Panowie, rozwagi!!!

Panowie, rozwagi!!!

Deklarację o powołaniu koalicji ugrupowań lewicowych przyjmuję z mieszanymi uczuciami, mimo że od wielu tygodni do takiej decyzji nawoływałem. Szkoda tylko, że lewica w tym dziwnym rozkroku tak długo tkwiła.

Głównym moim zastrzeżeniem jest fakt, że na spotkanie dotyczące powołania tej koalicji nie zaproszono OPZZ, Unii Pracy, Partii Zielonych i Socjaldemokracji Polskiej. Mam nadzieję, że ci „trzej tenorzy” nie będą chcieli, by pozostałe zaproszone do współpracy ugrupowania i związek zawodowy „tańczyły” tak, jak oni zagrają. Tylko uczciwa współpraca będzie w stanie wyzwolić wielki wspólny wysiłek ludzi lewicy, co przełoży się na jej dobry wynik wyborczy.

My, ludzie lewicy, jesteśmy w takiej sytuacji, że nie możemy pozwolić sobie na marnowanie nawet pojedynczych głosów lewicowych wyborców. Mam nadzieję, że ciężko doświadczona w minionej kampanii lewica sprawi, że obecnie budowana koalicja lewicowa będzie oparta na uczciwych zasadach, w szczególności na poszanowaniu mniejszych ugrupowań, przez co będzie to skuteczna koalicja lewicy XXI w.

Uważam, że w przypadku, gdy prawie wszystkie ugrupowania lewicowe zaangażują się w tę koalicję, stawianie minimalistycznego celu (5% próg wyborczy) jest bezsensowne, bo potwierdzałoby jedynie brak wiary w sukces i pustosłowie Włodzimierza Czarzastego gdy mówi, że idziemy w tych wyborach po zwycięstwo. Uważam, że koalicję wyborczą ugrupowań lewicowych faktycznie stać na sukces, którym będzie uzyskanie wyniku dwucyfrowego na poziomie 12%-14%. Te wybory powinny rozpocząć odbudowę lewicy w naszym kraju.

Panowie „tenorzy”, to od was zależy, jak będzie wyglądała koalicja lewicy. Czy będzie ona najmocniejszą od wielu lat, opartą, jak wcześniej wspomniałem, na uczciwych zasadach, z poszanowaniem mniejszych ugrupowań, czy po prostu zachłyśniecie się swoją wielkością i zignorujecie pozostałe ugrupowania lewicowe. Gdyby tak się miało stać, to niestety powinniście rzeczywiście pozostać przy tym 5% progu wyborczym.

Szanowni Panowie, życzę wam rozwagi przy podejmowaniu decyzji. Wynik tych wyborów może być dla lewicy ważnym zwycięstwem, krokiem na drodze do odbudowania zaufania u Polek i Polaków. Jeżeli w tych wyborach rozczarujemy Suwerena, to możemy przez kilkanaście następnych lat nie wrócić do Sejmu i Senatu. Utracimy na wiele lat możliwość walki w Parlamencie o realizację naszej oferty programowej.

Opole, 25 lipca 2019 r.

Autor jest działaczem Unii Pracy w Opolu

Wydanie:

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy