Namiestnicy

Namiestnicy

Wspominałem niedawno o miesięczniku „Nowe Książki”, PiS obsadziło go swoim redaktorem naczelnym. Teraz to samo zrobiono z „Twórczością” – bez żadnej konsultacji z zespołem, z nadania ministra kultury szefem pisma został Mateusz Werner i dobrał sobie odpowiedniego zastępcę. To desant partyjny. Z pism o takiej renomie i długiej tradycji wolna została już chyba tylko wrocławska „Odra”. Po roku ‘56 komuniści nie działali tak brutalnie i nachalnie. Osobną sprawą jest to, jak po ‘89 skurczył się prestiż i nakład tych pism literackich. Dokonały tego wielka zmiana i skurczenie się świata kultury zjadanego przez pieniądze. Ale PiS nie lekceważy nawet takich małych placówek, w wielkim dziele wymiany elit i tworzenia nowej polskiej patriotycznej i narodowej kultury wszystko może się przydać. Jak czyścić potem te stajnie Augiasza? Rozmawiam o tym z T. Poruszony i zniesmaczony. Mówimy o ojcu Mateusza, to Andrzej Werner, krytyk, eseista, człowiek, którego spotkało rodzinne nieszczęście. Taką samą sytuację ma T., jego syn też pisowiec. T. mówi, że nie rozumie, że nie mieści mu się to w głowie i że nie może z tym się pogodzić. Nowy naczelny „Twórczości” nie jest zwykłym karierowiczem, to człowiek inteligentny i utalentowany, a jednak miewa wykłady w Radiu Maryja. Syn T. to też nie cynik. Uwierzyli. Taka łaska wiary bywa mroczna, zabiera moralnym i mądrym ludziom uczciwość i inteligencję.

Orbán, Salvini, Morawiecki spotykają się w Budapeszcie, jako ostatni głos zabrał lider włoskiej Ligi Północnej Matteo Salvini. „Pracujemy nad tym, by wyprowadzić Europejczyków z najmroczniejszego okresu od czasu wojen światowych. Unia Europejska w swoich traktatach odrzuciła swoje judeochrześcijańskie fundamenty. Spotkaliśmy się tutaj, aby przedyskutować naszą przyszłość (…). Zgodziliśmy się, że chcemy odrodzenia Europy”. Zabawnie ma się to dawne włoskie odrodzenie do obecnego. Morawieckiemu bardzo spodobał się ten termin. On też będzie odradzał. Polska załapie się na włoski renesans, taki trochę w stylu Mussoliniego, ale nie szkodzi. A to tylko żałosna próba stworzenia międzynarodówki populistów. Swoje na Wielkanoc dodał prezes: „Nasza cywilizacja jest atakowana (…). Jest front ataku, nie ma jednak drugiego frontu. Trzeba go więc budować w Polsce, w Europie i poza nią. Czasy, powtarzam, będą interesujące, póki my rządzimy, to nikt nam niczego nie narzuci. Chcemy żyć w społeczeństwie, w którym mężczyzna jest mężczyzną, a kobieta jest kobietą”. Czy ten inteligent z Żoliborza naprawdę wierzy, że Polska ma misję cywilizacyjną, szczególnie w sprawach płciowych? Wpływ zaburzonego życia seksualnego na myślenie Kaczyńskiego, w ogóle na historię, jest czymś namacalnym.

Od jakiegoś czasu podoba mi się Marian Banaś, ten od burdelowej kamienicy i słynnych słów woźnego „dzwonię do Banasia”. Jest szefem NIK. To pisowiec, który urwał się ze smyczy, nie chce podać się do dymisji, a nawet obraził się śmiertelnie na swoją partię. I chyba zamierza się mścić. Ma narzędzia, których już nie ma pacyfikowane społeczeństwo obywatelskie. Prezes NIK zdradził, jakie obszary kontroli przyjął na ten rok. Będzie lustrował różne wielkie interesy PiS. Byłaby to dla Kaczyńskiego katastrofa. Co w tej dramatycznej sytuacji robi rodzina, czyli partia? Oczywiście dobiera się do rodziny Banasia. Jest wiadomość, że prokuratura i CBA rozpracowują Jakuba, syna Mariana Banasia. Dobieranie się do rodzin to typowe działanie każdej mafii. Jeszcze tylko nie mordują. Należy to doceniać. Ja doceniam. Ktoś powie: nie mogą tak w środku Europy, w roku 2021, gdy Polska ciągle jest w Unii. To też prawda. Na razie więc stosują mordy zastępcze.

Stolica Apostolska poinformowała o ukaraniu abp. Sławoja Leszka Głódzia i bp. Edwarda Janiaka w sprawie tuszowania nadużyć seksualnych popełnionych przez duchownych w podległych im diecezjach. Jednak widzowie najważniejszego dziennika nadawanego w telewizji publicznej o tym się nie dowiedzieli. Byłbym zdumiony, gdyby tę informację podano. Dla PiS te wszystkie sprawy molestowania dzieci przez księży są bardzo krępujące. Ojciec dyrektor wyraził wprost, co myśli PiS. Kto nie ma pokus? PiS podobnie jak kler uważa, że to atak na cały polski Kościół. Jarosław Kaczyński mówił: „Dzisiaj odrzucenie zła jest czymś niezwykle istotnym, bo to zło atakuje – atakuje nasz kraj, naszą ojczyznę, nasz naród, atakuje instytucję, która jest w centrum naszej tożsamości – atakuje Kościół, Kościół katolicki”. Rzeczywiście Kościół polski chyba nigdy nie był w takim duchowym kryzysie.

Nadal jesteśmy w szponach zarazy. Jakie jest dzisiaj pierwsze standardowe pytanie przy spotkaniu lub gdy zaczynamy rozmowę telefoniczną – czy byłeś już szczepiony? A jaką szczepionką? Jak się po niej czułeś?

t.jastrun@tygodnikprzeglad.pl

Wydanie: 16/2021

Kategorie: Felietony, Tomasz Jastrun

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy