Gliński ceni, płaci i żenuje

Gliński ceni, płaci i żenuje

Nie od wczoraj wiadomo, że najuważniejszym czytelnikiem i uczniem włoskiego historyka i filozofa komunistycznego Antonia Gramsciego jest prawica, w tym polska prawica, zarówno przed dojściem do władzy, jak i – szczególnie – po jej zdobyciu. Gramsci ze swoją teorią hegemonii kulturowej (twórzcie instytucje kultury, nowy język, i tak – zamiast w drodze rewolucji – przejmując rząd dusz i mózgów, zdobędziecie realną władzę) po prostu się opłaca. Wyraźnie to widać w powoływaniu nowych instytucji, zawłaszczaniu starych, przejmowaniu tego, co się da przejąć.

Najjaskrawiej widać to po, kiedyś niemal rytualnych, dotacjach dla czasopism świata kultury. Poprzednicy dawali wszystkim lub prawie wszystkim po troszeczku, nielicznym sporo więcej. Obecni (nazwijmy ich glińskimi) dają tylko swoim, niektórym swoim dużo, a części bardzo dużo. Kto swojak, a kto obcy? Prof. Piotr Gliński, obsadzony przez PiS na stołku ministra kultury i dziewictwa narodowego (tak, tak, bo to jedyne w historii świata społeczeństwo niepokalane, bezgrzeszne, czyste, to aniołowie i anielice od poczęcia do sczeźnięcia), obsypuje kasą wszystkich tych, od których był radykalnie daleko, kiedy był jeszcze politykiem Unii Wolności lub ekoterrorystą bliskim Zielonym. A nie daje tym, których wtedy czytał, podziwiał, do których aspirował, aspirował i niedoaspirował. Teraz, jako wyaspirowany, swobodną dłonią rozdziela. Przytula do serca, a oni przytulą konkretne tysiące (za OKO.press): kwartalnik „Kronos. Metafizyka, Kultura, Religia” (97,5 tys. zł); dwumiesięcznik „Arcana” (52 tys. zł); „Christianitas” wydawane przez Fundację Świętego Benedykta (48,4 tys. zł przez trzy lata, razem 145,2 tys. zł); „Rzeczy Wspólne”, pismo wydawane przez Fundację Republikańską, i „Pressje”, kwartalnik wydawany przez Klub Jagielloński (46,2 tys. zł); miesięcznik „WPiS. Wiara, Patriotyzm i Sztuka”, wydawnictwa Biały Kruk (82,5 tys. zł). Wydawnictwo Biały Kruk znalazło się wcześniej także na liście wydawnictw naukowych ministra Gowina. Opublikowało ono m.in. cukierkową biografię Antoniego Macierewicza. Dalej „Kurier WNET MMXX” (81 950 zł), gazeta wydawana przez Krzysztofa Skowrońskiego, prowadzącego prawicowe radio WNET w internecie; kwartalnik „Wyklęci” wydawany przez Fundację Kwartalnika „Wyklęci” (79 750 zł); „Semper Fidelis”, czasopismo wydawane przez Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich (12,1 tys. zł); miesięcznik „W Drodze” wydawany przez zakon dominikanów (55 tys. zł); „Mały Gość”, czasopismo dla dzieci i młodzieży wydawane przez redakcję kościelnego tygodnika „Gość Niedzielny” (35 948 zł); „Czterdzieści i Cztery”, kwartalnik poświęcony mesjanizmowi polskiemu, wydawany przez środowisko związane niegdyś z „Frondą” (13 695 zł); „Promyczek Dobra”, czasopismo wydawane przez diecezję tarnowską (55 tys. zł); „Civitas Christiana”, czasopismo wydawane przez katolicką fundację o tej samej nazwie (25 300 zł); „Gazeta z okazji 100-lecia urodzin Jana Pawła II” (28 831 zł), wydawnictwo Instytutu Gość Media, czyli „Gościa Niedzielnego”; „Nowa Konfederacja”, czasopismo środowisk konserwatywnych (ale niekościelnych – 70 152 zł).

Powie ktoś: ma władzę, ma prawo, tamci dawali swoim, a on swoim. Niestety, tak to nie wyglądało nigdy. Tu po prostu periodyki, które bez jakichkolwiek transparentnych kryteriów zostaną przypisane do raczej niechętnych „dobrej zmianie”, nie dostają od lat nic.

Gramsciańska ofensywa trwa. Prawica zbudowała jedynie kiedyś, kiedy była w opozycji, Muzeum Powstania Warszawskiego, teraz przejmuje (Muzeum Historii II Wojny Światowej) i kastruje, albo osłabia (Muzeum Historii Żydów Polskich), łamiąc własne zobowiązania co do zasad wyboru dyrektora. Dorzuca wciąż kolejne dziesiątki milionów IPN, podejmuje nowe atrakcyjne inicjatywy, jak choćby powstanie Narodowego Instytutu Polskiego Faszyzmu, przepraszam, oficjalna nazwa brzmi: Instytut Dmowskiego i Paderewskiego, a Paderewski w tej grupie fortepianem się przykrywa i głowę pod wiekiem kryje. Dmowski faszystą? Przeca już Komorowski mu wyfasował pomnik w centrum politycznym Warszawy! A szefem czyni się Jana Żaryna, chwalcę ONR, ścichapęk antysemitę, skrajnego prawicowego radykała z papierami historyka.

Słusznie zainterpelował poseł Lewicy Adrian Zandberg: „Dlaczego myśl polityczna endecji została przez ministerstwo potraktowana wyjątkowo? Dlaczego inne stronnictwa, takie jak Polska Partia Socjalistyczna czy Bund, nie zasłużyły na podobne placówki badawczo-edukacyjne? Czy ministerstwo powoła do życia instytuty zajmujące się historią innych ruchów politycznych? Biorąc pod uwagę rolę PPS w odzyskaniu niepodległości i ukształtowaniu niepodległego państwa, uderza brak muzeum poświęconego historii demokratycznego socjalizmu i związanych z nim ruchów społecznych. Kiedy ministerstwo planuje powołać do życia takie muzeum?”.

Czas na powołanie Narodowego Koncernu Wielkiej (Największej) Narodowej Prawdy Polskiej. A nikt inny nie ma w Polsce racji bytu politycznego, kulturalnego, naukowego, wydawniczego.

Wydanie: 8/2020

Kategorie: Felietony, Roman Kurkiewicz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy