Opinie
Budżet – efekt niekompetencji czy cynizmu?
Ustawa budżetowa na rok 2013 była od początku niemożliwa do wykonania Konieczność nowelizacji ustawy budżetowej jest jedną z mniej przyjemnych rzeczy, które spotykają ministra finansów – musi on publicznie przyznać, że jego założenia co do sytuacji gospodarczej i, co za tym idzie, stanu finansów państwa okazały się nietrafione. Zapowiedziana 16 lipca korekta w budżecie na rok 2013 nie jest jednak drobnym błędem w prognozie, który można wytłumaczyć zmiennością otaczającego nas świata. Przypomnijmy, że przygotowując budżet na rok
Armia cenniejsza niż myślenie
Na naukę przeznacza się ok. 4 mld zł. Budżet Ministerstwa Obrony Narodowej wynosi 31,17 mld zł Rozwój, finansowanie i politykę badań naukowych w Polsce powojennej można podzielić na trzy etapy. Pierwszy to lata 1945-1970, drugi – 1971-1989, trzeci – po 1989 r. W latach 1945-1970 nauka była finansowana z budżetu państwa. Środki przeznaczano głównie na odbudowę i rozbudowę infrastruktury. Zbudowano nowe szkoły wyższe, instytuty naukowo-badawcze, laboratoria etc. Byliśmy bardzo biedni,
Skandal we Wrocławiu
Zbieramy owoce obojętności elit wobec zjawiska prawicowego, nacjonalistycznego ekstremizmu – refleksje uczestnika gorszących zajść podczas wykładu prof. Zygmunta Baumana Nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji. Wolter 22 czerwca w auli Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego odbył się wykład prof. Zygmunta Baumana. Prężnie działający w stolicy Dolnego Śląska Ośrodek Myśli Społecznej im. Ferdynanda Lassalle’a wraz z prezydentem miasta Rafałem Dutkiewiczem zdołał sprowadzić do Wrocławia tego światowej sławy naukowca, znakomitego
OFE – problem do rozwiązania
Mimo bardzo negatywnej oceny OFE rząd nie zdecydował się na zaproponowanie całkowitej likwidacji funduszy W opublikowanym kilka dni temu przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwo Finansów raporcie „Bezpieczeństwo dzięki zrównoważeniu”, zawierającym wyniki przeglądu funkcjonowania systemu emerytalnego, zostały przedstawione trzy propozycje złagodzenia negatywnych skutków istnienia otwartych funduszy emerytalnych (OFE). Mimo zawartej w raporcie ogólnie bardzo negatywnej oceny OFE z punktu widzenia ich wpływu na finanse publiczne i przyszłe emerytury,
Zabolało…
„Czarno na białym” – nieudana próba dyskredytowania Edwarda Gierka Z pewnym opóźnieniem dotarła do mnie podczas pracy w Parlamencie Europejskim informacja o wyemitowanym przez TVN 24 programie „Czarno na białym” poświęconym książce „Niezbędnik historyczny lewicy”. Spora część owej audycji dotyczyła mojego Ojca – Edwarda Gierka, jak powszechnie wiadomo I sekretarza Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w latach 1970-1980. Zanim naocznie przekonałem się o wymowie nagrania, otrzymałem mejl od pana Leszka (prosił o nieupublicznianie nazwiska).
Goniąc kormorany i bobry
W „Przeglądzie” (27.05-2.06.2013) pytanie tygodnia: „Czy bobry i kormorany muszą być jeszcze w Polsce pod ochroną?”. Odpowiada m.in. Ludwik Tomiałojć. Dla takiego jak ja ornitologa i ekologisty amatora jest on bez mała papieżem, które to porównanie tym bardziej jest na miejscu, iż niebieskimi zajmuje się sprawami („Spójrzcie na ptaki niebieskie (…). Ojciec wasz niebieski je żywi”, Mt 6,26). Tak właśnie. W ornitologii polskiej istnieje mityczny praojciec – Władysław Taczanowski, potem Jan Sokołowski – my wszyscy z niego, i dalej Ludwik
Terroryści wygrali
Wydawałoby się, że media polskie zajęte przede wszystkim i ponad wszystko Smoleńskiem i Watykanem zaszyły się ostatecznie w partykularnych ostępach. Na szczęście pojawił się w nich ostatnio, prawda, że gdzieś daleko w tle, ale lepszy rydz niż nic, temat rzeczywiście istotny i ważny dla każdego obywatela Rzeczypospolitej i Europy, ba! – dla podstaw naszej cywilizacji: fotoradary. Nie ma w tym ironii ani przesady. Tutaj właśnie jesteśmy u podstaw dyskusji o wolności, demokracji i prawach człowieka. Jest kwestią
Bohater bez skazy?
Pilecki został skazany nie za pobyt w Oświęcimiu, ale za działalność wywiadowczą na rzecz Londynu Jak wielkie emocje może wywoływać historia, widać na przykładzie burzy po publikacji w „Polityce” artykułu prof. Andrzeja Romanowskiego na temat rotmistrza Witolda Pileckiego. I świadczy o tym nie tyle niemała liczba publikacji, ile ocen, a raczej inwektyw pod adresem profesora. W całej tej publicystyce, a dokładnie w nagonce na Romanowskiego w prawicowych mediach, autorzy tekstów poświęconych publikacji i wnioskom profesora odsuwają z pola widzenia dwa zasadnicze problemy, które








