Opinie
Dialog o przyszłości
Arnold Toynbee i Daisaku Ikeda, czyli zderzenie Wschodu i Zachodu Właśnie ukazała się książka pod jakże chwytliwym tytułem “Wybierz życie. Dialog o ludzkiej przyszłości”. W dobie mody na tzw. literaturę dyskursywno-prognostyczną książka ta zasługuje na szczególną uwagę. Jest to zredagowany zapis rozmowy, jaką ćwierć wieku temu stoczyło dwóch myślicieli: Arnold Toynbee, brytyjski historyk, filozof historii i kultury, literaturoznawca i jego młodszy kolega, Daisaku Ikeda, buddysta, laureat Nagrody Pokojowej ONZ, inicjator całego
Nasz realny kapitalizm
Gospodarka niedoboru finansowego to efekt zderzenia polityki Balcerowicza z polityką AWS pragnącej wprowadzać tzw. reformy,ze stanem społeczeństwa i możliwościami gospodarki Czas, który minął od początków wychodzenia z systemu właściwego dla PRL, jest już długi. Dla lubiących daty przełomowe zaczął się on już ponad dziesięć lat temu, faktycznie – wcześniej. Nadal ten okres, spektakularnie oznaczony wyborami parlamentarnymi 1989 r., nazywany jest “transformacją”, bywa, że z przymiotnikiem: ustrojowa, gospodarcza lub jeszcze jakaś
Emerytalny bubel?
Bliższa analiza ustawy prowadzi do wniosku, że przyjęty kształt III filaru nie może być w żadnym przypadku podstawą do nazywania go “pracowniczym” Wstarym systemie emerytalnym, którego reformę rozpoczęto w 1999 roku, pracujący opłacali bieżące świadczenia dla emerytów (system
Oscar a sprawa Polska
Andrzej Wajda wielkim reżyserem jest. I wspaniałomyślnym. Świadectwem – Centrum Sztuki Japońskiej w Krakowie, na które przeznaczył swoją nagrodę, a także statuetki Złotego Lwa, Złotej Palmy i teraz Oscara, ofiarowane Uniwersytetowi Jagiellońskiemu. Nie wypominając noblistom, tylko Wisława Szymborska przekazało dwój medal Muzeum UJ w Collegium Maius. Wałęsa wolał Częstochowę, Miłosz… własną szafę. Jako zwykły widz niemal od 40 lat podziwiam filmy Wajdy, znajdując w nich wartką akcję, gorzką mądrość oraz bieżącą publicystykę.
Gorycz zasłużonych
Politycy z Unii zachowują spokój. Przyjmą każdy wynik wyborczy i… dadzą sobie radę. Spoistość Akcji maleje, utrata władzy byłaby jej końcem „Społeczeństwo obywatelskie” było przed ćwierćwieczem jednym z dwóch najważniejszych pojęć – fetyszy ówczesnej opozycji demokratycznej. Drugim był „naród” (lepiej: „Naród”). Opozycja zresztą dzieliła się już wtedy w taki właśnie sposób, że jedni stali raczej za Społeczeństwem Obywatelskim, a drudzy za Narodem. Ta linia podziału biegnie potem przez całe dzieje
Historyczny kompromis czy koniunkturalizm?
Czy do tej pory mocno antylewicowi politycy UW mogą współrządzić z SLD? Coraz częściej dają się słyszeć głosy o możliwym, powyborczym koalicyjnym porozumieniu pomiędzy UW i SLD. Powstanie tego typu koalicji rządzącej wydaje się prawdopodobne po raz pierwszy w krótkiej, aczkolwiek burzliwej historii politycznej III Rzeczpospolitej. Być może tzw. „kwestia smaku” i niechęci historyczne pójdą w zapomnienie, gdy dojdzie do podziału powyborczych łupów, na które wszyscy politycy niezależnie od orientacji ostrzą sobie zęby. Osobiście nie miałbym nic
Chcemy innej Polski
Unia Pracy skupia tych, którzy nie godzą się na traktowanie człowieka na zasadzie: nie poradziłeś sobie w kapitalizmie, no to trudno Wahadło społecznej sympatii coraz wyraźniej przechyla się na lewo, ale Unia Pracy choć bardzo bym sobie tego życzyła jak na razie nie skorzystała jeszcze z tej koniunktury, a poparcie dla niej ciągle oscyluje w granicach 6%. Partii pozaparlamentarnej, takiej jak nasza, niełatwo przebić się ze swoimi poglądami. Wahadło jednak pewnie przechyli się jeszcze bardziej, bo już najwyższa pora
Gdy myślę Andrzej…
Lech Falandysz dla „Przeglądu” O Andrzeju już powiedziano tyle dobrych rzeczy i zrobiło to tylu wielkich ludzi od prawicy do lewicy, nawet dwaj niezbyt pogodzeni ze sobą prezydenci Rzeczpospolitej wystąpili. Ja wolałbym raczej prywatnie, jako kolega, a raczej przyjaciel Andrzeja. Mam taką refleksję, że Andrzej był ze mną zawsze w tak bardzo dobrych fragmentach mojego życia, bo pamiętam go jeszcze z czasów wesołej, studenckiej młodości. Już wtedy był autorytetem dla nas, nawet przy kielichu czy szklance wina.
Szpiedzy w dyplomacji
Czy wydalenie 9 Rosjan i 9 Polaków było zasadne w świetle prawa? Niedawna decyzja Polski o uznaniu 9 rosyjskich dyplomatów w Warszawie za personae non gratae i rosyjska retorsja wobec 9 polskich dyplomatów w Moskwie ma – poza wewnętrznym – również ważny kontekst międzynarodowy. Budzi wśród wielu z nas pytanie o sens współczesnej dyplomacji, a zwłaszcza o normy prawno-międzynarodowe i zwyczaje, które obowiązują w tego rodzaju sytuacjach. Stare jak świat Szpiegostwo w dyplomatycznym kamuflażu nie jest wcale
Tradycja dobierana i wybiórcza
Czy Piłsudski i Żeromski mogą być wzorcami dla dzisiejszej lewicy, tej zwłaszcza z SLD – Pomysły ze starego lamusa w roli nowatorskich, pojawiły się w tekście p, Grzegorza Drzycimskiego pt. “Poszukiwanie tożsamości” (“PT” z 15.12.1999 r.), “Pytanie tylko, czy na pewno zwycięża optyka Piłsudskiego i Żeromskiego (trzeba umacniać ten nurt)…”. Czyżby? Cóż ma optyka Piłsudskiego czy Żeromskiego do dzisiejszych wzorcotwórczych potrzeb naszej lewicy, tej zwłaszcza z SLD? Piłsudski nie był socjalistą może nieco wtedy, gdy redagował “Robotnika”, wykorzystywał – i bardzo






