Opinie
Odczarowana Zachęta
Bohaterowie wypadków w galerii dobitnie wykazali, że nigdy wcześniej nie interesowali się sztuką i nie należeli do bywalców sal wystawowych Jubileusz stulecia szacownej Zachęty wypadł nadspodziewanie spektakularnie. W najśmielszych wyobrażeniach jego autorów nie mógł spowodować większego rozgłosu, znaleźć się na czołówkach wszystkich mediów, stać się tematem ogólnonarodowej, publicznej wrzawy, bo może trudno tu mówić o dyskusji, w której uczestnicy, na miarę swych możliwości i gustów, zademonstrowali nieprzebrane bogactwo poglądów. Sądząc po skali tego pospolitego ruszenia “specjalistów”, należałoby
Co zrobić z Warszawą
Sposób eksperymentowania, a właściwie raczej niedobrego majstrowania nad ustrojem stolicy Polski napawa dużym niepokojem Według 29. artykułu Konstytucji RP Warszawa jest stolicą państwa. Nie może być traktowana jak inne miasta wojewódzkie, a także jak inne gminy miejskie w Polsce, o czym się często zapomina. Sądzę, że dla prezentacji poglądu na sprawę ustroju Warszawy pomocne może być sformułowanie kilku prostych pytań i próba odpowiedzi na nie. Czym jest Warszawa jako całość w ujęciu
Jedwabne i nie tylko…
Powinno się wreszcie brutalnie powiedzieć: byliśmy po wojnie krajem, w którym Żydów zabijano z powodu ich odrębności narodowej i wyznaniowej Polacy są dziwnym narodem. Przy wszystkich ich wadach – można im mówić prawdę w oczy Jerzy Giedroyc, “Gazeta Wyborcza”, 12.10.2000 Przywykliśmy i to bez względu na orientację polityczną, światopoglądową czy wyznaniową, traktować tematykę polsko-żydowską jako sferę delikatną, drażliwą. Tak jest wygodnie. Cały ogrom spraw tego dotyczących wolimy trzymać za zasłoną przemilczeń i niedomówień. A jeśli już musimy,
Moniuszko – od macochy
Komu (nie)zależy na promocji naszej kultury w świecie? W dniach 20-29 kwietnia 2001 r. odbędzie się w Warszawie IV Międzynarodowy Konkurs Wokalny im. Stanisława Moniuszki. To ważna i trudna organizacyjnie impreza, która wymaga zainteresowania największych ośrodków śpiewaczych na całym świecie, zaś jej ostatecznym celem jest szeroka promocja polskiej kultury. Już od dłuższego czasu trwają przygotowania do Konkursu. Obecnie zbieramy ostatnie zgłoszenia od uczestników z kraju i zagranicy. Wcześniej należało rozpropagować samą ideę i warunki uczestnictwa. Nasze biuro
Chiński szlak (2)
Ze zdumieniem dowiedziałem się, że w Chinach istnieje mała Partia profesorów uniwersytetu o szczególnym statusie Dokończenie z poprzedniego numeru Sytuacja zrobiła się ciekawa. Quiz za milion dolarów. Oto ja, stary członek Partii polskiej, “wykopany” z głupoty autorów tego wyczynu w kosmos stosunków międzynarodowych, jestem wyłączony przez komuno-faszystowskich durniów, dzieło których kontynuują “reformatorzy”, z działalności w kraju z faktycznym zakazem publikowania w Polsce. I oto zostaję zaproszony przez władze partyjne najbardziej, jak się wówczas wydawało, dogmatycznego i “zamkniętego”
Efektywność, głupcze!
Droga do wyprowadzenia Polski z III ligi gospodarczej nie wiedzie ani przez doświadczenia amerykańsko-irlandzkie, ani singapurskie, ani przez inne szlaki sprowadzające się do dalszych cięć wydatków socjalnych W RAPORCIE “Z czego się bierze dobrobyt” (“Polityka” nr 6) Andrzej K. Wróblewski pyta, dlaczego Polska znajduje się wciąż w III światowej lidze zamożności. Tezę i odpowiedź Autor bogato dokumentuje, ale cała konstrukcja wspiera się na nieprawdziwych danych powtarzanych za raportem o światowej konkurencyjności przygotowanym przez Jeffreya Sachsa. W
Chiński szlak
Cóż tam, Panie, w polityce? Chińcyki trzymają się mocno!? (Stanisław Wyspiański, Wesele) Jeśli za wydalenie mnie z Partii należało dać komuś w mordę, to zrobiła to za mnie Chińska Republika Ludowa Zachciało mi się odpowiedzieć Czepcowi, którego kiedyś dziennikarz zbył sianem. Czepiec był od niego mądrzejszy, rozumiał wagę zagadnienia. Ale, niestety, ta sytuacja trwa po dziś dzień i dlatego chcę wygłosić pean na cześć Chińcyków i potępić naszą własną głupotę. Jest to akt patriotyzmu z mojej strony, albowiem
Spóźniony budżet
LEWY DO PRAWEGO Rząd Jerzego Buzka o cały miesiąc opóźnił się z przekazaniem budżetu, motywując to kilkoma powodami, między innymi zmieniającą się sytuacją w gospodarce i finansach publicznych. Miałki to, oczywiście, powód i sam rząd w niego nie wierzył. Świadczy o tym przesłanie – właśnie z powodu zmieniającej się sytuacji w gospodarce i finansach publicznych – w trakcie debaty budżetowej w Sejmie pierwszej autopoprawki, a także drugiej, przy której rząd wyręczył się posłami. Opóźnienie spowodowało, że Sejm nie uchwalił
Testament Kurosawy
LIBERUM VETO Przez nasze ekrany przemknął prawie niezauważony film o enigmatycznym tytule “Ame agaru”, zrealizowany w koprodukcji francusko-japońskiej na podstawie ostatniego scenariusza, jaki przed śmiercią napisał Akira Kurosawa. Nawiasem mówiąc, nie rozumiem, dlaczego u nas nie przetłumaczono francuskiego tytułu “Apres la pluie”, co znaczy “Po deszczu”, kojarzy się z francuskim porzekadłem “Po słocie nastaje pogoda” i znakomicie oddaje nastrój filmu. “Ame agaru” to dzieło, które obejrzałam z satysfakcją, jakiej dawno już nie zaznałam w kinie ani








