Prof. Robert Alberski, politolog, UWr Jak pokazuje ten rok, warto czekać z takimi ocenami do samego końca. Największą wpadką jest decyzja PKW o przyjęciu sprawozdania finansowego PiS. Choć ta niekonsekwencja może śmieszyć, sytuacja jest poważna. Nielegalne finansowanie kampanii wyborczej ze środków publicznych to jedna z największych zbrodni, jakie można popełnić przeciwko wyborom. PKW nie chce i nie potrafi konsekwentnie temu się przeciwstawić. To otwarcie furtki, o ile nie bramy, do wszelkich nieprawidłowości, bo partie zostają z komunikatem: hulaj dusza. Wszystko to składa się na psucie demokracji i stawia pod znakiem zapytania uczciwość procesu wyborczego. Szkoda, że PKW koncentruje się na zawiłościach proceduralnych, a traci z oczu kwestie fundamentalne. Jej decyzja jest więc nie tylko największą wpadką 2024 r., ale również rzutuje na rok 2025, w którym rozstrzygną się wybory prezydenckie. Prof. Michał Wenzel, socjolog, USWPS Można wskazać wiele pojedynczych sytuacji, ale ja widzę wpadkę roku w cyklu wydarzeń – w prezydenturze. Mam na myśli sprawowanie urzędu przez Andrzeja Dudę. Chociaż tutaj nie ma wiele do omówienia, a i sam Duda przejdzie zaraz do historii. Skupiłbym się na tym, w jaką stronę ten urząd zmierza. Prezydent jest wszak politykiem, który ma mandat pochodzący z wyboru całego narodu. Jednocześnie jego rola słabnie za sprawą partii politycznych. Dlatego wpadką roku jest dla mnie sposób, w jaki wybrano kandydatów na przyszłego prezydenta. Od dłuższego czasu prezydentami są osoby niesamodzielne, podległe liderom partyjnym. Rafał Trzaskowski został kandydatem w prawyborach, których wynik był znany od początku. Z drugiej strony mamy tzw. kandydata społecznego, czyli kandydata PiS, Karola Nawrockiego. Jest on w oczywisty sposób marionetką Jarosława Kaczyńskiego. W obu przypadkach w dalszym ciągu będziemy mieć prezydenturę słabą, podległą liderom partyjnym. Wiesław Gałązka, konsultant polityczny Wszyscy politycy mają ex aequo pierwsze miejsce. Zacznijmy od Donalda Tuska, który popełnił błąd, źle oceniając zagrożenie powodzią i zwalając wszystko na bobry. W samej PO wpadką, która może mieć poważne konsekwencje, jest wybór Trzaskowskiego zamiast Sikorskiego jako kandydata na prezydenta. Sikorski jest bowiem człowiekiem na trudne czasy. W PiS również słabo. Kandydat Nawrocki to człowiek bez właściwości, który do niczego się nie odnosi. Do tego ucieczki i azyl polityczny na Węgrzech posła Romanowskiego. Duda sam w sobie jest wpadką. Hołownia zalicza wpadkę, decydując się na kandydowanie, bo osłabia tym ruchem koalicję. Wreszcie PSL z wicemarszałkiem Zgorzelskim, który nazywa uchodźców bydłem. To dopiero wpadka. Udostępnij: Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj







