O jeden toast za dużo

Jest prosty sposób, by pozbyć się skutków nadużycia alkoholu

Jeśli pijesz często, szczególnie po to, by zdusić stres, ten preparat nie jest dla ciebie. Masz problem z nadużywaniem alkoholu i powinieneś udać się do specjalisty. Ale jeżeli masz za sobą ból kaca, bo choć pijesz sporadycznie, to miewasz wpadki – tak, te tabletki spowodują, że twój organizm nie ucierpi, a ty nie stracisz dnia na przezwyciężanie złego samopoczucia.
Specjaliści zwracają uwagę, że zbytnio skupiliśmy się na alkoholizmie. Jest to dramatyczna choroba, ale rozważania nad jej skutkami przysłoniły nam problem o wiele powszechniejszy i tylko z pozoru banalny – np. imieninowe picie, gdy toastów było naprawdę za dużo.
Jest wiele sytuacji życiowych, kiedy po drinku chcielibyśmy szybko dojść do siebie – tłumaczą lekarze rodzinni. Należy pamiętać, że alkohol ma zły wpływ na narządy wewnętrzne, szczególnie wątrobę. Jeżeli jest bezpieczna, naturalna substancja, która pozwoli zneutralizować skutki nadużycia alkoholu, to znakomicie. Ktoś, kto nie ma skłonności do picia, nie będzie sięgał częściej po kieliszek, jedynie dlatego że są tabletki łagodzące skutki alkoholu.
Ostatnio w sprzedaży, nie tylko w aptekach, ale także w sklepach spożywczych i na stacjach benzynowych pojawił się preparat 2KC, firmy Colfarm.
Tajemnicą tabletek 2KC jest jeden z jej składników, kwas bursztynowy. Reguluje on pracę systemu oczyszczającego organizm, chroni narządy wewnętrzne i układ nerwowy. Przyspiesza również przemianę rozkładu alkoholu. Najgroźniejszy, 10 razy groźniejszy niż sam alkohol, jest aldehyd octowy, który powstaje w wyniku rozkładu samego alkoholu. Aldehyd jest zabójcą – może prowadzić do marskości wątroby, co dla niektórych skończy się nowotworem, przyspiesza też starzenie się skóry. W tej sytuacji kwas bursztynowy będzie zbawienny – przyspieszy przekształcenie trującego aldehydu w kwas octowy, a następnie w niegroźny dwutlenek węgla i wodę. Tak więc objawy kaca mogą się w ogóle nie pojawić.
Najlepszym sposobem jest zażycie preparatu zawierającego kwas bursztynowy już w czasie picia. Wyprzedza się wtedy negatywną reakcję organizmu. Poza tym kwas bursztynowy usuwa wolne rodniki odpowiedzialne m.in. za choroby nowotworowe. Warto zażywać preparaty zawierające ten kwas, ale pamiętajmy, że dla naszego organizmu nie będzie to nowością. Jest to substancja, którą znajdziemy również w owocach i warzywach.
Dawkowanie trzeba dostosować do ilości spożywanego alkoholu. Zaleca się 2-3 tabletki 2KC w trakcie spożycia alkoholu lub po nim. Należy popić je dużą ilością wody. Nie należy przekraczać dawki 6 tabletek, choć składniki preparatu są bezpieczne, gdyż występują w stanie naturalnym w komórkach organizmów żywych i dostarczane są w produktach spożywczych, zwłaszcza pochodzenia roślinnego.
Dorosły człowiek powinien znać swoją normę. Niby prawda, ale nie zawsze tak jest. Wystarczy bardziej stresujący dzień lub brak posiłku, by organizm gorzej znosił procenty, by nie potrafił szybko pozbyć się toksyn. Najgorszym pomysłem w takim momencie jest klin, który jeszcze bardziej pogłębia zatrucie. Wątroba, zamiast zająć się skutkami picia, musi przetwarzać kolejne ilości alkoholu. Ten narząd działa według następującej zasady – najpierw przeróbka świeżego alkoholu, potem sprzątanie po poprzedniej dawce. I dlatego przez chwilę poczujemy się lepiej. Ale tylko przez chwilę. Pomysłem o wiele lepszym niż klin jest zażycie tabletek 2KC.
Nie zaleca się ich wyłącznie mężczyznom, lecz także kobietom, u których eliminacja alkoholu z organizmu jest wolniejsza niż u panów. I dlatego ich organizm łatwiej się poddaje – to one częściej niż mężczyźni mają problemy z pamięcią, chorują też na niewydolność krążenia. Warto więc postawić tamę, która nie pozwoli na degradację organizmu. Jest to szczególnie ważne w czasach, gdy spóźnienia lub praca na zwolnionych obrotach mogą doprowadzić do tego, że skacowany pracownik po prostu zostanie zwolniony. Przetwarzaniem alkoholu i neutralizowaniem skutków jego metabolizmu zajmuje się wątroba. Pomagają jej: żołądek, trzustka, naczynia krwionośne i mózg. Ale nadmiar jest zawsze wstrząsem dla organizmu – czujemy kołatanie serca, mamy zaburzenia pamięci. Możliwe są bóle głowy, nudności, zaburzenia snu, rozdrażnienie. Kac jest bombą z opóźnionym zapłonem. Naprawdę, warto ją rozbroić, zanim wybuchnie.
Pamiętajmy też o dobrej stronie alkoholu – w małych ilościach poprawia krążenie i trawienie, obniża też poziom cholesterolu. Czerwone wino do obiadu, kieliszek koniaku i kawa – z międzynarodowych badań wynika, że organizm lepiej radzi sobie z chorobami, a także starzeniem się, gdy \”podkręca się\” go niewielkimi ilościami alkoholu.
Wszystko z umiarem.


Pić i żyć

0,5 promila – nieznaczne zaburzenia równowagi, euforia i obniżenie krytycyzmu
0,7 promila – nadmierna pobudliwość, błędna ocena swoich możliwości
do 2 promili – zaburzenia równowagi, agresja, wzrost ciśnienia, przyspieszenie akcji serca
do 3 promili – brak kontroli zachowania
do 4 promili – spadek ciśnienia krwi, obniżenie ciepłoty ciała, śpiączka
powyżej 4 promili – stan zagrożenia życia


Zawartość alkoholu w alkoholu

Organizm spala przez godzinę 7 do 10 g alkoholu, niezależnie od tego, czy znajduje się w winie, wódce lub piwie. Zmienia się tylko jego ilość – 10 g czystego alkoholu znajduje się w: 25 g wódki, 100 g wina, 0,5 l piwa.


Menu skacowanego

* Miód – fruktoza pomaga ciału przetrawić alkohol
* Płyny zawierające składniki mineralne i sól
* Kawa – kofeina zwęża naczynia krwionośne, co łagodzi ból głowy
* Sok pomidorowy, bulion – uzupełnią braki potasu
* Sok z kiszonej kapusty lub sok z cytryny

Wydanie: 32/2004

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy