Umarła Nasza Klasa

Umarła Nasza Klasa

Portal stał się nieopłacalny, a jego użytkownicy uciekli na inne platformy

Portal społecznościowy Nasza Klasa został oficjalnie zamknięty 27 lipca 2021 r. o godz. 23.59. Po prostu stał się nieopłacalny dla właściciela, a jego użytkownicy pouciekali do innych społecznościówek, takich jak Facebook czy Instagram.

Na pomysł Naszej Klasy wpadli studenci z Wrocławia, wzorując się na podobnej inicjatywie zagranicznej, Classmates.com, a nazwę wzięli z piosenki Jacka Kaczmarskiego. Komunikator miał umożliwiać użytkownikom odnajdywanie osób ze szkolnych lat i odnawianie kontaktów. Z czasem nabrał charakteru wielopoziomowej platformy komunikacji dla polskich użytkowników internetu, na której można było też grać w gry. W szczytowym okresie Nasza Klasa miała 14 mln aktywnych kont, bo tylu ludzi nawiązywało kontakty z byłymi kolegami i koleżankami ze szkoły. Początkowo z usług portalu korzystała jedna trzecia rodaków. Z czasem jednak liczba zainteresowanych zaczęła spadać, z powodu wzrostu popularności portali o zasięgu globalnym.

Autor tego tekstu pamięta pierwszą konferencję prasową Naszej Klasy w Warszawie i sceptyczne głosy dziennikarzy, zapowiadających już wtedy, w 2006 r., kłopoty w upowszechnieniu tej usługi w obliczu startującego w Polsce Facebooka. Proroctwa okazały się prawdziwe, choć po kilkunastu latach, trochę z powodu polityki właścicieli i założycieli portalu, trochę ze względu na przemiany pokoleniowe, a trochę przez zaostrzenie dostępu do danych osobowych. Ale jeszcze w czasie kampanii prezydenckiej w 2010 r. tacy kandydaci jak Bronisław Komorowski, Grzegorz Napieralski, Andrzej Olechowski, Andrzej Lepper, Waldemar Pawlak czy Janusz Korwin-Mikke mieli tu profile i starali się zdobyć popularność jako „byli uczniowie”. Powoli jednak zaczynały się wykruszać grupy absolwentów szkół różnego typu, a na scenę wchodzili ci, którzy szkołę pamiętali jako stres i koszmar, a grupę rówieśniczą jako uczestników wyścigu szczurów. Dodatkowo Nasza Klasa kilkakrotnie zmieniała właścicieli.

Na portalu wprowadzano zmiany, m.in. dotyczące ochrony danych osobowych, zaczęto też obarczać użytkowników dodatkowymi kosztami za dawniej darmowe funkcje i wprowadzano inwazyjne reklamy. To spowodowało spadek oglądalności i serwis znalazł się poza pierwszą dziesiątką najczęściej odwiedzanych witryn. Od 2010 r. stopniowo wygasało jego pierwotne przeznaczenie, ustępując miejsca miłośnikom gier komputerowych. Jeden z publicystów napisał nawet: „Facebook i inne aplikacje nie tylko odbiły Naszej Klasie użytkowników, ale zepchnęły ją na pozycję lekkiego obciachu. Próby reanimacji się nie powiodły”.

Statystyki były nieubłagane. Z 14 mln użytkowników zostało ich w 2019 r. 1,2 mln, a w 2020 r. tylko 1 mln. Podobnie było z liczbą odsłon w miesiącu, która leciała na łeb na szyję. W sierpniu 2019 r. NK miała ich 47,5 mln, a w sierpniu 2020 r. już tylko 38,3 mln.

Co sądzą o śmierci Naszej Klasy jej założyciele? Nie udało się skontaktować z żadnym z nich, są już zbyt głęboko zaangażowani w inne biznesy. Maciej Popowicz jest miliarderem, jednym z najbogatszych ludzi w Polsce, ale największe pieniądze przyniosło mu zarządzanie spółką związaną z grami komputerowymi. „Nasza Klasa to była wspaniała przygoda, od inwestorów wiele się nauczyliśmy. To był przyśpieszony kurs MBA i solidne fundamenty pod prowadzenie kolejnego biznesu”, powiedział kiedyś wrocławskiemu czasopismu. A pozostali? Paweł Olchawa związany był, jak można się zorientować z wpisów na FB, z Wyższą Szkołą Bankową we Wrocławiu, podobnie jak Arkadiusz Pernal. Michał Bartoszkiewicz i Łukasz Adziński pełnili ważne funkcje w firmach informatycznych. Wiadomo tylko, że jeszcze jako studenci zaczęli zarządzać milionami złotych.

Próbowaliśmy też skontaktować się z ostatnim właścicielem portalu, aby się dowiedzieć, czy nie sprzedałby praw do adresu NK.pl. Agnieszka Skrzypek-Makowska, kierownik komunikacji zewnętrznej Ringier Axel Springer Polska, odpowiedziała krótko: – Jeśli chodzi o oferty dotyczące samej marki NK, jesteśmy otwarci na propozycje współpracy.

Czy jednak w dobie, kiedy szkolnictwo zostało oddane w ręce takiego specjalisty jak minister Przemysław Czarnek, ktoś jeszcze będzie chciał poszukiwać kolegów i koleżanek z klasy?

b.tumilowicz@tygodnikprzeglad.pl

Fot. archiwum

Wydanie: 33/2021

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy