Kultura
CZAS I LOS
Jerzy Bralczyk o porzekadłach Co się stało, to się nie odstanie Nie bardzo wiadomo, jak mogłoby stać się tak, że coś, co się już stało, nie stało się. Nawet językowo nie można udatnie tego przedstawić. Czas przeszły mówi nam, co było – nie zawsze jest to weryfikowalne, ale wiemy, że jak coś było, to było i już. Czas przyszły, obecny w ostatnim słowie tego powiedzenia, w przeszłość nie może ingerować. Wywody, że gdy ktoś rządzi teraźniejszością, rządzi też przeszłością, mają odniesienie
Przepis na idealnego pianistę
Jurorzy konkursu chopinowskiego premiują artystów, którzy pokazują Chopina w nietypowym świetle Ktoś, kto wygra konkurs chopinowski, nigdy nie zejdzie z podium, bo w tej muzyce można pokazać najwyższe mistrzostwo. Być może nasz kompozytor stworzył wzorzec idealnego pianisty, jego utwory są różnorodne, jedne łatwiejsze, drugie bardzo trudne, jedne wesołe, inne smutne czy wręcz zwiastujące tragedię. Na konkursie trzeba się wykazać pamięciową znajomością ogromnej ilości muzyki, ok. 3-4 godzin nieprzerwanego grania, ale nie wystarczy
Lecząca muzyka
Muzykoterapia, której zastosowanie ograniczyła pandemia, jest niedocenionym środkiem uzdrawiającym Było cicho tego wieczoru, gdy Iris stała się malarką klawiszy pianina. Ulice były już oświetlone, przechodnie ją mijali, mało kto zwracał na nią uwagę, ludzie skupiali się raczej na własnych małych radościach i smutkach. W tym momencie zagrała – jej gniew z czasem przekształcał się w delikatne, nocne niebo poezofii. Na ulicy blisko rynku śpiewała o lękach, ale i o nadziei. Uśmiechająca się para, która rzuciła:
Wszechstronnie niewygodny Różewicz
Wierzę, że narody cementuje albo miłość, albo nienawiść. Wiek XX wybrał nienawiść, wiek XXI wybierze albo miłość, albo nic, piekło Tadeusz Różewicz słabo nadaje się do szkół IV Rzeczypospolitej. Był autorem sztuki potępionej przez beatyfikowanego świeżo kard. Stefana Wyszyńskiego, żołnierzem Armii Krajowej, któremu kombatanci z AK zarzucili zdradę ideałów i zohydzanie pamięci bohaterów, katolikiem (przez chrzest święty i bierzmowanie, jak sam pisał w testamencie), który przez całe życie spierał się z Bogiem. Nawet pochować się kazał
Teatr, który obchodzi widza
Moi mistrzowie mówili: nie patrz na scenę, patrz na widownię Artur Tyszkiewicz – nowy dyrektor warszawskiego teatru Ateneum Zmieniło się tutaj. Gabinet wyglądał inaczej. – Niczego nie zmieniałem, wszystko stoi tak, jak stało. Za Gustawa Holoubka było tu jednak inaczej, gdzieś zniknął stary, okrągły stolik. – Coś sobie przypominam, ale po moim bezpośrednim poprzedniku nie wprowadzałem żadnych zmian. Czuje pan na sobie brzemię tradycji? Z tego miejsca dyrygowali teatrem Janusz Warmiński,
Gdyby Srebrenica wydarzyła się dzisiaj
Ponad 25 lat po masakrze wciąż nie wypracowaliśmy mechanizmów zatrzymania nienawiści Jasmila Žbanić – reżyserka filmu „Aida” „Aida” jest świadectwem największego ludobójstwa w Europie od czasów II wojny światowej, czyli masakry w Srebrenicy w 1995 r. To ważny i bolesny film, a jednocześnie wyrzut sumienia dla całej Europy. Dla pani, pochodzącej z Bośni, to osobiste doświadczenie? – Wojnę przeżyłam w Sarajewie, więc bezpośrednio nie doświadczyłam tego, co wydarzyło się w Srebrenicy, ale dla mnie jako Bośniaczki to coś bardzo bolesnego.
Nie jesteśmy kowalami swojego losu
Ucieczka od bezradności to zmora współczesnej kultury Tomasz Stawiszyński – filozof, publicysta, autor książki „Ucieczka od bezradności” W poprzedniej książce pisałeś, co robić przed końcem świata. Teraz piszesz o bezradności, która ma wiele twarzy. Czym ona jest we współczesnym świecie? – Poprzednia książka była zbiorem felietonów wygłaszanych wcześniej na antenie TOK FM w audycji „Kwadrans filozofa”. Zawiera pewne pomysły i tropy, które szerzej rozwijam w „Ucieczce od bezradności”. Ale ani tu, ani tam nie staram się nikomu doradzać,
Zarobić na polskim wzornictwie
Największe perełki z lat PRL ciągle można znaleźć po prostu na śmietnikach Ceny polskiego wzornictwa przemysłowego z okresu PRL ciągle rosną. Wśród rekordów aukcji designu DESA Unicum można znaleźć fotel projektu Marii Chomentowskiej z 1957 r. wylicytowany za 42 tys. zł oraz fotel Romana Modzelewskiego z 1970 r. sprzedany za 80 tys. zł. Ten ostatni, czyli model RM58, szczególnie przypadł do gustu Amerykanom. Projekt z tamtych czasów zadebiutował w nowojorskim MoMA Design Store w 2019 r.,








