Opinie
Konserwa u władzy i zagubiona lewica
Polskie społeczeństwo pod wieloma względami jest bardziej postępowe i lewicowe niż głosy płynące z oficjalnej sceny politycznej Artykuł Roberta Krasowskiego „Lewica w konserwie” („Polityka” nr 19) potwierdza socjologiczne prawdy, że te same zjawiska można różnie nazywać i w innej perspektywie tłumaczyć w zupełnie odmienny sposób. To, co dla jednych jest wszystko wyjaśniającą przyczyną, dla drugich jest tylko częścią większej, złożonej całości. To prawda, że obecna polska lewica pod wieloma względami jest bardziej zachowawcza niż
Strachy na Lachy
Jak eksport skutecznie pokonuje bariery kryzysu Do obecnej sytuacji kryzysowej w Europie, a na pewno i w Polsce, pasują dwa popularne powiedzenia: „strachy na Lachy” i „nie taki diabeł straszny, jak go malują”. Oba wskazują, że mimo kryzysu nie trzeba się przesadnie obawiać o to, że już nic dobrego nie da się zrobić, a wręcz przeciwnie – zło można przezwyciężać aktywną postawą i przedsiębiorczością. A że można, dobrym i wiarygodnym przykładem jest polski eksport. Potwierdzają to wyniki osiągane przez polskich eksporterów
Zamknięty krąg gospodarki
Potrzebne jest obalenie wielu mitów ekonomicznych silnie utrwalonych w świadomości ekspertów Znany finansista Warren Buffett powiedział kiedyś: „Obraz gospodarki jest lepiej widoczny przez tylną, zakurzoną szybę niż przez czysto umytą szybę przednią”. Nasze telewizory mają czyste ekrany. Od pokazujących się na nich ekspertów można usłyszeć, że Polska przeżywa największy w swojej historii rozwój gospodarczy, a Polacy się bogacą. Równocześnie zauważa się, że występują pojedyncze problemy. Dokucza nam bezrobocie, które
Zwolniony za Kima
Przypadek dyrektora Poniewierskiego pokazuje, że w III RP można zwalniać ludzi za przekonania Jak doniosły media, w trybie natychmiastowym ze stanowiska dyrektora Biura Strategii PKP PLK został zwolniony Jacek Poniewierski – prywatnie, po godzinach pracy przewodniczący Towarzystwa Polsko-Koreańskiego. Przedstawione przez prezesa PKP Jakuba Karnowskiego uzasadnienie decyzji o zwolnieniu jest kuriozum w państwie prawa, a także kpiną z tego, co opozycja demokratyczna za czasów PRL zarzucała ówczesnemu porządkowi administracyjno-prawnemu – zwalniania ludzi za poglądy polityczne niezwiązane
Jak oddano stołeczną hutę
Prywatyzacja Huty Warszawa jest przykładem działań godzących w porządek prawny i realizowanych na szkodę narodu i państwa polskiego W 1952 r. na pustej przestrzeni pomiędzy Wawrzyszewem, Młocinami a Placówką rozpoczęto wznoszenie sztandarowej inwestycji stolicy – Huty Warszawa. Początkowe prace na obszarze ok. 200 ha zakończono w 1954 r., a w 1957 r. uruchomiono odlewnię staliwa – pierwszy obiekt produkcyjny huty. Produkcję stali rozpoczęto w 1958 r. W następnych latach oddawano kolejne obiekty: kuźnię, walcownię zgniatacz, ciągarnię, walcownię grubą,
Wallenrodzik
Na początek chciałbym czytelników poinformować, że jest takie pismo „Najwyższy Czas!”. Nie wiedziałbym o tym, gdybym nie prosił Basi, kiedy jedzie do Polski, żeby przywiozła mi (nawet płacąc za nadbagaż) ile tylko może pisemek, których nikt nie czyta, dziwolągów, fanatycznych manifestów, bo z nich dopiero można odczytać, co się naprawdę dzieje w kruchcie, za węgłem, pod budką z piwem. Basia spełnia te moje fanaberie niechętnie, gdyż parokrotnie już, kupując owe tytuły, naraziła się na niezbyt pochlebne opinie stojących za nią w kolejce. Przyjeżdżając ostatni raz, z gestem
Czy przedwojenny antysemityzm był rasistowski?
Rafał A. Ziemkiewicz nie ma racji, pisząc, że antysemityzm miał tylko podłoże ekonomiczne Na postawione w tytule pytanie odpowiada przecząco Rafał A. Ziemkiewicz w felietonie „Niech sobie poczyta” („Do Rzeczy” nr 15/13). Podtrzymuje tezę, że antysemityzm nie miał podłoża rasowego, lecz tylko ekonomiczne. Jeśli dobrze rozumiem owo sformułowanie, twierdzi, że przyczyną była sytuacja ekonomiczna. To teza pokroju marksistowskiego, co oczywiście nie jest z mojej strony zarzutem. Dość podobnie pisali kiedyś np. Norbert Balicki i Leon Kruczkowski. Tylko że jest to marksizm bardzo uproszczony
Gospodarka przed recesją
Im radykalniejsze będą posunięcia „uelastyczniające” rynek pracy, tym większe będzie bezrobocie Wraz ze wzrostem bezrobocia nasila się w Polsce wiara w uzdrowicielską moc obniżania kosztów pracy – oraz tzw. uelastyczniania rynku pracy. Świadectwem tego jest nie tylko potok profesorskich tekstów, wywiadów z ekspertami i lamentów lobbystów biznesu, który zalewa łamy gazet. Również zamierzenia rządowe (w tym zwłaszcza „uelastycznienie” rynku pracy i odsunięcie na czas nieokreślony oskładkowania umów śmieciowych) wywodzą się z owej wiary. W naszej
Zgęsiali Polacy (cz.II)
Parę lat temu, w Wiedniu, zaprosiła mnie Joanna Rawik na swój recital dla Polonii austriackiej. Wszystko jest w Joannie wspaniałe, najwspanialsze to jednak, że ona naprawdę „kocha świat” (cytat z jej piosenki, do której muzykę napisał niejaki Fryderyk Chopin, i tytuł autobiografii), czyli jest w życiu ogólnie na filo. Spośród tych filo poczesne miejsce ma w jej życiu frankofilia. Koncertowała wielokrotnie w Paryżu (w Olympii między innymi), w Lyonie… Popularyzowała, gdzie się dało, francuską kulturę. Dwie
Jakiej nam trzeba lewicy?
Nam, to znaczy coraz bardziej rozwarstwionemu i sfrustrowanemu społeczeństwu, którego jestem znikomą cząstką. Tyle że ja z racji wieku (rocznik 1921) pamiętam dzieje Polski od międzywojnia po dzień dzisiejszy, który jaki jest, każdy widzi. No i dosłownie, od dzieciństwa, „miałam serce po lewej stronie”. A tak się stało dzięki pewnej rozmowie, która zapadła mi w pamięć na całe życie, więc jeszcze raz ją przypomnę.Otóż przed wojną moja babcia po kądzieli miała na Kresach, pod Zaleszczykami, nieduży majątek, którym zarządzali moi rodzice. Mieszkaliśmy na odludziu, z dala od najbliższych wsi.






