Opinie

Powrót na stronę główną
Opinie

Niedoceniony MFR

Czego zabrakło w rozmowie o Okrągłym Stole 25-lecie Okrągłego Stołu i jego historycznych następstw wywołało zwyczajowo rocznicową dyskusję o źródłach, problemach i bohaterach tych wydarzeń. Bohaterach w większości wciąż aktywnych, ale już rzadziej dostrzeganych na arenie publicznej. Tym ciekawsza wydawała się debata panelowa zorganizowana przez wicemarszałka Sejmu Jerzego Wenderlicha – przy wielkiej frekwencji – w Sali Kolumnowej Sejmu. (Zapomina się najczęściej, że nosi ona imię Kazimierza Pużaka, bo choć to bohater walki o Niepodległą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Rewolucjoniści, idźcie do diabła!

Wierzyliśmy solidarnościowo-lewicowej elicie. A ona nawet nie zauważyła, że wprowadziła naród w dziurę neoliberalizmu Prawa strona przemilczała. Lewa obficie zrecenzowała ostatnią książkę prof. Karola Modzelewskiego – ciepło, życzliwie i pochlebnie. Powszechnie podkreślano szczerość i uczciwość autora, piękny język, zgrabne anegdoty, autoironię. Tak, książkę czyta się świetnie. Ale to nie jest jeszcze jedno czytadło. To książka o poważnych sprawach. I jakoś nie mogę się przyłączyć do grona chwalców, coś mi przeszkadza i uwiera. Kto oszukał robotników? Przez lata pozostawałem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Spowiedź naiwnego dogmatyka

Z dostępu do mediów zrobił się monopol, a z pluralizmu – farsa Wyspowiadam się niniejszym przed ludźmi lewicy z naiwności sprzed 25 lat. Obradował wtedy Okrągły Stół. Brałem w nim udział, i to w dwojakim charakterze. Przy głównym stole jako ghostwriter szefa OPZZ, przy podstoliku prasowym jako uczestnik – byłem jedynym dziennikarzem spoza stolicy po tzw. stronie partyjno-rządowej. Oba moje ówczesne jestestwa łączył jeden temat: cenzura. Gardłowałem przeciw tej zarazie od Października ‘56. Możecie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Jeszcze o filozofii i obłudzie

Nie ma w Polsce tradycji „wojowania myślą”, a kolejne reformy ten stan rzeczy tylko utrwalają Sprawy, o których w nr. 4 „Przeglądu” mówią profesorowie Zbigniew Mikołejko i Mirosław Karwat, stają się bardziej czytelne, gdy owe dwa głosy się połączy. Zaczniemy od tego, co bliższe, czyli od stanu filozofii. Zbigniew Mikołejko stwierdza – nader zresztą słusznie – jej wątłość; podaje również symptomy tej wątłości. Ale w jego opisie diagnostycznym nie ma miejsca na wskazanie źródeł. Najchętniej zgodzimy się z prof. Mikołejką, że filozofia, która trzyma

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Laski w ustawkach

Dyskusja o „dżenderyzmie” zatacza coraz szersze kręgi, im dłużej zaś trwa, tym słuszniejsza wydaje się opinia, że jest to temat zastępczy. Moim zdaniem, nie tylko dla polskiego Kościoła. Właśnie przeczytałam (w dodatku do „Rzeczpospolitej” z 25–26 stycznia) nader obszerny wywiad z filozofem i teologiem ks. dr. hab. Dariuszem Oko, dla którego gender studies (GS) to ideologia co najmniej równie złowieszcza jak nazizm i komunizm. Ha!!! Powołując się na różne duchowne autorytety, uczony pogromca GS ani słowem nie wspomina

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Biała dama i dwa pluszowe misie

Wspólnota interesów Polski, Niemiec i Rosji wzmocniłaby pozycję Polski w Europie i w świecie Nieodżałowanej pamięci Aleksander Małachowski, który doświadczył koszmaru stalinowskich polowań na wrogów ludu, zatroskany stanem spraw publicznych pytał, co będzie z Polską, jeżeli kraj zaleje lawa ciemnej nienawiści i dobrowolnej głupoty i jeżeli katolicko-narodowa prawica zdoła połączyć siły z rosnącą popularnością populizmu. Pytał i proroczo odpowiadał, że wzniecona przez prawicę permanentna wojna polityczna, destabilizując państwo polskie, stanie się codziennością Polaków, ich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

O optymalną strukturę Polski

W sprawie powrotu do 49 województw prof. Adam Gierek Poseł do Parlamentu Europejskiego Struktura organizacyjna w postaci ustroju administracyjnego naszego kraju powinna być możliwie elastyczna, tj. taka, która ułatwia i przyspiesza przepływ informacji pomiędzy poszczególnymi szczeblami zarządzania, przyspiesza podejmowanie decyzji oraz ułatwia koordynację poziomą pomiędzy równorzędnymi podmiotami lokalnymi. Taką wizję naszego kraju mieli na uwadze autorzy reformy administracyjnej z 1975 r. Chodziło wtedy o wizję kraju dobrze zarządzanego, rozwijającego się równomiernie w sposób zrównoważony,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Jak naprawić uczelnie

Nie ma drugiej dziedziny życia społecznego, w której tak lekkomyślnie wydawano by tak wielkie pieniądze publiczne jak w nauce W 2011 r. zmieniona została ustawa o ustroju szkolnictwa wyższego i nauki – było to zwieńczenie kilkuletnich reform. Wiele jej paragrafów budziło kontrowersje środowisk akademickich i polemiki nie ustają. Ostatnio ożywiły się po zmianie na stanowisku ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Reformy po reformach Po 1989 r. sytuację w polskim szkolnictwie wyższym zdominowały dwa wyże: demograficzny i reformatorski. Wyż urodzeń z lat 1976-1980 zaczął wchodzić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Szkoły lansu i balansu – Opinie

Trzeba tworzyć preferencje dla najlepszych uczelni i kierunków studiów, a rygorystycznie eliminować najsłabsze Cieszy mnie, że „Przegląd” wielostronnie prezentuje problemy studiów wyższych w artykule Romana Wojciechowskiego i w wywiadzie z przewodniczącym Polskiej Komisji Akredytacyjnej (nr 2/2014). W ciągu 40 lat pracy nauczyciela akademickiego w uczelniach Warszawy i Torunia wielokrotnie napotykałem próby zmian w systemie edukacji, ale dalej wykazuje on wiele słabości. Najważniejsze z nich to: niedocenianie badań naukowych i studiów wyższych przez kolejne ekipy rządzące, istnienie zbyt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Kiedy bohater zaczyna pić

À propos polskiego pijaństwa w filmie Kiedy podczas konferencji prasowej po filmie „Pod Mocnym Aniołem” zarzucił ktoś reżyserowi Wojtkowi Smarzowskiemu, że zrobił telewizyjny, propagandowy, antyalkoholowy plakat fabularny, stało się dla mnie jasne, że intencje reżysera rozmijają się z oczekiwaniami większości zgromadzonych w warszawskim kinie Kultura. Potwierdzały to dyżurne i raczej anemiczne pytania z sali o rozmaite duperele, kierowane do licznie przybyłej ekipy aktorów i reżysera, omijające zarzut główny. A jest on prosty. Ten film

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.