Czy grozi nam polexit? Oczywiście. Jak najbardziej. Chmury się zbierają. Rośnie liczba Polaków niechętnych naszej obecności w Unii. Coraz głośniejsi są politycy i publicyści, którzy atakują i obrzydzają nam Brukselę. Okręt płynie więc przez wzburzony ocean. I nikt nie wie, jak ta podróż się skończy.
W lutym publikowaliśmy apel o ustawę, która utrudniłaby wyjście Polski z Unii. Bo dziś jest to banalnie proste – wystarczy zwykła ustawa sejmowa i podpis prezydenta. Wszystko w jeden dzień. Wtedy też cytowaliśmy wyniki sondażu pracowni OGP, która zadała pytanie: „Gdyby w najbliższą niedzielę odbyło się referendum w sprawie wyjścia Polski z Unii Europejskiej, jak by Pan/i zagłosował/a?”.
I cóż, za polexitem opowiedziało się 24,5% ankietowanych. To gigantyczny wzrost, bo jeszcze w lutym 2019 r. za wyjściem z Unii było 6,7% Polaków. Podobne wyniki przyniósł majowy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Mamy więc kolosalną zmianę. I nasuwa się pytanie, co takiego się stało, że Polska tak się zmieniła? I czy to trwała tendencja?
Wiele tłumaczą kolejne dane. Otóż wśród wyborców rządzącej koalicji odsetek zwolenników polexitu jest praktycznie zerowy. Natomiast jeśli chodzi o wyborców PiS, w styczniu 2026 r. tylko 46,4% chciało pozostania w Unii, natomiast 43,6% było za wyjściem. Wyborcy Konfederacji są jeszcze bardziej antyeuropejscy – 42,6% jest za Unią, 47,3% wybiera polexit.
I pytanie zasadnicze: co było pierwsze? Czy wyborcy prawicy są antyeuropejscy dlatego, że są zwolennikami partii prawicowych, czy przeciwnie – dlatego są zwolennikami PiS lub Konfederacji, że są antyeuropejscy?
Bardziej logiczna wydaje się odpowiedź numer 1. Że politycy PiS i obu Konfederacji, szukając politycznego paliwa, rozniecają nastroje antyunijne. Te działania przyniosły efekt, więc później, ponieważ walczą o tego samego wyborcę, zaczęli się licytować, kto bardziej dowali Unii. I poszło. Ich wyborcy ruszyli za tymi hasłami. Często bezrefleksyjnie. Na zasadzie, że hasła „naszych” z definicji muszą być słuszne. W ten sposób rolnicy,
r.walenciak@tygodnikprzeglad.pl









