Opinie
Jak daleko do zwycięstwa, jak blisko do klęski
Powstania wygrywa się wtedy, gdy sprzyja im logika historii 1 sierpnia br. przed godziną „W” skończyłem czytać małą książeczkę prof. Jerzego Jedlickiego „Droga do narodowej klęski”. Niby nic nowego, bo o powstaniu styczniowym każde dziecko wie wszystko. Ale jednak to porażająca lektura, kiedy po raz kolejny mamy wbijane do głowy, że powstanie przeciw rosyjskiej potędze wybuchło bez dowództwa, bez siły zbrojnej, bez broni, pomimo zimy – dosłownie i w przenośni – bez butów. A największym atutem powstania był pięcioosobowy anonimowy
Historia pewnej profesury
Potrzebna jest gruntowna zmiana systemu awansów naukowych, by partykularne interesy klik naukowych nie eliminowały ludzi oryginalnie myślących W numerze 31. „Przeglądu” prof. Ludwik Stomma opisał skandaliczną historię pewnej habilitacji. Niestety nie jest to odosobniony przypadek, i chodzi tu nie tylko o habilitacje, ale i o profesury. Przypadki te jednoznacznie wskazują, że polski model zdobywania najwyższych stopni i tytułów naukowych jest ułomny. Do jego naprawy nie wystarczą kosmetyczne poprawki wprowadzone przez ostatnie nowelizacje ustaw. Potrzebna jest gruntowna zmiana systemu awansów naukowych,
Konkordat ważniejszy niż konstytucja
To nie umowa z Watykanem, ale jej omijanie przez biskupów, powoduje, że płacimy coraz więcej na Kościół 20. rocznica podpisania konkordatu była znakomitą okazją, a w zasadzie powinna być, do oceny jego zapisów i funkcjonowania. Tak się jednak nie stało. W prasie centralnej poza polemiką Jana Hartmana z Marcinem Przeciszewskim w „Gazecie Wyborczej” temat ten właściwie nie zaistniał, nie wywołał sporów, nie mówiąc już o tym, by był przedmiotem rzetelnej analizy. Politycy prawicy, dla których konkordat jest aktem założycielskim III RP i ich ugrupowań,
Co zrobić z OFE?
Naszego systemu emerytalnego nie da się naprawić, trzeba go zmienić Przedstawiony przez rząd raport w sprawie funkcjonowania OFE pokazuje wprawdzie, jaka była rzeczywista sprawność, a właściwie niesprawność systemu OFE, zawiera także pewne propozycje reformy tego systemu, tak naprawdę jednak nie zajmuje się najważniejszą sprawą dotyczącą funkcjonowania systemu emerytalnego, czyli tym, jak zapewnić przyszłym emerytom finansowe warunki godnego życia po przejściu na emeryturę. W dyskusjach prowadzonych wokół kształtu systemu emerytalnego
Kombinacje z najmem mieszkań
Jak rząd chce wzbogacić deweloperów i bogatych Ministerstwo Finansów zgłosiło pomysł utworzenia funduszu na wynajem mieszkań. Propozycja zakłada wydanie 5 mld zł na zakup mieszkań, które byłyby wynajmowane po cenach znacznie niższych niż rynkowe. Zakupionymi mieszkaniami zarządzałyby prywatne firmy. Poinformowano też, że w przyszłości mieszkania na wynajem byłyby sprzedane prywatnym przedsiębiorcom, którzy dalej prowadziliby ten biznes. Inicjatywa ma ułatwić podążanie Polaków za pracą i w konsekwencji zmniejszyć bezrobocie. Pomysł ten, bo nie jest to jeszcze
Czas na dobroć?
Sposób postrzegania jest zarazem sposobem niedostrzegania. (Karol Modzelewski, „Barbarzyńska Europa”) Jak wiadomo, dla mediów – zwłaszcza komercyjnych – zła nowina to nowina dobra, to znaczy opłacalna, zapewniająca większą oglądalność. Dlaczego właściwie tak wielu ludzi chętnie dowiaduje się o katastrofach, walkach zbrojnych, potyczkach werbalnych, w tym najbrutalniejszych? Informacjom o katastrofach często towarzyszy komentarz: „Na szczęście wśród ofiar nie ma Polaków!”. Czyżbyśmy w skrytości ducha doznawali satysfakcji, że nieszczęście dotknęło innych, a nie nas?
Pięć wieków polskiej ksenofobii
W minionych stuleciach niechęć do obcych miała pewne uzasadnienie. W Rzeczypospolitej XXI w. jest zjawiskiem, dla którego trudno znaleźć racjonalne przyczyny Występujące w ostatnich latach w naszym państwie (zwłaszcza w niektórych miastach) zjawisko ksenofobii budzi zrozumiałe zaniepokojenie. Wypada wszakże przypomnieć, że nie jest ono niestety niczym nowym w dziejach. Już w drugiej połowie XVII stulecia ks. Tomasz Młodzianowski narzekał na upowszechniające się wśród szlachty przysłowie: „Póki świat światem, cudzoziemiec nie może być Polakowi bratem”.
Inwazja irracjonalizmu
Tu już nie chodzi o wszechobecne krzyże, ale o uzurpowanie sobie przez Kościół prawa do kontroli treści podręczników i programów nauczania Spacerowałem kiedyś w przestronnym holu wieżowca Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Potężne filary wspierające konstrukcję budynku pełniły funkcję słupów ogłoszeniowych. Widniały na nich rozmaite plakaty, ogłoszenia, reklamy łagodzące swoją barwną pstrokacizną surowość architektury. W pewnym momencie moją uwagę przykuł plakat, którego treść wydała mi się tak zaskakująca, że przeczytałem tekst kilka razy, zanim zrozumiałem, że o pomyłce
JeZUSie, gdzie są moje pieniądze?
System emerytalny jest oparty na szkodliwej iluzji. Wpłaty dokonywane przez przyszłych emerytów nie tworzą żadnego „indywidualnego kapitału” Obecny system emerytalny ukształtował się pod wpływem niefortunnej reformy z 1999 r. Niewątpliwie pełna renacjonalizacja drugiego filara i przepędzenie na cztery wiatry wszystkich „towarzystw emerytalnych” pasożytujących na finansach publicznych (i na przyszłych emerytach) zmniejszyłyby presję na obniżanie publicznych świadczeń emerytalnych (wypłacanych przez ZUS). Co za tym idzie, rząd nie musiałby desperacko eksperymentować z przedłużaniem wieku emerytalnego ani ciąć do żywej kości








