Jak Tadeusz z Mateuszem

Jak Tadeusz z Mateuszem

Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wymyślił Mateusz Morawiecki, kiedy był wicepremierem i zajmował się myśleniem. Wtedy myślał i milczał, bo przemawianiem do narodu, bez dodatkowych obowiązków, zajmowała się premier Beata Szydło.

Kiedy Jarosławowi Kaczyńskiemu przestała się podobać wykonawczyni roli głównej, bez wahania i właściwie w ogóle nie przerywając spektaklu, zarządził zmianę w obsadzie. Teraz ona siedzi cicho, a M.M. mówi bez przerwy.

Mateusz Morawiecki prezentuje się najpoważniej jako mąż stanu, kiedy zwraca się do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Wybór patronki nie jest przypadkowy, bo żadna inna święta osoba nie dałaby rady cierpliwie słuchać i patrzeć, jak premier wynosi siebie pod niebiosa, pozwala uczestnikom parteitagów skandować swoje imię i domaga się głośnych podziękowań za każde trzy stówki ekstra rozdane elektoratowi przed wyborami.

Jest tak, jak dawno w Polsce nie było. Rządzi jedna partia za pomocą telewizyjnego monologu z narodem. Z wąskiego grona wybrańców dopuszczonych do wygłaszania odpowiedzialnych tekstów partyjnych w formie stand-upów, najweselszy jest właśnie były autor byłej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Rozmyślnie zapomniał o scenariuszach SOR, rozwija się tylko estradowo, zgodnie z wymaganiami sztuki bajerowania.

Politycy tak mają z pamięcią, a premierowi dodatkowo udało się zainfekować polityczną amnezją wielu ludzi naokoło. Kto dzisiaj pamięta, co to jest SOR?! Spytałem na próbę kilka osób, niekoniecznie schorowanych i wiekowych. Pierwsza odpowiedź brzmi: szpitalny oddział ratunkowy. Taki stan pamięci potwierdza wyszukiwarka internetowa. Szpitalny oddział jest na czele listy identycznych haseł SOR i wyprzedza zapomniany przez samego twórcę plan Morawieckiego o osiem pozycji. Częściej niż o SOR autorstwa naszego premiera internauci pytają o czeski autobus tej samej marki, produkowany w Libchavach, o SOR Iberica – hiszpańskie chłodnie i naczepy, a nawet o syndrom dr. Strangelove’a – takie przekonanie pacjenta, że jedna z jego rąk nie należy do niego, co inaczej nazywane jest syndromem anarchicznej ręki.

Wynika z tego, że wicepremier najpierw nie trafił z nazwą, a potem jako premier niefartownie wpadał kolejno w każdą z pięciu pułapek, które osobiście tak nazwał i osobiście ustawił na drodze rozwoju Polski w swoim opisie Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Ostatnia, piąta, nazwana przez autora słabością instytucji, dopadła go pod koniec minionego roku, kiedy do aresztu śledczego trafił na dwa miesiące były szef Komisji Nadzoru Finansowego, słabo przez premiera nadzorowanej instytucji państwa.

Program „naprawy” zaczyna M.M. w swoim dokumencie od reindustrializacji. A jak mu idzie, każdy widzi. Spośród zajęć najbardziej pochłaniających polskiego premiera, zaczynających się od re-, a niezapisanych w jego planie, największe nadzieje świata budzi rechrystianizacja Europy. I z nowym rokiem przynajmniej w tym dziele należałoby mu życzyć misjonarskiego powodzenia.

Na dobry początek Kancelaria Prezesa Rady Ministrów powinna zadzwonić do TV Trwam i uprosić stację o spotkanie o. Tadeusza Rydzyka z Mateuszem Morawieckim. Żeby obaj mężowie stanu mogli usiąść w studiu naprzeciwko siebie i pogadać o dziejowej szansie Polski jako przedmurza chrześcijaństwa. Dialog na tym szczeblu nie wymaga moderatora, bo obaj dostojnicy są zawodowcami i mają jednakowo dobry kontakt z Duchem Świętym. Rechrystianizacja Europy wymaga odpowiedzialnej strategii, a w tej sprawie nie ma nikogo lepszego. W razie jakiegoś pata w dyskusji premier może w każdym momencie zaproponować rozwiązanie w postaci referendum. Albowiem to wielkie, kontynentalne dzieło już na wstępie wymaga odpowiedzi na pytanie, od czego zaczynamy. Od Torunia czy od drugiego końca Europy i na Toruniu kończymy? I co z Bugiem? Stoimy czy przekraczamy i przesuwamy przedmurze pod sam Ural?

W nowym roku życzę też powodzenia misji Grażyny Wolszczak. 10 stycznia rozpoczyna się historyczny proces, w którym aktorka, dzisiaj ambasadorka kampanii „Pozywam smog”, pozwie skarb państwa za zepsucie powietrza w naszym kraju. Będziemy obchodzić miesięcznice!

Fot. FB/ASZdziennik

Wydanie: 1/2019

Kategorie: SZOŁKEJS

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy