Kultura
Postać!
Adam Zieliński był rasowym prozaikiem swojej epoki. Trzy główne tematy opanowały tę prozę: Holokaust, totalitaryzm i wątek kresowy 26 czerwca w Wiedniu zmarł Adam Zieliński – biznesmen, podróżnik, pisarz, którego sylwetkę, dorobek i poglądy kilkakrotnie prezentowaliśmy na łamach „Przeglądu”. Urodził się w 1929 r. w Drohobyczu, wychował w Stryju, cudem ocalał z rzeźni Holokaustu; po wojnie znalazł się w Krakowie i podjął pracę w radiu, kończąc studia dziennikarskie, także w Warszawie (potem jeszcze uzyskał doktorat w dziedzinie
Preludium kariery
Dla śpiewaka pewnym niebezpieczeństwem jest naśladowanie kogoś innego. Jest tyle nieudanych podróbek Pavarottiego, a sztuką jest znalezienie własnego, nieudawanego brzmienia Eliza Kruszczyńska,zdobywczyni Grand Prix im. Marii Fołtyn VII Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Stanisława Moniuszki w Warszawie – Konkursy moniuszkowskie wykreowały już kilka znakomitych młodych gwiazd opery, o czym świadczą znane nawet w Metropolitan Opera w Nowym Jorku nazwiska Aleksandry Kurzak i Mariusza Kwietnia. Pani kariera jest jeszcze w stadium
Muzyka zostawia ślad
Tworzenie muzyki działa jak medytacja. Chrzanić wszystko inne! Serj Tankian – (1967) piosenkarz, muzyk, poeta. Ormianin urodzony w Bejrucie; w wieku ośmiu lat przeniósł się z rodziną do Los Angeles. W swoich tekstach porusza problemy praw człowieka, założył organizację Axis of Justice, której celem jest walka o sprawiedliwość społeczną. Znany przede wszystkim jako wokalista zespołu System of a Down, zawieszonego w 2006 r. Obecnie Serj podróżuje po Europie w cyklu koncertów z towarzyszeniem
Miłosne wehikuły
On kocha ją, ona jego… czyli co zobaczymy w kinie w wakacje Tego lata może w kinach zabraknąć arcydzieł. Może ujawnić się deficyt ostrej akcji, a nawet – mimo kolejnego „Shreka” – kolejnych gadających zwierzaków. Ale miłości – nie zabraknie. Co najmniej dziesięć romansów rozgrzeje nam krew, gdyby słońca było za mało. Przebiegnijmy oczami ten sezonowy urobek miłosny. Ten film jeszcze po kinach się kołacze. A kto cierpliwy, odczeka kęs czasu, aż w wypożyczalniach udostępni
Sentymentalne roboty
Po czasach Frankensteina oglądamy „Istotę” powstałą z ludzkiego i zwierzęcego DNA Założenie jest takie: człowiek byłby znacznie bardziej udanym tworem, gdyby Pan Bóg dał mu skrzydła orła, ślizg węża czy pancerzyk chitynowy owada. Wyglądałby może dziwnie, ale z jego inteligencją byłby niepokonany. W dżungli wiejskiej i miejskiej. Więc aż się prosi, by skrzyżować go z tym czy tamtym zwierzakiem albo doposażyć go w czipy elektroniczne i nowa rasa gotowa. Pomysł ciągnie się od czasów Frankensteina, a przypomnijmy, że wymyśliła go Mary Shelley, znajoma jeszcze
Walec kapitalizmu
Nowy ustrój stanął artystom w gardle, do tego stworzył nową rasę – ludzi, którzy pieniądzowi zaprzedali się ciałem i duszą Mam czyste sumienie, już dawno was ostrzegałem – głoszą reżyserzy, którzy wzięli na warsztat kapitalizm w polskiej wersji. Najnowsze ostrzeżenie nosi tytuł „Benek” i jest pracą Roberta Glińskiego. Rzecz pokazuje w nieśpiesznych odsłonach, jak prosty, zredukowany w kopalni górnik dźwiga się dzięki miłości. Bo instytucje życia publicznego zawodzą. Ten górniczy los
Szumią jodły – misja płacze
Jak w czasie konkursu moniuszkowskiego składano hołd twórcy „Halki”, czyli… Czy wiecie, że w ostatniej chwili odwołano bezpośrednią transmisję z przesłuchań konkursowych? – tą rewelacją pochwaliła się dziennikarzom muzycznym koleżanka z Polskiego, jakkolwiek by było, misyjnego Radia. I to z radiowej Dwójki, która jako jedyna żywo interesuje się kulturą wyższą i propaguje klasykę. – Niewiarygodne? Dwójka odwołała? – udawaliśmy zdziwienie. – Tak, rano przyszła pewna pani i kazała nadać coś innego, chociaż niczego wcześniej
Kalejdoskop losu
Włodzimierz Odojewski – nasz współczesny Ulisses, pisząc o utraconym raju, sam mozolnie przemieszczał się między różnymi światami rozdzielonymi przez miażdżące potęgi Na granicy dwóch światów pewien chłopiec stanie się mężczyzną. W piwnicy, która w jego marzeniach jest Wenecją, a w rzeczywistości znajduje się na kresach, w przygranicznych Zaleszczykach, zza okna dochodzą echa wojennej zawieruchy. Chłopiec ma zaledwie 10 lat i świat zewnętrzny zdaje się powoli zawłaszczać to, co powstało w jego dziecięcej wyobraźni, zrodziło
Artystom wolno więcej – rozmowa z Maciejem Maleńczukiem
Od pisarza wymagamy tego, żeby zanurzył się w całym możliwym życiowym szambie, bo dopiero wtedy napisze dobrą książkę – Artystom wolno więcej? – A jakiego rodzaju siły wymagamy od pisarza? Nie musi przecież podnosić ciężarów. Wymagamy tego, żeby zanurzył się w całym możliwym życiowym szambie, bo dopiero wtedy napisze dobrą książkę. Dlatego artystom do pewnego stopnia wolno więcej, zwłaszcza tym, którzy tworzą słowo. – To znaczy, że artysta w jakimś sensie musi się upodlić, żeby poznać








