Od czytelników

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Listy od czytelników nr 52/2019

Syberyjska Wigilia Mija 78 lat od mojej pierwszej Wigilii na zesłaniu. Wraz z siostrami zostałam wywieziona 10 lutego 1940 r. w głąb Związku Radzieckiego i tam zatrudniona w kopalni rudy miedzi. Nie opisuję dzisiaj mojego życia na tej nieludzkiej ziemi, chcę tylko przedstawić Wigilię w roku 1941. Choinkę przyniosłyśmy z tajgi, do której miałyśmy bardzo blisko. Przez dwa dni przed Wigilią nie jadłyśmy chleba, aby zaoszczędzić go na ubranie drzewka. W wieczór wigilijny przyszedł do nas konspiracyjnie młody Estończyk, jeden z kilku tysięcy jego rodaków

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 51/2019

Rodzinnie z noblistką Olga Tokarczuk. Młoda, piękna, odważna i światła, a co najważniejsze – wolna i nieskażona ciemnotą narodową. Dziękuję, że istniejesz, dziewczyno, i dajesz nadzieję jeszcze wolnym ludziom w tym ciemnym kraju. Adam Wołowicz Wojna o pasy, wojna o życie Problem można rozwiązać łatwo i tanio, malując wydłużenie zebry na chodniku – dwa-trzy białe pasy. Wówczas pieszy, będąc jeszcze na chodniku, znajdzie się już na przejściu dla pieszych. Jednocześnie trzeba wprowadzić przepis o zakazie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 50/2019

Milcząca lewica Przeżyłem świadomie, i to w Warszawie, druzgocącą klęskę Polski w czasie II wojny światowej oraz jej odrodzenie po wojnie. Razem z ojcem oglądałem 19 stycznia 1945 r. małą paradę zwycięstwa 1. Armii Wojska Polskiego wśród ruin, na niewielkim, odgruzowanym odcinku Alej Jerozolimskich. Niewielu ludzi stało na trasie przemarszu, ale byli wniebowzięci z powodu wkroczenia oddziałów Berlinga, choć może wielu z nich wolałoby oglądać tu Andersa na białym koniu. Pamiętam, że wszyscy byli wzruszeni, a na wieść o tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Prawdziwy Polak (próba definicji)

W polskim społeczeństwie istnieje spora grupa, która uważa, że tylko jej przysługuje określenie Polak. Wszyscy inni to farbowani Polacy, zatruci wrogą propagandą lub wręcz pachołki (agenci) zawsze wrogich nam Rosji i Niemiec, oraz naturalnie Żydów i masonów. Prawdziwy

Od czytelników

80 Miesięcznic

Jarosław Kaczyński, bardzo zręczny manipulator, wymyślił comiesięczne narodowo-katolickie msze nienawiści politycznej, w których uczestniczyło początkowo wiele tysięcy warszawiaków i trochę ludzi sprowadzonych z terenu Polski. Odbywały się latach 2010-2017. Marsze-Miesięcznice Jarosław Kaczyński prowadził pod Pałac

Od czytelników

Kurdowie a Polska rozbiorowa

Zestawienie Rozmieszczenie narodu w 3 wrogich, silnych ościennych państwach – identyczna sytuacja. Brak dostępu do morza przesądza o izolacji – identyczna sytuacja. U najsłabszego z trzech wrogów relatywnie najlepszy los – w Iraku dla Kurdów, w Austrii

Od czytelników

Listy od czytelników nr 43/2019

Naród ciągle wojowniczy Prof. Bronisław Łagowski w felietonie „Naród ciągle wojowniczy” (PRZEGLĄD nr 42) pisze: „Pośród polskich elit politycznych istnieje niezachwiana wiara w opatrznościową rolę obrończą amerykańskich rakiet w Polsce”. Amerykańskie rakiety niczego nie załatwią oprócz przekonania rządzących i wierzących im ludzi, że jesteśmy dobrze chronieni. Amerykanie zawsze będą chronić swoje interesy. Rozmowy i przesunięcie wojska do Polski jest w interesie USA i ich firm, ale zapewnia im uwielbienie ze strony PiS i prezydenta. Smutna prawda,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 40/2019

Tchórzliwe łachudry Moim sąsiadem przez wiele lat był starszy pan, który przeszedł cały szlak bojowy od Lenino do Berlina. Bardzo lubił opowiadać o czasach wojny. Jedno zdanie zapamiętałem: „Nie zdążyłem do Andersa”. Czy to była ich wina? Temu bydlakowi, który zniszczył pomnik Berlinga, niech ręka uschnie Wojtek Szluga Giedrys • W normalnym kraju byłby zarzut zniszczenia mienia. U nas „bohaterowie” sfotografowali się jak zwycięzcy. I bardzo dobrze, będzie materiał dowodowy… Mirek Nap

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 39/2019

Przebrany za Ślązaka W ramce w tekście „Operacja »Ślązak Morawiecki«” (PRZEGLĄD nr 38) w wykazie podróży premiera po Górnym Śląsku zostały podane wizyty w Częstochowie i w Dąbrowie Górniczej. Oba te miasta znalazły się w województwie śląskim, ale nie leżą na Górnym Śląsku. Mieliśmy nawet kiedyś takie powiedzenie „Rządowa bzdura – wśród kopalni Jasna Góra”. Prawdziwy Ślązak Chorwaci nas wyprzedzili W tekście „Wrzuć butelkę” (PRZEGLĄD nr 33) pani Dorota Bartosewicz trochę przeceniła polską innowacyjność,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 38/2019

Zamiłowanie do klęsk, czyli plac Zwycięstwa i Żałoby Wobec tak licznych wypowiedzi o zamiłowaniu do klęsk czy warto wracać na plac Piłsudskiego? Co teraz na nim czcić? Zwycięskich żołnierzy, na których patrzy naczelnik państwa? Ofiary zawinionej (losowej?) katastrofy, w tym dwóch prezydentów, na które patrzy jeden z nich, oddzielony od reszty, choć tragiczna śmierć zrównuje wszystkich? Czcić zarazem triumf i pogrążać się w żałobie? To przystoi tylko na cmentarzach. Nikt nie sprawi, aby w przestrzeni publicznej i w panteonach narodowych te dwa stany ducha nie pozostawały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.