Reportaż

Powrót na stronę główną
Reportaż

Gosia za kółkiem

Małgorzata Więcek jest prawdopodobnie najbardziej filigranową posiadaczką prawa jazdy, i to po egzaminie zdanym w stolicy za pierwszym podejściem Jeśli ważysz 19 kg, masz 90 cm wzrostu, kruche i łamliwe kości, nie możesz samodzielnie chodzić, są dwa wyjścia: poddajesz się i godzisz na społeczną separację albo mnożysz pokłady uporu i siły ducha, niepokornie walczysz o godne życie. Tych sił zaczyna czasem brakować Małgorzacie Więcek z Kaczyc, która uparcie nie pozwala, by jej krucha konstrukcja fizyczna stawała na drodze do samodzielności.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Krew to farba

Prawdziwy myśliwy wie, że najprzyjemniejsze w strzale jest powstrzymanie się od niego Łowiectwo jest umiejętnością albo sztuką łowienia i zabijania różnych zwierząt ssących i ptaków siłą, zręcznością i wszelkimi sposobami. „Słownik terminologii łowieckiej” (1882) Krew to farba. Tak powie każdy myśliwy. Chce w ten sposób wyrazić szacunek dla ofiary. W braci obowiązuje specjalny słownik. Po nim się rozpoznają. Ktoś rzuci: pies doszedł postrzałka po farbie. Od razu wiadomo, że swój. Profesor filozofii poluje od 50

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Oprócz jeziora nie mamy nic

Sprzedanie położonego w centrum wsi jeziora prywatnej osobie zjednoczyło mieszkańców w proteście. Czy będzie z tego jakiś pożytek? Jeziorko jest nieduże, oczko zaledwie, zagubione gdzieś w Borach Tucholskich. Po jednej stronie brzegu przylega do niego wieś Klaniny, po drugiej okalają je państwowe lasy. Kiedyś była tam „dziewczyńska kąpawka”, dziś plażę i kąpawkę zarosła trzcina. Przysiadam na jedynym, prowizorycznym pomoście z przeciwległej strony. Na tafli leniwie kołyszą się łabędzie, obok nich z szumem skrzydeł lądują

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

(K)raj mercedesów ma się lepiej

Zawiodą się ci, którzy oczekują, że funkcję komunikacji publicznej spełniają w Albanii konie i osły. Na drogach królują luksusowe auta Korespondencja z Albanii Andrzej Stasiuk w słusznie nagradzanej książce pt. „Jadąc do Babadag” nazwał Albanię „podświadomością kontynentu, którą powinni poznać wszyscy, którzy wymieniają nazwę Europa”. Pozostając w klimatach podróży do miejsc nie do końca rozpoznanych („Droga na Krym” – „P” nr 27/2007), postanowiłem sprawdzić na własne oczy, co autor miał na myśli. Być może moja wrażliwość działała na złej częstotliwości,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Lekcja przetrwania

350 km pieszej przeprawy przez góry Mackenzie i rwące rzeki Kanady Niewielka awionetka ląduje na granicy Jukonu i Terytoriów Północno-Zachodnich. To północne rubieże Kanady. Przede mną 350 km pieszej przeprawy przez góry Mackenzie. Rozkładam sprzęt, spoglądam na olbrzymie przestrzenie. Dookoła pustka. Cisza, aż uszy bolą. – Chcesz ten wózek przeciągnąć przez doliny i rzeki gór Mackenzie? – uśmiecha się 45-letni Indianin. Jest oficerem Naturalnych Zasobów Środowiskowych. Pracuje dla rządu. Mieszka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Monocyklem w lepszy świat

W sercu Starej Pragi młodzi zapaleńcy pokazują dzieciakom, że można żyć inaczej Kiedy po raz pierwszy przychodzimy do klubu na Brzeskiej, w jednej sali jest pusto. W drugiej – widać stłumione światło przerywane błyskami projektora. Na ścianie pojawiają się zdjęcia z egzotycznych miejsc, a młody mężczyzna, nazywany przez wszystkich „Chopinem”, opowiada dzieciom o swojej pięcioletniej podróży dookoła świata. Przez chwilę słuchają w skupieniu, ale zaraz zaczyna się krzyk: – Nie kop mnie! To ona zaczęła! – koncentracji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Powrót nad Czeremosz

Tablica upamiętniająca dawnych polskich mieszkańców ukraińskiej wioski przegrała z powodzią Niech pan powie przewodnikowi, że pamiętam go sprzed trzech lat. Niech nie udaje, że nie wie, tu nie przychodzi się z pustymi rękami – rzuca ostrzegawczo starszy pogranicznik, oddając kierowcy 13 paszportów. Busik ma na przedniej szybie tablicę „Polsko-ukraiński projekt ŁĄCZY NAS WSPÓLNA HISTORIA”. Teraz łączy nas też inne doświadczenie: powódź, która w lipcu dotknęła Ukrainę. Cztery lata temu Edward Łysiak, którego mama urodziła się i dorastała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Pociągnęła za sobą brata…

Na 25 lat sąd skazał Pawła Rozumeckiego, ostatniego z oskarżonych o zabójstwo w 1997 roku dilerów Ery. Surowy wyrok, ale czy sprawiedliwy? Na salę sądową wchodził szybko, nie rozglądając się na boki. Wśród publiczności nie było nikogo z jego rodziny czy znajomych. Mało rozmawiał ze swoim adwokatem; jeśli nie składał wyjaśnień, z bolesnym wyrazem twarzy nieruchomo patrzył przed siebie. Ale tak, aby ominąć wzrokiem siedzące po przekątnej trzy kobiety: żonę i matki ofiar. Jego los nie budził już medialnego szumu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Dziewięć miesięcy snu

„Nie chcę tej rurki, chcę jeść buzią” – to były pierwsze słowa Paulinki Sztuckiej po wybudzeniu się ze śpiączki Z głębi domu dochodzi mocny, zdecydowany głos: „Ja chcę żyć! Dla mamy, dla taty, dla siostry Kingi i dla brata Artura!”. To Paulina, kiedy otwiera oczy, powtarza jak mantrę to, co przez wiele miesięcy powtarzali jej najbliżsi: – Pamiętaj, masz dla kogo żyć, dla mamy, dla taty… Właśnie minęły dwa tygodnie, odkąd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Życie z trzema metrykami

Alfred Czesla – niemiecki Mazur na polskiej ziemi – dopiero po latach odkrył swoją tożsamość Alfred był posiadaczem trzech metryk urodzenia, choć tej właściwej, niemieckiej, nigdy nie widział. Natomiast w dwóch pozostałych występował jako polskie dziecko, w tym jako syn Berty Cieśli z domu Łoś. Chociaż ona po mężu była Czesla, a jej panieńskie nazwisko brzmiało Losch. Gdyby inaczej potoczyły się powojenne losy, dr Alfred Czesla byłby dziś pewnie szacownym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.