Opinie
Dwie prawice
Prawicowy liberalizm czy nieliberalna demokracja? Jedną z przyczyn dominującej dziś w Polsce atmosfery nieufności jest niewątpliwie fakt, że przejście od socjalizmu do kapitalizmu było czymś nieoczekiwanym, niekonsultowanym społecznie, a więc łatwym do postrzegania jako rezultat spisku elit. Jacek Kurczewski, niegdyś jeden z liderów Kongresu Liberałów, nazwał to w „Tygodniku Powszechnym” („Rzecz solidarna”, „TP” 29.01.br.) kluczowym problemem naszej transformacji. Zgoda – ale nie ma jednak reguły bez wyjątków. Istniał bowiem wówczas wybitny działacz i myśliciel, który dążył do kapitalizmu, nie ukrywając
Co po Kaczyńskim i Lepperze?
Nie jesteśmy skazani na wybór między PO a PiS. Ale wpierw musimy zbudować nową, jakościowo inną lewicę. Czy w Polsce jest miejsce na coś innego niż nacjonalistyczno-konserwatywne Prawo i Sprawiedliwość, i także konserwatywną, jeśli idzie o wartości, ale neoliberalną w odniesieniu do gospodarki i spraw społecznych Platformę Obywatelską? Czy skazani jesteśmy na tę alternatywę? Pytanie jest proste. Jak i odpowiedź. Szereg jednak rzeczy musi się stać, aby polski wyborca otrzymał ofertę zachęcającą go do udziału w wyborach, gdy nie w smak mu głosować na PiS ani na PO,
Gospodarka zamiast rautów
Feudalny sposób myślenia w polskiej polityce zagranicznej Artykuł Stefana Mellera, ministra spraw zagranicznych, opublikowany w „Rzeczpospolitej” (nr 78), koncentruje się przede wszystkim na języku polityki i racji stanu. Dla czytelnika przesłanie artykułu jest oczywiste – zdystansowanie się autora wobec innych graczy na polskiej scenie politycznej, wykazanie swojej przewagi intelektualnej i swojej koncepcji uprawiania polityki jako takiej. Polityka zagraniczna traktowana jest jako autonomiczna dziedzina, jako swoisty monopol jednej
Platforma to PiS inaczej
Media liczyły, że władzę na długie lata przejmie ulubiona PO, która nie naruszy ich interesów Prawo i sprawiedliwość linczu zawisły nad głowami dziennikarzy i mediów. Jak do tego doszło? Jak było możliwe, że ci, którzy do tej pory wspierali partie postsolidarnościowe w tropieniu afer i korupcji, którzy wspomagali lustrację i podpowiadali, kto ma być w pierwszej kolejności jej poddany, nagle znaleźli się na celowniku nowej władzy, której celem jest oczyszczenie kraju z patologii i zapoczątkowanie IV RP, wolnej od wszelkiego zła i zepsucia moralnego?
Polskie marzenie?
Znane francuskie powiedzenie głosi, że świat wyglądałby inaczej, gdyby młodzi wiedzieli, a starzy – mogli. No więc gdybym ja mogła, to znaczy gdyby siły mi dopisywały, napisałabym obszerny aneks do „Europejskiego marzenia” Jeremy’ego Rifkina, które właśnie – z opóźnieniem – przeczytałam, by się przekonać, jak bliska mi jest większość wyrażonych tam poglądów. Rifkin to wybitny intelektualista amerykański, autor ok. 20 książek, wykładający na licznych uniwersytetach, urodzony i wychowany w USA, a zarazem znający Europę, głównie „starych członków” Unii. Na podstawie
Przeciwko demokracji plemiennej
Trzeba przeciwstawić się powszechnemu przekonaniu o patriotyzmie i moralności ludzi PiS Po zwycięstwie wyborczym PiS zmieniła się oś sporu politycznego w Polsce. Ostatecznie i – jak sądzę – nieodwołalnie rozstaliśmy się z podziałem na obóz solidarnościowy i postkomunistyczny, który zresztą od samego początku III RP nie odzwierciedlał rzeczywistych różnic opcji ideowych i miał charakter raczej towarzyski i sentymentalny. Równie fałszywą alternatywą jest podział na Polskę liberalną i solidarną. Jeśli przez liberalizm rozumieć w tym wypadku wspieranie ludzi przedsiębiorczych, a przez solidaryzm
Niewygodne fakty
Nie należy całej winy za zbrodnie na Bałkanach zrzucać na Slobodana Miloszevicia Artykuł Mirosława Ikonowicza „Cztery wojny i pogrzeb” („Przegląd” nr 12) jest napisany stronniczo i niestety chyba też niekompetentnie. Jego tendencyjność polega na obarczeniu bezpośrednią odpowiedzialnością ówczesnego prezydenta Jugosławii, Slobodana Miloszevicia, za wszystkie wojny domowe i towarzyszące im zbrodnie w byłej Jugosławii poza chorwacką akcją „Oluja” (1995 r.) w Krainie (Republika Srpska Krajina), wspomaganą logistycznie przez USA, w wyniku której wypędzono z ojczystej ziemi prawie pół miliona
Wydumani
Media polskie zatrzęsły się z oburzenia, kiedy niemiecki Media Markt zareklamował siebie, używając niemieckiego stereotypu Polaków. Niechlujnych, bezzębnych, ale mistrzowsko złodziejskich. Po interwencji ambasady RP sieć handlowa reklamę częściowo wycofała, bo szum, jaki wokół niej powstał, przypomniał konsumentom o marce. Poza oburzeniem Rzeczpospolita nie sięgnęła po inne restrykcje. Nie wezwano do bojkotu sklepów tej firmy. Tak jak to zrobiły kraje arabskie, lekceważące produkty duńskie po awanturze z publikacjami karykatur Mahometa. Nie wezwano, bo każdy w kraju już wie,
Generał i konusy
Żenujące widowisko zafundowali nam Kancelaria Prezydenta RP i sam Lech Kaczyński w sprawie przyznania Krzyża Zesłańców Sybiru gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu. Odznaczenie to generałowi jak najbardziej zasłużenie się należało, bo nikt nie może podważyć deportacji rodziny Jaruzelskich na Sybir ani cierpień, jakie tam przeszła razem z setkami tysięcy innych Polaków. I dlatego wystąpienie władz naczelnych Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych o przyznanie krzyża było uzasadnione, tym bardziej że do tej pory uhonorowano nim ponad
Koniec dobrego czasu?
Czy 200 tysięcy ofiar powstania warszawskiego i zero celów politycznych wobec zera ofiar Okrągłego Stołu i niepodległości nic nie mówi? Przeżywamy cudowny czas swojej historii. Po kilkuset latach oddalania się od Europy w kwestii gospodarki, stosunków społecznych, siły i autorytetu państwa, w końcu i jego integralności, suwerenności i bezpieczeństwa – staliśmy się kowalami własnego losu, z szansą na odmianę złych trendów. Bezpieczni uczestnictwem w NATO i UE, związani jednym obszarem gospodarczym z socjalną, pokojową, wartościami „miękką”,






