nieświadom skutków, ogromnie się przyczynił.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Zrozumieć ludzi Afryki

„Królestwo potrzebuje kata” to kolejna – po „Kalahari” – książka Wojciecha Albińskiego uhonorowana Nagrodą Literacką im. Józefa Mackiewicza oraz nominacją do Nagrody Literackiej Nike 2004. Ten niezwykle frapujący zbiór opowiadań przenosi nas do Afryki, w której autor spędził dużą część życia. Historie, choć osadzone w egzotycznej dla polskiego czytelnika scenerii, mają charakter uniwersalny – czytając o ojcu poszukującym córki w Johannesburgu czy o pracach Komisji Prawdy i Pojednania, tak naprawdę czytamy o sobie i szaleństwie otaczającego nas

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Nazywał siebie państwowcem

Edmund Osmańczyk nieraz powtarzał, że pojmuje i ocenia dzieje Polski z pozycji Odry, a nie Wisły Ta książka, „Kultura polityczna Polaków” – tłumaczy senator Dorota Simonides – powstała jako nasza odpowiedź na awanturę wokół grobu Osmańczyka w Opolu. Daremnie jednak szukać w kilkusetstronicowej publikacji choćby wzmianki na ten temat. A było tak: zbezczeszczono miejsce pochówku senatora. Opolski Komitet Społeczny zażądał od władz miasta monitoringu grobu. Ponadto – aby rok 2003 uchwalić rokiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki Obserwacje

Opowieści znad stołu i z kniei

Gdy zaświeciła na niebie pierwsza gwiazda i, jak powiadają najstarsi bacowie z Beskidu Zachodniego – „otworzyła złoty tunel do jądra ziemi, a woda w potokach, strumieniach, rzekach i jeziorach zamieniła się w wino i rozwarła swój kwiat Róża Jerychońska” – stary Jura ustawił nas za stołem w „wiekowym porządku ode drzwi”, aby, jak w górach mawiano: „tymże umierać porządkiem”. Przełamując się opłatkiem, powiedział piękną polszczyzną: – Do siego roku życząc panu bratu Kiedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.