Na początek zaleczyć rany!

Na początek zaleczyć rany!

LEWY DO PRAWEGO

Czterdzieści zespołów roboczych, powołanych przez Radę Krajową SLD w celu przygotowania programu partii, zakończyło pierwszy etap swojej pracy, jakim było zdiagnozowanie stanu państwa. Podsumowaniem pierwszego etapu prac była, przeprowadzona w poprzednim tygodniu, konferencja programowa SLD.
Uczestniczę w wielu dyskusjach, tych formalnych i tych w wąskim gronie, i mam możliwość ich oceny. Ta konferencja programowa była jedną z najlepszych dyskusji, toczonych ostatnio w SLD.
Jeśli chodzi o problematykę społeczno-gospodarczą, powiedziano w zasadzie wszystko o tym, jak jest i w jaki sposób wyjść z zapaści, w której pod rządami prawicy znalazły się finanse publiczne. Dziś już nawet rząd potwierdza to, o czym pisałem wiosną bieżącego roku, a mianowicie bardzo duży wzrost sztywnych wydatków państwa i zadłużenie budżetu. Ogranicza to znacznie możliwości łagodzenia problemów społecznych oraz stymulowanie rozwoju.
Trzy lata rządów prawicy odwróciły pozytywne tendencje poprawy sytuacji materialnej polskich rodzin, jakie wyraźnie występowały, gdy władzę sprawowała koalicja SLD-PSL. Po objęciu rządów przez liberałów z UW i moralistów z AWS rozpoczęła się budowa klasy biednej, zamiast średniej. Coraz więcej osób, nie z własnej woli, ani nie z braku zaradności zamiast do pracy musiało udawać się po zapomogi i zasiłki, których w budżecie starcza tylko na pół roku (rząd uwzględnia w budżecie tylko te wydatki, które – zgodnie z ustawami – są obligatoryjne, te uznaniowe traktuje po macoszemu).
O swej trudnej sytuacji mówią ludzie na spotkaniach i piszą w listach. Uczestnicząc w jednym z wyborczych wyjazdów prezydenta Kwaśniewskiego, zauważyłem, że większość tych, co ciśnie się do barierki, by mieć z nim bezpośredni kontakt, nie czyni tego dla zdobycia autografu, ale by się wyżalić, poskarżyć na rządzących i usłyszeć od prezydenta, że nie musi im być tak biednie, że w “Domu Wszystkich – Polsce” może im się żyć lepiej. Zastanawiając się podczas konferencji programowej, co dziś jest najważniejsze – walka z inflacją, z bezrobociem, czy też ograniczanie deficytu budżetowego – uznaliśmy prawie jednomyślnie, że to są wszystko ważne problemy, ale priorytetem musi być wzrost gospodarczy. Tylko on może stworzyć miejsca pracy, a sprawiedliwie dzielone jego owoce złagodzą bolesne problemy społeczne.
Uważam, iż w pierwszym roku rządzenia trzeba znaleźć środki, i to niemałe, na zabliźnienie ran powstałych w okresie rządów UW i AWS (naprawienie reformy zdrowia, skierowanie bezpośredniej pomocy do osób żyjących już poniżej granicy ubóstwa). Jeśli się tego nie zrobi i zawiedzie tych wszystkich, którzy z ogromnymi nadziejami oczekują zwycięstwa SLD w wyborach parlamentarnych, to w następnym roku z kretesem przegra się wybory samorządowe.
W kolejnych latach – nadając gospodarce kierunek proeksportowy – należy znaleźć środki na rozwój małych i średnich firm, bowiem to one, a nie ci wielcy, mogą stworzyć miejsca pracy. Trzeba również przewidzieć środki na rozwój nauki, by gospodarka polska była konkurencyjna. Mógłbym wymienić wiele jeszcze potrzeb i wyzwań, zwłaszcza tych związanych z naszym akcesem do Unii Europejskiej, ale skończę jednym: nie zapomnijmy o kulturze.

Wydanie: 39/2000

Kategorie: Opinie
Tagi: MAREK WAGNER

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy