Sport
Droga do Rosji 2018 nadal (prawie) otwarta
W Kopenhadze cztery baty, z Kazachami trzy na plusie Wbrew nadziejom milionów rodaków nasza piłkarska reprezentacja jeszcze nie potrafiła zapewnić sobie bezpośredniego awansu do przyszłorocznych finałów mistrzostw świata w Rosji. Późnym wieczorem w piątek, 1 września, nic nie poszło dobrze. Nadzieja oparta na nieskomplikowanych wyliczeniach: wygrywamy z Danią w Kopenhadze, natomiast nasz drugi najgroźniejszy konkurent, jedenastka Czarnogóry, nie daje rady Kazachstanowi na wyjeździe, okazała się złudna. Nasi dostali solidne baty 0:4, Czarnogórcy wygrali
Droga do Rosji 2018 (prawie) otwarta
W Kopenhadze biało-czerwonych czeka przeprawa. Duńczycy nie odpuszczą Jak dobrze pójdzie, już w piątek, 1 września, późnym wieczorem nasza piłkarska reprezentacja może zapewnić sobie bezpośredni awans do przyszłorocznych finałów mistrzostw świata w Rosji. Nadzieja na to opiera się na nieskomplikowanych wyliczeniach: wygrywamy z Danią w Kopenhadze, natomiast nasz drugi najgroźniejszy konkurent – jedenastka Czarnogóry – nie daje rady Kazachstanowi na wyjeździe. Gdyby rachuby nas zawiodły, to 4 września biało-czerwonych czeka poprawka z Kazachami w Warszawie. Na razie
90 minut z futbolową Ekstraklasą
Musieliśmy czekać aż cztery sezony, by ligowe rozgrywki wróciły do normalności Można powiedzieć: nareszcie! Musieliśmy czekać aż cztery sezony, by ludzie kierujący polskim futbolem przekonali się, że dzielenie punktów przez dwa – po fazie zasadniczej rozgrywek Ekstraklasy – jest całkowicie bezsensowne. Już w lipcu 2013 r. na łamach PRZEGLĄDU (nr 29/2013), w tekście „Demolka zwana reformą”, apelowaliśmy: „Panowie prezesi – Boniek, Biszof i pozostali. Nie idźcie tą drogą!”. W tym samym artykule przytaczaliśmy opinie znanych trenerów, m.in. Bogusława
Sportowa lekcja historii
Międzynarodowy Turniej Piłkarski o Puchar Pamięci Małego Powstańca ma łączyć narody podzielone historią – Dziesięć lat temu sam jeździłem po Europie i zapraszałem na turniej drużyny składające się z dzieciaków w takim wieku, w jakim ja byłem w czasie powstania. Drużyny z Niemiec, Węgier, Wielkiej Brytanii i Ukrainy, a więc z każdej strony barykady – mówi Jerzy Piekarzewski, honorowy prezes i legenda Polonii Warszawa, pomysłodawca Międzynarodowego Turnieju Piłkarskiego o Puchar Pamięci Małego Powstańca. W czasie powstania warszawskiego miał
Szału w piłce nie będzie
Młodzież zniknęła z podwórek. Sport uprawia na konsolach Jan Cyniewski – były piłkarz, ceniony trener, pedagog. Grał m.in. w Hutniku i Wawelu Kraków. Prowadził m.in. Proszowiankę, Kabel i Clepardię. Z wieloma drużynami wywalczył awans do wyższych lig Panie trenerze, jak się panu podobała gra naszej młodzieżowej reprezentacji na Euro U-21? – Było widać, że odstajemy od zespołów, które grały w finałach. Nie wypadliśmy dobrze nawet na tle Słowaków i Szwedów, z którymi zremisowaliśmy. Byliśmy gorsi taktycznie i technicznie.
Nawałka herbu Rudawa
Szkoleniowiec jest jak lekarz albo naukowiec – o rozwój powinien dbać całe życie Dawna wieś rycerska Rudawa oddalona jest o kilkanaście kilometrów od Krakowa. Spędzający tam wakacje w 1908 r. Henryk Sienkiewicz poznał młodego Stasia Tarkowskiego, który codziennie o siódmej rano przynosił mu mleko prosto od krowy. Słynny pisarz bardzo polubił chłopaka i dał jego nazwisko głównemu bohaterowi „W pustyni i w puszczy”. Ale od 1 listopada 2013 r. atencję dla Sienkiewicza zaczęła usuwać w cień cześć
Piłkarska wiosna dla Legii radosna
Czy Legia w najbliższych latach może się stać solidnym europejskim klubem? W poniedziałek, 5 czerwca, przed południem szef i właściciel Legii Dariusz Mioduski zawiesił na szyi króla Zygmunta III Wazy klubowy szalik. Zanim jednak tradycji stało się zadość, dzień wcześniej kibice Legii przeżyli siedem minut niepewności, a nawet strachu. Spotkanie z Lechią na Łazienkowskiej zakończyło się bezbramkowym remisem i sprawa tytułu zależała od wyniku trwającego jeszcze meczu Jagiellonii z Lechem. Szczęśliwie dla
Najpierw drużyna, a potem piłkarz
Rodzice i brat opowiadają, że jako dziecko byłem niesamowitym furiatem Jacek Magiera – trener Legii Warszawa Meczem z Arką w Gdyni (11 lutego, godz. 20.30) wznowi rozgrywki piłkarskiej Ekstraklasy warszawska Legia. Wielu kibiców z ciekawością czeka, jak zaprezentuje się po zimowej przerwie zespół, którego postawa w 15 meczach jesieni mogła niejednemu zaimponować. To w ogromnym stopniu zasługa trenera Jacka Magiery, który 1 stycznia skończył 40 lat (pisaliśmy o nim w PRZEGLĄDZIE nr 52/2016). Ponieważ niemal
15 razy pod okiem „Magika”
Pod kierunkiem Jacka Magiery legioniści rozegrali 15 meczów. Bilans imponujący: 9 zwycięstw, 2 remisy, 4 przegrane Jacek Magiera w latach 1997-2006 był zawodnikiem Legii, w której rozegrał 176 meczów na pozycji pomocnika i obrońcy. Urodził się w 1977 r. w Częstochowie i jest wychowankiem tamtejszego Rakowa. Był kapitanem reprezentacji Polski U-17, która w finałach mistrzostw świata w 1993 r. pod kierunkiem Andrzeja Zamilskiego zajęła czwarte miejsce. 20 grudnia 2006 r. oficjalnie dołączył do sztabu szkoleniowego Legii, zostając
Biało-czerwona niezwyciężona!
Zasłużyliśmy na pozycję lidera, wykonaliśmy ciężką pracę na boisku To trwało zaledwie dziewięć sekund! Zegar na Arena Naţională w Bukareszcie wskazywał 12. minutę spotkania Rumunia-Polska, kiedy na środku boiska piłkę przejął Kamil Grosicki. Przebiegł sam ponad 30 m, wyprzedzając pięciu (!) obrońców rywali, wpadł na pole karne i uderzył pod poprzeczkę. – Przed meczem myślałem: jak strzelę gola, to pobiegnę do trenera. Dużo mu zawdzięczam, a to, gdzie jestem teraz, to jego spora zasługa –






