Od czytelników

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Listy od czytelników nr 10/2020

Starzejemy się Różne pokolenia odmiennie postrzegają wydarzenia i konflikty polityczne. Zrozumiałem to, gdy obserwowałem pełne emocji dyskusje polityczne na temat zakłócenia udziału prezydenta w obchodach rocznicowych w Pucku. Obie strony sporu przerzucały się pretensjami o to, czy bardziej krytykowany i obrażany był kiedyś prezydent Komorowski, czy teraz prezydent Duda. Każda ze stron akcje organizowane przez drugą określa jako chamskie. Słucham i chciałbym wystąpić w obronie Jarosława Kaczyńskiego. Przecież to on dzierży palmę pierwszeństwa w organizacji tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 9/2020

Czekając na pacjenta Wykonuję badania endoskopowe przewodu pokarmowego. Pacjenci są umawiani na określone godziny, co 45 mi- nut, aby sprzęt był odpowiednio wysterylizowany, a chorzy się nie stresowali oczekiwaniem. Z zaplanowanych na dany dzień 10 pacjentów dwóch nie przychodzi. Bez żadnego powiadomienia. Siedzę więc półtorej godziny nad kolejną kawą i czekam na pacjentów, którzy przychodzą na wyznaczone godziny. W tej sytuacji pracownia wykorzystuje 80% możliwości, a terminy dla zgłaszających się nowych chorych są wielotygodniowe. Chyba tylko pobierana przy rejestracji kaucja rzędu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 8/2020

Czy kary za nieodwołanie wizyty u lekarza to dobry pomysł? Ci, którzy twierdzą, że starsi ludzie chodzą do lekarza bez powodu, powinni puknąć się w głowę. Starsze osoby chodzą do lekarza pierwszego kontaktu po recepty na leki przyjmowane na stałe (na serce, płuca, nerki i wszystko inne). Idą też do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie do specjalisty oraz po skierowanie na badania przed taką wizytą. Wreszcie idą do lekarza z byle katarem, bo dla nich ten byle katar może być zabójczy! Ci ludzie nie lekceważą zarezerwowanych wizyt,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 7/2020

Ocalenie Jasnej Góry Do artykułu Eugeniusza Guza „Ocalenie Jasnej Góry” (PRZEGLĄD nr 5) należy się pewne uzupełnienie. Około roku 1967 (?) zgłosił się do „Tygodnika Powszechnego” Borys Polewoj i opowiadał o tym, jak Niemcy, wycofując się, zaminowali bombami lotniczymi Jasną Górę. Polewoj miał dowodzić jednostką saperską, która owe bomby unieszkodliwiła. Mnisi z wdzięczności podarowali mu miniaturę obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i kawałek zabezpieczającego go welonu. Przedmioty te pokazał w redakcji. Jerzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 6/2020

Ruletka zamiast polityki W komentarzu w 3. numerze PRZEGLĄDU redaktor naczelny zastanawia się, jakie jeszcze warunki będzie musiała spełnić Polska, by Amerykanie byli zadowoleni z rządów PiS. Cóż, serwilistycznych wobec USA kandydatów na prezydenta popiera ok. 70% wyborców. Jest demokracja, prawicowy polski lud dostanie to, czego chce. Widocznie chce destrukcji swojego szkolnictwa, służby zdrowia i systemu emerytalnego, byleby tylko zaspokoić gigantyczne apetyty amerykańskich firm. Swoimi idolami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 5/2020

Polityka historyczna to manipulowanie historią W 4. numerze PRZEGLĄDU redakcja zadała kilku osobom pytanie, na czym powinna opierać się polityka historyczna lewicy. Moim zdaniem pojęcie polityka historyczna jest błędne i jest przykładem politycznego manipulowania historią. Polityka i historia to dwie różne i samodzielne dziedziny. Historia zajmuje się przeszłością, natomiast polityka zajmuje się teraźniejszością i przyszłością. Pojęcie polityka historyczna jest bełkotliwe i służy zakłamaniu historii dla celów politycznych. Prof. dr hab.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 4/2020

Kończmy z reprywatyzacją Kto z opozycji jest w stanie pokonać Andrzeja Dudę? Kidawa-Błońska? Wolne żarty! Duda od kilku miesięcy jeździ po Polsce i przekonuje wyborców, a opozycja śpi. Może Biedroń zrobi trochę zamieszania, ale tylko tyle. Opozycja jest niemrawa i zachowuje się jak paw. Bożena Barabasz • Lubię prof. Raciborskiego, ale on – trochę jak prof. Staniszkis – myli się w przepowiedniach. Oczywiście chciałbym, aby miał rację, i życzę Małgorzacie Kidawie-Błońskiej wygranej, ale nie będzie to raczej destrukcja osi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 3/2020

Czy życie dzieci ma zależeć od zbiórek publicznych? Na operację serduszka małej Julki w USA potrzeba 2 mln zł. W zbiórce internetowej zebrano połowę, drugą należy zebrać do 15 stycznia. Co będzie z Julką lub innymi ciężko chorymi dziećmi, jeśli pieniędzy zabraknie? Nie udzielę odpowiedzi na to pytanie, bo jej nie ma. Apeluję więc do ministra zdrowia o wyasygnowanie brakującej kwoty na operację Julki oraz innych ciężko chorych dzieci. Jeśli minister nie pomoże, może pomocy udzieli Jurek Owsiak i jego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 2/2020

20 lat z PRZEGLĄDEM Ze światopoglądem lewicowym zetknąłem się, kiedy dziadek śpiewał z kolegami „Czerwony sztandar”. Wzruszały mnie „ludu gorzkie łzy” i „krew, którą leją katy”. Zaakceptowałem ten światopogląd, gdy dorastając, zacząłem poznawać mechanizmy rozwoju społecznego. Nie zmieniłem poglądów, kiedy do praktyki socjalizmu wdarły się działania odbiegające od jego założeń ideologicznych. Tym bardziej, gdy w kraju zaczęto odsądzać od czci i wiary wszystko, co było związane z socjalizmem. Zrozumiałe, że towarzyszę PRZEGLĄDOWI od pierwszego numeru.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 1/2020

Lewico, nie leń się Mądre słowa redaktora naczelnego, dokładnie oddające moje myśli i odczucia w żenującej sprawie nieobecności posłów opozycji, a zwłaszcza Lewicy, na porannym głosowaniu 19 grudnia. I jeszcze Włodzimierz Czarzasty usprawiedliwiający tych nygusów, a jednocześnie niby to biorący na siebie winę, że im zbyt stanowczo nie nakazywał przyjścia do Sejmu na godz. 10 rano. Skoro on winien, to jaką sobie karę wymierzył? Słyszał ktoś? Czy byłby równie skory do tej wielkoduszności, gdyby karą za nieobecność było 1 tys. zł od łebka (czyli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.