Latynoskie kompendium

Latynoskie kompendium

Brazylijski minister zdrowia poinformował o bezpłatnym rozprowadzeniu 20 mln prezerwatyw w związku z tegorocznym karnawałem i zagrożeniem AIDS. Czescy politycy zostali zwolnieni przez władze w Hawanie, w Kolumbii wciąż trwa wojna domowa, w Chile spór o odpowiedzialność Pinocheta, zaś kontrowersyjny prezydent Wenezueli, Hugo Chavez, według prasy amerykańskiej, stanowi “większe zagrożenie dla interesów USA niż Fidel Castro”. Najnowszym przebojem kinowym za oceanem stał się film “Traffic” – opowieść o Meksyku, Stanach Zjednoczonych, a przede wszystkim o handlu narkotykami. To tylko wybrane informacje z ostatniego czasu, dotyczące Ameryki Łacińskiej, z trudem przebijające się przez medialną wirówkę. Inaczej jest jedynie w przypadku dramatów wywoływanych huraganami czy trzęsieniami ziemi, jak niedawno w Salwadorze.
Co naprawdę wiemy o ogromnym regionie między Rio Grande a Ziemią Ognistą, nie licząc stereotypów przekazywanych nam w licznych telenowelach? Sam przekonałem się o ich zawodności, gdy przed wielu laty wędrowałem po Amazonii peruwiańskiej czy meksykańskich bezdrożach. Chyba niezbyt dużo, choć Polacy przeżyli fascynację kulturą, a zwłaszcza literaturą latynoamerykańską – Marquezem, Vargasem Llosą, Borgesem i Cortazarem. Teraz – i to dobrze – przyszedł czas na Paula Coelho i ponowne zainteresowanie rytmami karaibskimi. Ale przecież za tym wszystkim kryje się gąszcz nierówności społecznych i niejednorodnych przemian, mimo że od epoki dyktatu, konfliktów, rewolucji i interwencji wojskowych, region zdaje się zdecydowanie przechodzić do fazy stabilizacji i demokratyzacji. I dopiero na tym tle można analizować skomplikowaną grę dyplomatyczną na półkuli zachodniej, w tym ewolucję relacji międzyamerykańskich.
Nadarzyła się ku temu dobra okazja. Ukazała się właśnie ciekawa i pożyteczna – blisko 500-stronicowa – książka prof. Wiesława Dobrzyckiego, poświęcona stosunkom międzynarodowym w Ameryce Łacińskiej w dwóch minionych stuleciach, ale szczególnie po II wojnie światowej.
Autor, znany specjalista z tej dziedziny, po raz pierwszy w literaturze polskiej kreśli całościowy obraz stosunków, nie unikając zresztą wątków szczegółowych np. sporu o Kanał Beagle, dekolonizacji Karaibów czy losów Sojuszu dla Postępu. Bodaj największą wagę przywiązuje do teorii i praktyki panamerykanizmu (w tym funkcjonowania OPA), a zwłaszcza do oddziaływań między OAS i państwami latynoamerykańskimi, zarówno przez pryzmat hegemonii, jak i współpracy, a nawet kształtującej się wspólnoty wartości. Wymagającego czytelnika zainteresują rozważania na temat wewnętrznej niestabilności politycznej i relatywnie stabilnego ładu międzynarodowego. Dlatego większość sporów terytorialnych czy granicznych udawało się rozwiązać bez walki (mimo że pamiętamy choćby wojnę futbolową Hondurasu z Salwadorem, tak plastycznie opisaną przez Ryszarda Kapuścińskiego), co – zdaniem Dobrzyckiego – wynikało z “przywiązania państw latynoamerykańskich do prawa międzynarodowego, bezpieczeństwa regionalnego i denuklearyzacji”.
Czy procesy demokratyzacji w regionie są już nieodwracalne? Generalnie, chyba tak, a przecież równo ćwierć wieku temu tylko Kostaryka, Kolumbia, Meksyk i Wenezuela przestrzegały, i to z ograniczeniami, reguł demokratycznych. Teraz nawet w Meksyku po 70 latach upadł system partii dominującej i jedynie na Kubie nie funkcjonuje demokracja parlamentarna. Pasjonująca jest ponadto analiza zjawisk integracyjnych zachodniej hemisfery na przykładzie takich organizacji, jak Mercosur i NAFTA oraz dążeń do utworzenia przed rokiem 2005 strefy wolnego handlu Ameryki, obejmującej 800 mln konsumentów.
Choć, moim zdaniem, trochę za mało miejsca poświęcono Brazylii, a relatywnie za dużo Meksykowi – który autor obok Kolumbii zna najlepiej z autopsji – praca jest w istocie pozbawiona słabości. To prawdziwe kompendium wiedzy i co więcej – czyta się je doskonale. Parafrazując powiedzenie Cronina, iż uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła, ta lektura pozwala zaoszczędzić czas przeznaczony na oglądanie latynoamerykańskich telenowel i lepiej zrozumieć barwną rzeczywistość regionu.

Wiesław Dobrzycki Stosunki międzynarodowe w Ameryce Łacińskiej. Historia i współczesność, Warszawskie Wydawnictwo Naukowe Scholar, 2000.

Wydanie: 14/2001

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy