Opinie
Uczelnie w terenie
Możliwość tworzenia przez renomowane uczelnie zamiejscowych punktów dydaktycznych zbliży nas do nowoczesnego powszechnego i wielostopniowego studiowania W każdej wsi – WSI, tak w latach 70. akademiccy tradycjonaliści pogardliwe określali powstawanie w powiatowych miastach wyższych szkół inżynierskich. Choć ich poziom nie dorównywał renomowanym politechnikom, kształciły kadry dla – hej, łza się w oku kręci – dynamicznie rozwijającego się wówczas polskiego przemysłu. Jednak te – licencjackie, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli – zawodowe szkoły
Sól tej ziemi
Liberum veto Zabieram się do napisania tego tekstu nazajutrz po wyjeździe Jana Pawła II. Obserwowałam pielgrzymowanie Papieża Polaka bardzo uważnie, choć nie bez dystansu emocjonalno-intelektualnego. Taka postawa wynika z mego stosunku do religii. Od dawna rozstałam się z tradycyjną wiarą i obrzędowością, podobnie jednak jak moi śp. Rodzice-agnostycy – nie jestem pozbawiona uczuć, określanych jako instynkt metafizyczny. Podzielam poglądy tak wybitnych świadków XX w., jak religioznawca Mircea Eliade i pisarz-myśliciel André Malraux, że religijność
Sygnały zza Atlantyku
Pod koniec czerwca, gdy właśnie szykowałam się do urlopu, odwiedziła mnie pewna przemiła Amerykanka (w sile wieku, rodem z WASP-ów), która w ramach jakiegoś programu naukowego bada postawy i poglądy Polaków. Bo podobno niektórzy uważają, że w USA wiedza o nas jest mocno wybiórcza. Od razu na początku rozmowy amerykańska badaczka, przyjaciółka Polski (bywa u nas od 1967 r.), a zarazem patriotka swego kraju – wyraziła zdziwienie, dlaczego Polacy zamiast być sobą, naśladują Amerykę… Bardzo dobre pytanie,
Tyle wolności, ile godności
„Unia jest zbudowana na niepodzielnych, powszechnych wartościach godności ludzkiej, wolności i solidarności”, stanowi preambuła przyjętej w Nicei Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Nie bez powodu przypomina o tym rzecznik praw obywatelskich, Andrzej Zoll, w przedłożonej Sejmowi informacji na temat swojej działalności w 2001 r. Zajmując się problematyką naszej integracji z Unią Europejską, wskazuje, że powinna być ona rozpatrywana nie tylko i nie przede wszystkim w aspekcie gospodarczym. Argumentuje, że Unia raczej dość szybko przerodziłaby się w arenę niekończącej się
Co widzi Kołodko?
Posłanka Zyta Gilowska powinna wysłuchać niejednej jeszcze homilii, pisze prof. Leszek Polony w liście do prof. Bronisława Łagowskiego Szanowny Panie Profesorze, Pragnę powrócić do tematu często przewijającego się przez Pańskie felietony. Dotyczy on, najogólniej rzecz biorąc, kultury politycznej w naszej młodej, rodzącej się w bólach demokracji: stylu dyskusji parlamentarnych, rzetelności w ich relacjonowaniu w mediach, jakości i sposobu myślenia o sprawach publicznych. Pobudziła mnie do niniejszych refleksji debata parlamentarna w Sejmie nad programem przedstawionym przez ministra
Niekonstytucyjna KSAP?
Najważniejsze kwestie związane z działalnością szkoły i postępowaniem rekrutacyjnym budzą istotne wątpliwości co do ich zgodności z ustawą zasadniczą Przewijająca się przez łamy prasy dyskusja na temat sposobu kształcenia w Krajowej Szkole Administracji Publicznej (KSAP) i wykorzystania jej absolwentów skłania również do zastanowienia się nad regulacją prawną dotyczącą tej szkoły, czego – niestety – nie poruszono w artykule, który ukazał się w „Przeglądzie” z 15 lipca 2002 r. Podstawą jej działania jest ustawa z 14 czerwca 1991 r. o Krajowej Szkole
Czas na ustawę o konfiskacie mienia
Czy tak trudno jest skonfrontować, ile kto uczciwie zarobił, a czego się dorobił drogą kradzieży? W okresie zaciskania pasa i poszerzania obszarów niedostatku coraz głośniej rozlegają się żądania, aby aferzystom gospodarczym i grabieżcom majątku narodowego wraz z wyrokami więzienia orzekać przepadek na rzecz skarbu państwa zagarniętego bezprawnie mienia i w ten sposób zasilać wpływy budżetowe. Jako przykład państwa, gdzie bezwzględnie egzekwuje się zwrot zagarniętego bezprawnie majątku, podaje się Stany Zjednoczone.
Kto korzysta na reformie emerytalnej?
Wewnętrzne stopy zwrotu OFE w 200 roku Nowy obowiązkowy „filar” zabezpieczeń społecznych, zarządzany przez prywatne towarzystwa, został wprowadzony w celu zapewnienia „jak najwyższego poziomu świadczeń” przyszłych emerytów, „adekwatnych do wcześniej uzyskiwanych zarobków”, „chronionych przed inflacją” (według raportu Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi – UNFE). Tymczasem wielomilionowa (szacowana na 8-12 mln) rzesza Polaków, którzy na progu 1999 r. stali się członkami otwartych funduszy emerytalnych (OFE), wydaje się jak dotąd tracić na tej zmianie.
Kruchutka demokracja
Dlaczego Polacy źle oceniają zarówno rządzących, jak i opozycję O stabilności ustroju decydują ludzie. Ustroje trwają dopóty, dopóki – jak zauważył Edward Abramowski – mają oparcie „w zorganizowanym społecznie sumieniu człowieka” (E. Abramowski, „Pisma” t. II, s. 229, Warszawa 1924). Ludzie muszą chcieć, by ustrój, w którym żyją, nadal istniał. Dlatego, że jest on najlepszy spośród innych znanych, najwłaściwszy z możliwych do pomyślenia lub dlatego, że jego zmiana byłaby zbyt kosztowna,







