Polacy przy pomocy PiS demolują własne państwo

Polacy przy pomocy PiS demolują własne państwo

Demolujący demokratyczne państwo prawa PiS ma wciąż blisko 40% poparcia. Blisko 40% Polaków nie przeszkadza to, co PiS robi z państwem. W tym momencie trzeba powiedzieć jasno: to nie PiS jest nieszczęściem tego kraju. Prawdziwym nieszczęściem jest to, że blisko 40% Polaków myśli tak jak PiS. A nawet jeśli nie myśli (bo czynność ta jest mu obca), to takie traktowanie państwa przez rządzących nie tylko mu nie przeszkadza, ale najwyraźniej mu się podoba.

Można powiedzieć, że przeciętny Kowalski jest durniem. Nawet jeśli jest, czyja to wina? Czyżby nad Wisłą rodzili się sami idioci, o niższym ilorazie inteligencji niż ci, co rodzą się nad Łabą, Sekwaną czy Tamizą? Oczywiście, że nie. Jeśli więc Kowalski jest durniem, to może ktoś jest temu winien? Czy elity III RP nie czują się winne? Jak wyglądało nauczanie historii w szkole i poza szkołą? Czy to PiS wymyśliło IPN z jego narracją historyczną? Nie, nie PiS. A jak wyglądała edukacja obywatelska? Edukacja społeczna? Tę ostatnią mistrzowsko realizował Jacek Kuroń. Czy jeszcze komuś później się chciało? Kto wymyślił „politykę historyczną”, kto ma udział w mitologizowaniu historii? Kto oddał rząd dusz słabo wyedukowanym wikarym i proboszczom? Dlaczego przez ćwierć wieku nie udało się stworzyć prawdziwych mediów publicznych, które dałyby wzór mądrego, apolitycznego dziennikarstwa, które edukowałyby, a nie ogłupiały coraz bardziej tandetną propagandą, które wyjaśniałyby ludziom zjawiska i mechanizmy społeczne, a nie tylko goniły za sensacją?

Jan Zamoyski twierdził, że „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Tak przez ostatnie 25 lat wychowaliśmy społeczeństwo i taką mamy Rzeczpospolitą. Kto? My wszyscy: uczeni, nauczyciele, artyści, dziennikarze, literaci, politycy… My wszyscy, „łże-elity” III RP, „wykształciuchy” jak mawiał swego czasu Ludwik Dorn.

To nasi wychowankowie rękami PiS demolują teraz nam państwo.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 29/2017, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Wydanie: 29/2017

Kategorie: Felietony, Jan Widacki

Komentarze

  1. Radoslaw
    Radoslaw 22 lipca, 2017, 20:43

    „Tak przez ostatnie 25 lat wychowaliśmy społeczeństwo i taką mamy Rzeczpospolitą. (…) My wszyscy, „łże-elity” III RP”
    W latach 90 pracowałem w środowisku akademickim – wyższe uczelnie, PAN – miałem zatem okazję te elity (?) poznać z bliska. Ludzie kompletnie pozbawieni społecznej wrażliwości, zakłamani egoiści. To były czasy kiedy masowo padały zakłady przemysłowe, kiedy zlikwidowano PGR-y. Co o tym sądziły „elity”? Powtarzały neoliberalną propagandę o „wolnym rynku”, o zwalnianych ludziach mówili, że to roszczeniowi nieudacznicy, niezdolni do odnalezienia się w nowych warunkach. Bo za mało elastyczni, za mało mobilni, bo oczekują „socjalu”. No i określenie wytrych: „homo sovieticus”. I kto to wszystko mówił? Ludzie, którzy sami mieli bezpieczne, państwowe posadki, jedni z ostatnich, którzy korzystali z po-PRL-owskiego, systemu socjalnego (a pastwili się nad tym PRL-em na każdym kroku). To właśnie na uczelnich wyższych wielką popularnością cieszy się Korwin-Mikke – człowiek, który wyrzuciłby tych ludzi na bruk, gdyby tylko zdobył władzę!
    To właśnie ćwierć wieku arogancji, cynizmu i pospolitej głupoty owych „elit” wygenerowało elektorat PiS. A co na to „elity”? To, co zawsze – pogardzają PiS-owskim elektoratem! To ma być demokracja? W demokracji o wyborców się walczy, a nie lekceważy i obraża! Czy ktoś jeszcze pamięta, jak „elity” wymyśliły spot wyborczy pt. „Zabierz babci dowód”, sugerując, że jeśli ktoś ma „niesłuszne” poglądy, to należałoby go pozbawić prawa głosu. Przecież to godzenie w fundamenty demokracji! I tacy ludzie dziś mają być autorytetem, który tej demokracji broni?
    Teraz się „elity” dziwią, że wszystko wybuchło im w twarz – a gdzie były przez ostatnie 25 lat? Spędzały czas na salonach wśród „młodych, wykształconych z wielkich miast”. Z tych salonów nie widziały upadłych wsi PGR-owskich, czy zdegradowanych ośrodków przemysłowych.
    Oto prawdziwa twarz „elit” IIIRP.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy