Muzyka butów

Muzyka butów

Trzeba mieć sporo zaufania do własnego rozumu, żeby publicznie zabierać głos na temat śmierci. Mało kto ryzykuje, kto ma porządną maturę i umie sobie przedstawić, ile milionów myśli zapisanych w tej sprawie zalega biblioteki całego świata. Pokora wobec dorobku umysłowego naszej cywilizacji paraliżuje współczesnych mędrców i odbiera im śmiałość do wystąpień. Oni najchętniej cytują mniej lub bardziej starożytnych myślicieli.

Z tym większą uwagą warto odnotować wielkiej rangi sukces intelektualny naszego rodaka Adriana Klarenbacha, wcale nie filozofa z zawodu, ale człowieka niespecjalnie uczonego i prostego prezentera telewizyjnego. W niedzielę, 20 stycznia, w programie „Woronicza 17” Klarenbach wypowiedział słowa, które stawiają go w rzędzie koryfeuszy nie tylko na Mazowszu. Zaczął tak: „Panowie!”, no bo wyżej już się nie da zaadresować światłej myśli, która zaraz nastąpi. „Mówiąc o śmierci, mówimy też o życiu. Co niektórzy by powiedzieli, że jakie życie, taka śmierć, jaka śmierć – takie życie”.

Te dwa zdania Klarenbacha stanowiły istotę zapowiedzi materiału filmowego o zamordowaniu prezydenta Gdańska. Autor słusznie powołał się tu na poniektórych. Byłem na wielu pogrzebach i mogę potwierdzić, że ludzie, a nawet księża, rzeczywiście tak mówią: jakie życie, taka śmierć. Ale żeby na odwrót: jaka śmierć, takie życie – tego jeszcze nie było, a to jest samo jądro konstruktu Klarenbacha. I tego jądra nie wolno odcinać od autorskiej reszty prezentera TVPiS Info.

Z niewytłumaczalnych powodów jeszcze tego samego dnia odkrywca napisał na Twitterze, że przeprasza wszystkich, którzy odczytali jego słowa jako haniebne. Oświadczył, że nie były one ani celowe, ani intencyjne. Dalej zacytuję oryginał, bo nie chce się wierzyć, że po południu tak może bredzić człowiek, który przed południem dokopał się w swoim umyśle do transcendentnej prawdy. Napisał Klarenbach: „Ś.P. żył szybko z ludźmi i odszedł z ludźmi. To chciałem powiedzieć”.

To, czyli co?, że zapytam z głupia frant. Napisał Klarenbach, co chciał powiedzieć, ale nie napisał, o co mu chodzi: ś.p. to chyba Paweł Adamowicz. Czy prezydent Gdańska żył szybko z ludźmi, nie wiem i nie mam zielonego pojęcia, jak coś takiego się robi. Zwłaszcza zaś nie wiem, czy to jest naganne, czy polityczne. Na pewno wiem, że nie odszedł z ludźmi, tylko sam, bo jego jednego zamordowano. Kogo pan jeszcze widział w trumnie, panie Adrianie?! Co pan zjadł na obiad w niedzielę, że panu tak zaszkodziło? Czyj telefon spowodował, że pan ćwierknął bez sensu?

Lepiej, żeby ludzie nie wiedzieli, o co chodzi, niż dowiadywali się z przeprosin, że prezenter programu używa na antenie słów bez celu i bez intencji. Ciekawe, czy są jeszcze jakieś inne, za pomocą których można się komunikować publicznie?!

Przełożony Klarenbacha, szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski, kiedy dostaje bęcki za obrzydliwe manipulacje, też używa Twittera do objaśniania warsztatu ciemnemu ludowi. Napisał właśnie, że to naturalne, że transmisje w różnych kanałach telewizyjnych mogą się nieznacznie różnić.

W piątek, 18 stycznia, TVN 24 i TVPiS Olechowskiego transmitowały ten sam przemarsz konduktu żałobnego zdążającego do katedry drogą najważniejszych przystanków życiowych i zawodowych Pawła Adamowicza. W TVN była muzyka dzwonów, niezwykłej urody obrazy Gdańska, skupione twarze, pochód, stroje, sceny, dekoracje, tysiące, tysiące ludzi i ani jednego słowa. Przejmujące wydarzenie i nastrój do zapamiętania na zawsze.

W tym samym czasie mobilna kamera TVP przed maską karawanu z trumną prezydenta pokazywała w ciasnym planie przemarsz eskorty honorowej i ruch auta. Ekran często dzielono pomiędzy plener i studio. Słychać było buty i od czasu do czasu studyjne rozmowy o chorych psychicznie, narkotykach w więzieniach i braku kontroli nad zwolnionymi. Czarny mercedes GD 199LL oślepiał kamerę i świecił w oczy widzom. To nawet nie było lokowanie produktu w transmisji, to był format dokładnie odwrócony estetycznie i ideologicznie zawrócony.

Maleńka różnica w muzyce.

Fot. YouTube

Wydanie: 5/2019

Kategorie: SZOŁKEJS

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy