Opinie
Samodzielni wyzywają media
Jeśliby dać pracodawcom prawo do gospodarowania siłą roboczą jak bydłem, to zaraz problem bezrobocia rząd miałby z głowy Media powinny umożliwiać obywatelom trzeźwy wybór polityki i rozsądny dobór polityków. W tym celu media muszą tłumaczyć to, co politycy mówią, na język potocznie zrozumiały. Jak prasa prasą trwa spór polityków z dziennikarzami o te tłumaczenia. Politycy często protestują, że “zostali źle zrozumiani”, co z reguły oznacza, że zorientowali się po fakcie, iż powiedzieli więcej, niż chcieli lub
Zły użytek z własności
Z jednej strony, dąży się w ramach reprywatyzacji do drapieżnego pomnażania majątków przez nielicznych, z drugiej – obniża się pomoc nawet dla najbardziej potrzebujących Polska, ratyfikując (1977 r.) Międzynarodowe Pakty Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, zobowiązała się do tworzenia warunków zapewniających każdemu obywatelowi korzystanie z praw, o których w nich mowa. Konstytucja RP w art. 64 ust. 1 stanowi natomiast, że każdy ma prawo do własności, która może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, jakim nie narusza
Nie dla reprywatyzacji
Jak można ją przeprowadzić, skoro miliony Polaków żyją na skraju lub wręcz w warunkach nędzy Uchwalona przez Sejm ustawa reprywatyzacyjna musi budzić sprzeciw ze strony racjonalnie myślących ludzi. Stanowi ona wyraz lekceważenia zarówno sytuacji ekonomicznej kraju, jak i położenia materialnego wielkiej części społeczeństwa, jak wreszcie podstawowej sprawiedliwości społecznej. Ustawa przewiduje szeroki zwrot nieruchomości, będących własnością skarbu państwa, a częściowo wypłacanie rekompensat w formie udziałów w przedsiębiorstwach będących własnością państwową.
Nierzetelność, czy coś więcej?
Przy prywatyzacji PZU obok interesu państwowego załatwiano też kilka prywatnych Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, minister skarbu, Emil Wąsacz, nierzetelnie zabrał się do prywatyzacji PZU, zatajając przed Radą Ministrów ważne szczegóły przyszłego kontraktu ze spółką Eureko. Minister nieprawidłowo reprezentował interesy skarbu państwa. Nierzetelnie postępował też Władysław Jamroży, ówczesny prezes PZU SA, potajemnie, ale bardzo aktywnie pomagając Deutsche Bankowi w próbach zdobycia kontroli nad BIG BG (udziałowcem
Na równi pochyłej
Mimo podniesienia składki ogólne nakłady na ochronę zdrowia zmniejszą się z 3,8% do 3,5% PKB W grudniu ubiegłego roku obydwie izby parlamentu zakończyły pracę nad 21 nowelizacją ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, uchwalonej w lutym 1997 roku i “zepsutej” radykalnymi zmianami, wprowadzonymi w lipcu 1998 roku. W służbie zdrowia narasta bałagan organizacyjny, poczucie braku perspektyw i głęboki kryzys ekonomiczny. Wokół tego środowiska narasta szum informacyjny, w którym trudno już odróżnić prawdę od półprawd
Liberałowie – wystąp!
Płażyński wyszedł z AWS brzydko, a ponadto zrobił durnia ze swego przyjaciela, Rokity Inicjatywie pp. Olechowskiego, Płażyńskiego i Tuska można wróżyć przyszłość. Nie dlatego zresztą, że wywołała gromkie echo w mediach, bo sensacje mają krótki żywot, ale dlatego zwłaszcza, że rozmiary goryczy i nienawiści, jakimi zareagowano w istniejących formacjach centroprawicy, każą mniemać, iż trzej muszkieterowie spod liberalnej gwiazdy zadali konkurentom rany, które się nieprędko zabliźnią. Nie będzie więc łatwych powrotów. Najmniej stosunkowo złych uczuć sprowokował
Pierwszy rozbiór polszczyzny
Język polski ma wielkie szanse na to, by stać się jednym z sześciu oficjalnych języków Unii, dlatego narzekanie na koszty wprowadzania norm europejskich w naszym języku jest niepoważne W dniu 13 października 2000 roku Sejm III Rzeczypospolitej na wniosek rządu dokonał pierwszego rozbioru polszczyzny. Dwa tygodnie później ten niewiarygodny akt został akceptowany przez Senat. Dokument rozbiorowy nazywa się “ustawą o zmianie ustawy o normalizacji”. Składa się zaledwie z dwóch artykułów, a jego objętość
Koźniewski całą gębą
Autor “Przekornych” nie zawsze fatyguje się dopracowaniem swoich artykułów; tutaj wykazał się właściwą sobie sztuką narracji, anegdoty Tak się złożyło, że tuż przed lekturą “Przekornych” czytałem Zygmunta Herza “Listy do Czesława Miłosza”. Z tym się spóźniłem, bo paryski Instytut Literacki wydał “Listy” jeszcze w 1992 r. Moja strata, a dlaczego o tym piszę? Otóż dla mnie, człowieka znającego czas Bieruta, Gomułki, a po części i Gierka, już tylko z lektur, albo z zasłyszenia, najciekawszy w “Listach” jest problem, który wyraźnie
Kim był Jan Gerhard?
Telewizyjna Dwójka wyemitowała kolejny program z cyklu “Paragraf 148”, tym razem poświęcony “sprawie Gerharda”. Po długich wahaniach zgodziłam się na udział w tym programie – niestety, “wypadła” zeń najistotniejsza część wypowiedzi, dla której w ogóle zdecydowałam się na wystąpienie w tak ponurym kontekście. Chodzi o to, że przynajmniej w czasach, gdy znałam Jana Gerharda i współpracowałam z nim w redakcji tygodnika “Forum” (1967-1971) – był on klasycznym przykładem wallenrodyzmu politycznego, “człowiekiem w masce”, którą uchylał przed bardzo niewielu
Przyszłość socjalizmu*
Rewolucja mikroelektroniki zmusza do radykalnej zmiany obecnego mechanizmu społecznego produkcji i usług Wpadłem w sieć autobiografii. I to problemowej, co zobowiązuje. W każdym razie zobowiązuje do tego, by powiedzieć nie tylko o tym, jak widzę socjalizm w przeszłości, tzn. jak oceniam swoją lewicową przeszłość z perspektywy czasu, lecz również, jak widzę jej przyszłość z perspektywy dnia dzisiejszego. Inaczej mówiąc: jak widzę przyszłość socjalizmu, ale także socjalizm przyszłości – zagadnienia powiązane ze sobą, ale nie identyczne, które dopiero ujęte wspólnie określają







