Przebłyski

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Pielgrzym Derdziuk wraca?

W końcu nie wiadomo, kto ma większy kłopot – były prezes ZUS Zbigniew Derdziuk, jego byli pracownicy czy firma Asseco Poland. Derdziuk, który dość niespodziewanie zrezygnował z posady, uznając, że swoją misję już wypełnił, zapisał się w 80-letniej historii ZUS jako prezes misjonarz. Bo to za jego rządów zorganizowano pięć pielgrzymek na Jasną Górę. Pracownicy ZUS za pieniądze z funduszu socjalnego pielgrzymowali tysiącami. A prezes Derdziuk wygłaszał na Jasnej Górze kazania, pardon, przemówienia. Nie były co prawda tak dobre

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Sennik według Aleksandrzaka

„Magdalena Ogórek wejdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich. Nie wiem tylko, z kim wtedy wygra”. Tymi słowami Leszek Aleksandrzak przebojem wszedł do czołówki kabaretu politycznego. Jak nic jest już złotym medalistą. Czempionem roku. A może nawet całej dekady. Aż żal, że wredni ludzie z SLD nie potrafią docenić tak utalentowanego humorysty. Bez sensu czepiają się kampanii Ogórek. A cóż on jako szef sztabu mógł jeszcze zrobić? Czy Piętaszek pani Ogórek nie był jej wystarczająco oddany?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Pamięć, współpraca, przyszłość

Takie motto towarzyszyło obchodom 25-lecia obecności Fundacji im. Friedricha Eberta w Polsce. Okazuje się, że trzema słowami można trafnie opisać zarówno szczytne intencje i polityczne cele, jak i praktyczne powody, dla których nasze kraje i narody muszą wspólnie coś sensownego robić. Aleksander Kwaśniewski przy jubileuszowej okazji przypomniał, że polska lewica po 1989 r. na trwałe związała się z europejską socjaldemokracją. I że od początku głównym punktem odniesienia były dla jego partii relacje z SPD. A w tym bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ekspert Jabłoński

W kategorii „nauka na służbie” bezapelacyjnie i bezkonkurencyjnie triumfuje dr Wojciech Jabłoński, politolog z UW. W mediach występujący często w kamuflażu, jako tzw. ekspert. W laudacji na cześć zwycięzcy można przytoczyć tylko samego zwycięzcę. A rzekł Jabłoński o debacie w TVP tak: „Duda wygrał 41:0, Komorowski został znokautowany!”. Pyszne, prawda? Choć słowo prawda brzmi to ciężko. Całkiem jak dowcip laureata.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Cienki śpiew Kurskiego i treny żałobne Kamińskiego

W to, że Michał Kamiński, Jacek Kurski i Adam Hofman są genialnymi spin doktorami, wierzy chyba tylko Monika Olejnik. I może Ewa Kopacz w przypadku Kamińskiego? Kurskiemu nie udało się wejść do gry w PiS. Mimo że próbował się wciskać różnymi otworami. Młodsze i – jak się okazuje – jeszcze bezwzględniejsze bulteriery z PiS odgoniły wyleniałego basiora od żłobu. Ale i tak Kurski jest w o wiele lepszym położeniu niż Michał Kamiński. Temu w PO kompletnie nic się nie udaje. Mało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Telewizyjne Syguty już się pakują

Są też dobre skutki wygranej Dudy. TVP INFO z obecną dyrekcją nie dociągnie do Nowego Roku. I trudno się dziwić. Bo to, co ekipa Tomasza Syguta wyprawiała w kampanii wyborczej z Andrzejem Dudą, było tak niezwykłym pokazem bezczelności i hucpy, że pozostaje tylko jedno. Pogonić. A na drogę dać bilet. W jedną stronę. Bez prawa powrotu do mediów publicznych.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Sztabowcy na niby

Różne rzeczy o PO można powiedzieć, ale nie to, że tej ekipie brakuje poczucia humoru. Czyż powołanie Andrzeja Biernata na sekretarza generalnego partii nie zasługuje na miano żartu roku? Facet, który jako kierownik nie potrafił ogarnąć zarządzania basenem, rządzi dziś całym polskim sportem. I organizuje życie partii. Z efektów pracy Biernata śmieje się pół Polski. Oczywiście poza prezydentem Komorowskim, któremu Biernat zrobił kampanię bez kampanii. No, istny cud. A później całą winę za efekty zrzucił na sztab Komorowskiego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Siekierki wyborcze

Fruwały po Polsce tak gęsto, że drwali trzeba pospisywać. Ku pamięci.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Królowa plemienia ple-ple

No i po wyborach. Kandydatów, jacy byli, każdy widział. Ale zapamiętamy głównie ją. Panią Ogórek. Królową plemienia ple-ple. Długo jechała na prostym patencie. Mówiła tylko dwa słowa: „Trzeba rozmawiać”. Choć i to rzadko w sensownym momencie. Dlaczego więc ją zapamiętamy? Bo przemówiła. I to musiało niezwykle zaskoczyć Ryszarda Bugaja, którego znajomy ma prawa autorskie do tego odkrycia. Magdalena Ogórek to „pierwszy na świecie przypadek, kiedy na urząd prezydenta kandyduje Barbie”. I można by nad tą tezą poważnie się pochylić, bo przecież sama Ogórek w wywiadzie dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Myśliciele plemienia ple-ple

W tej roli partia obsadziła swoje dwie tęgie głowy, czyli Leszka Aleksandrzaka i Tomasza Kalitę. Aleksandrzak to ten większy. Po mowie sądząc, taki gość, który miałby duże problemy nawet z wyborem na wójta. A Kalita? Człowiek uparty. Taki, co będzie żył z partii do jej ostatniej złotówki. Bardzo zdesperowany. W 2011 r. wygryzł z listy SLD w Krakowie prof. Widackiego. Ale krakusy go obśmiały i pogoniły ulubieńca Napieralskiego. Niestety, nie możemy ustalić, który z nich był w tej kampanii Kenem. Tak czy inaczej myśliciele A. i K. źle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.