Horror gore, czyli feralna kluseczka

Horror gore, czyli feralna kluseczka

W szale poranka próbowałam zdrapać makaron z dnia poprzedniego, a ten w zemście wbił mi się pod paznokieć tak bezwzględnie, boleśnie i definitywnie, że usiadłam na kuchennym krześle i zapłakałam. Nie z bólu – muszę zaznaczyć, choć przecież tak łamali ludzi faszyści, wbijając im igły pod paznokcie – tylko z poniżenia. Oto dołączyłam do cioci, której lustro obcięło pięty, Gieni, której spłonęły włosy, kiedy się pochyliła nad tortem, Tomka, co się nabił na widelec. A jeszcze wyszło na to, że wypadki rzeczywiście zdarzają się w domu. Makaron wszedł do końca paznokcia, wyglądał jak dziecięcy rysunek. Tkwił tam i ból siał nieziemski.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 9/2017, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy