Opinie
Nacjonalizm rozsadza imperia
Próba przyłączenia zachodniej Ukrainy – cóż dopiero Polski – oznaczałaby dla Rosji stworzenie sobie drugiego Dagestanu, Inguszetii i Czeczenii Ponieważ ludzie to istoty odurzające się marzeniami, wszędzie na świecie przyjmowanie do wiadomości faktów niezdeformowanych marzycielstwem stanowi nie lada kłopot. Jednak nasza kultura umysłowa wytwarza szczególnie niekorzystny klimat, gdy chodzi o opanowanie trudnej sztuki widzenia faktów w ich nagości, bez odchyleń symbolicznych czy politycznych. Błędne postrzeganie faktów wiedzie, rzecz oczywista, do wypaczonego
Biliśmy się o wolną Polskę
Za sprawą historyków z IPN i niektórych publicystów wkład Polski w zwycięstwo nad faszyzmem wyraźnie zmalał Minęła kolejna rocznica pokonania hitlerowskiej machiny wojennej. Polscy żołnierze walczyli z niemieckim najeźdźcą od pierwszego do ostatniego dnia wojny. Biliśmy się na zachodzie i na froncie wschodnim. Stanowiliśmy czwartą siłę antyhitlerowskiej koalicji po ZSRR, USA i Wielkiej Brytanii. Niestety, za sprawą historyków z IPN i niektórych „wybitnych” publicystów wkład Polski w zwycięstwo wyraźnie zmalał. O zmniejszenie naszego wkładu usilnie zabiega m.in. Piotr Zychowicz.
O co walczyła „Solidarność”?
Anna Tatarkiewicz (utopistka) Ważność wydarzenia historycznego ocenia się na podstawie znajomości jego następstw, a te ujawniają się dopiero po upływie długiego czasu. Karol Modzelewski, Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca Próbę odpowiedzi na tytułowe pytanie podjął prof. Modzelewski w pokaźnym tomie (427 str.) pod tytułem „Zajeździmy kobyłę historii” (jest to cytat z Majakowskiego). Głęboko szanuję prof. Modzelewskiego za doniosły dorobek naukowy, a zwłaszcza za ideowość. Dowiódł jej latami spędzonymi w PRL-owskich więzieniach, a także
Czytając teksty JP II
Jak mieć, by bardziej być człowiekiem? – to pytanie, które papież stawia przed czytelnikiem Sięgam do tekstów Jana Pawła II z kilku powodów. Pierwszym jest znaczący rozziew między natężeniem kultu jego osoby a opornym – by nie rzec topornym – przyswajaniem całości jego nauk. To szersze zjawisko. Fascynację budzą bardziej biografie znanych postaci niż ich dzieła. Pamiętam te chwile, gdy nasz pontifex w czasie tłumnych zgromadzeń przechodził od pozdrowień do meritum, a tłum nadal mu przerywał skandowaniem
Quo vadis, Ukraino?
Pomimo rewolucyjnej retoryki nowych władz rewolucja zastępująca tylko stare twarze nowymi nie jest rewolucją Sprawdzianem polityki jest to, jak ona się kończy, a nie jak się zaczyna. Henry Kissinger W ankiecie przeprowadzonej w listopadzie ub.r. przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii na pytanie, czy chciałbyś, aby Ukraina przyłączyła się do UE, tylko 39% respondentów odpowiedziało twierdząco. Gdyby ankieterzy zapytali, czy Ukraińcy wsparliby rząd, który, by zmniejszyć deficyt budżetowy, zlikwidowałby dotacje do cen energii, wprowadził cięcia w sferze
Dzikie Pola…
Wiem, że tekst, do którego się zabieram, będzie subiektywny i może niesłuszny, ale trudno. Całe życie, od przedwojennych młodych lat, starałam się – w miarę możliwości – wyrażać to, co czuję i myślę. Tak już mam. Historia bywa ironiczna, by nie rzec – przewrotna. I tak gdy politycy unijni pod polskim przewodnictwem kibicują Majdanowi, m.in. działającym tam Kozakom, ministrem spraw wewnętrznych III RP jest Bartłomiej Sienkiewicz, bezpośredni potomek autora „Ogniem i mieczem”. Jak wiadomo, jest to pierwsza część Trylogii, która dla
Kuklińskim i „wyklętymi” w III RP
Prawica doskonale wykorzystuje politykę historyczną do negacji współczesnego państwa polskiego Dlaczego prawica tak ochoczo kultywuje pamięć o „żołnierzach wyklętych” i płk. Kuklińskim? Zapewne po to, aby udowodnić, że jeśli nie odpowiada nam państwo, w którym żyjemy, to każda próba jego zwalczania, nawet kolaboracja z obcym wywiadem, jest usprawiedliwiona. W szeregach interwenta Premiera filmu „Jack Strong” Władysława Pasikowskiego oraz obchody Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” doskonale wpisały się w prawicową kampanię zohydzania Polski Ludowej. O tym,
Wypaczony obraz Rosji
Jak amerykańskie media fałszywie przedstawiają Putina, Soczi i Ukrainę Stephen F. Cohen – autor jest amerykańskim historykiem, sowietologiem. Był wykładowcą Princeton University, obecnie wykłada na New York University Od wielu lat pogarsza się sposób, w jaki mainstreamowa prasa amerykańska przedstawia Rosję, kraj wciąż bardzo ważny dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Jeżeli ostatnie tsunami zawstydzająco nieprofesjonalnych i podburzających politycznie artykułów w wiodących gazetach i czasopismach, szczególnie o igrzyskach w Soczi, o Ukrainie
Niedoceniony MFR
Czego zabrakło w rozmowie o Okrągłym Stole 25-lecie Okrągłego Stołu i jego historycznych następstw wywołało zwyczajowo rocznicową dyskusję o źródłach, problemach i bohaterach tych wydarzeń. Bohaterach w większości wciąż aktywnych, ale już rzadziej dostrzeganych na arenie publicznej. Tym ciekawsza wydawała się debata panelowa zorganizowana przez wicemarszałka Sejmu Jerzego Wenderlicha – przy wielkiej frekwencji – w Sali Kolumnowej Sejmu. (Zapomina się najczęściej, że nosi ona imię Kazimierza Pużaka, bo choć to bohater walki o Niepodległą
Rewolucjoniści, idźcie do diabła!
Wierzyliśmy solidarnościowo-lewicowej elicie. A ona nawet nie zauważyła, że wprowadziła naród w dziurę neoliberalizmu Prawa strona przemilczała. Lewa obficie zrecenzowała ostatnią książkę prof. Karola Modzelewskiego – ciepło, życzliwie i pochlebnie. Powszechnie podkreślano szczerość i uczciwość autora, piękny język, zgrabne anegdoty, autoironię. Tak, książkę czyta się świetnie. Ale to nie jest jeszcze jedno czytadło. To książka o poważnych sprawach. I jakoś nie mogę się przyłączyć do grona chwalców, coś mi przeszkadza i uwiera. Kto oszukał robotników? Przez lata pozostawałem






