Pamiętnik IV Rzepy

8.11 Mówili, że Busha się nie rusza, ale ruszyli i Busha.
9.11 Jan Parys wykrył szpiega w najbliższym otoczeniu pana premiera. Chodził, widział i nic nie mówił, powtarzał tylko w kółko: – Widzę szpiega, a to wredny, przebrzydły szpieg. Jak on się potrafi wszędzie wkręcić.
A na pytanie dziennikarza: – Dlaczego nie powiedział pan o tym panu premierowi? – odpowiedział, że nie mógł się do pana premiera dopchać.
10.11 Coraz częściej zaczynam myśleć o tym, żeby się oddalić z warszawki tam, gdzie jest cisza i spokój, i gdzie nie ma aptek ani lotnisk.
Tam, gdzie pszczółka kwiatki zapyla,
baraszkując w objęciach motyla,
gdzie wypijasz mleko prosto od krowy,
której nie ogłusza pułk odrzutowy.
Ja przepraszam za to grafomaństwo, ale niestety życie nie namawia nas dzisiaj do pisania subtelnej poezji. Do Krzesin pod Poznaniem przyleciały F-16… przyleciały to za dużo powiedziane… doleciały… co już jest dużym sukcesem… zostały nazwane Jastrzębiami. Obywatele, którzy na co dzień komentują rzeczywistość za pomocą SMS-ów, zaproponowali, żeby dwa pierwsze, które tak dzielnie walczyły z powietrzem, nazwać Jacek i Placek.
10.11 Cd. Po konferencji prasowej pana premiera i pana ministra zdrowia w sprawie Jelfy jest już wiadomo, kto odpowiada za to, co się tam stało. III Rzeczpospolita. Prawdopodobnie mieszali tymi pigułami albo Miller, albo Rokita, albo nawet obaj razem. I tu też opinia obywateli przekazywana za pomocą telefonów komórkowych zadziałała natychmiast, SMS-em następującej treści: W MOJEJ APTECE ROZDAWALI ZA DARMO NOWY TESTAMENT. TERAZ WIEM, DLACZEGO.
11.11 Słuchałem dzisiaj nowych kandydatów na radnych, będziemy mieli w Warszawie metro wzdłuż i wszerz miasta, a być może nawet w poprzek.
Trzy mosty przez dwie rzeki, w tym przez jedną, której jeszcze nie ma, ale ma dopłynąć do mostu… ta ma udowodnić, że w odróżnieniu od polityków potrafi oderwać się od koryta.
12.11………. że zażartuję ……… Z Bogiem.

Wydanie: 46/2006

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy