Pornografia

Pornografia

To, co się dzieje w Polsce, to wielki triumf zła, niekoniecznie nad dobrem, ale nad normalnością, w ramach której były różne patologie. Spektakl jest świetnie widoczny dzięki prywatnym mediom, jeszcze wolnym. I zawsze w takiej sytuacji zaskakuje, jak wiele ludzkich płazów wypełzło ze szczelin. I jak liczni ludzie, którzy byliby przyzwoici w normalnych warunkach, idą na żałosne kompromisy, będące zaskoczeniem dla nich samych. By nie bolało, racjonalizują swój akces do dobrej zmiany i zaczynają wierzyć w „prawdy”, które ona podaje. Poza tym trzeba za coś żyć. Setki tysięcy dobrych posad są do wzięcia.


Niezwykły głos Krzysztofa Czabańskiego, przewodniczącego Rady Mediów Narodowych. Czabański oświadczył, że nie podoba mu się, że w programie prowadzonym przez Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” wyeksponowano punkt widzenia hodowców zwierząt futerkowych, i tak nie może wyglądać debata publiczna.

Krzysiu, jestem wstrząśnięty. A co z debatą w mediach publicznych? Przecież to stek kłamstw, powinieneś stać na straży ich bezstronności, a ty o zwierzątkach futerkowych. I pomyśleć, że ta troska o bezstronność dlatego, że prezes kocha koty.

Jadwiga Staniszkis, która lubi inteligentnie mówić o tym, o czym nie ma pojęcia, analizuje prezesa: „Nie ma rodziny, to jest sytuacja psychologicznie dla niego trudna. Myślę, że on po prostu chce, żeby wszyscy byli zrozpaczeni tak samo jak on. W takim stanie psychicznym nie powinien sprawować władzy”. Staniszkis koniecznie chce współczuć prezesowi. I chyba nawet jej się to udaje.


PiS dobiera się do moralności w szkołach. Kolejna cecha każdej dyktatury. Stąd walka z długimi, rozpuszczonymi włosami dziewcząt, z kolczykami i tatuażami. Dyktatura chce mieć wszystko pod kontrolą, także wygląd. To walka z ludzką różnorodnością na rzecz unifikacji. Dobry Polak to Polak zunifikowany, skrojony wedle wzoru patriotycznego. Patriotyzm też ma być ujednolicony. A przecież on ma wiele warstw i barw. Można być patriotą lokalnym, jednego miasta czy jednej wsi, i być gotowym do poświęceń dla tego skrawka ojczyzny. Można również mieć dwie ojczyzny. Pamiętam, jak w roku ‘68 Gomułka grzmiał z trybuny, żeby się określić, bo nie można mieć dwóch ojczyzn. A niby dlaczego? Patriotyzm to też solidna praca i płacenie podatków. Czy nie jest patriotą ten, kto idzie do pobliskiego lasu i zbiera śmieci? Zdarza mi się. Czy nie byłem patriotą przez 13 lat swojego życia, angażując się w ruch opozycyjny? Wedle PiS nie, bo nie popieram tej partii. Oni są miarą patriotyzmu. Frasyniuk i Bujak także nie są patriotami. Czy nasi nowi emigranci są patriotami? Tu nie jestem pewien. Ale przecież patriotą nie trzeba być, wystarczy być ludzkim człowiekiem. Nie znam żadnych przekonujących argumentów, że patriotyzm jest moralnym obowiązkiem człowieka. Patriotyzm w pewnych warunkach łatwo wyrodnieje i zmienia się w nacjonalizm. A on zawłaszcza symbole patriotyczne i je kompromituje.


„Jedyną metodą na odsunięcie takiej partii od władzy jest ulica, bo wszystkie instytucje są zawłaszczane”, powiedział Paweł Kukiz w Radiu Zet o Prawie i Sprawiedliwości, przekonując, że w obecnej sytuacji w grę wchodzą wyłącznie rozwiązania siłowe. „Dla mnie to nic innego jak partia bolszewicka. Nie mówię tego po to, by kogoś obrazić, ale by opisać szybkość zawłaszczania państwa przez partię”. Paweł Kukiz, ujmując to delikatnie, nie jest zbyt mądry, poza tym jest rozchwiany emocjonalnie. Jego reakcje i poglądy są zmienne i nieprzewidywalne. Powiedział to wieczorem, a rano może zmienić zdanie. Ale na pewno odkrycie Kukiza, jeśli przy nim wytrwa, może mieć znaczenie dla sceny politycznej, też w kontekście wyborów. Ludzie, szczególnie młodzi, zniesmaczeni kłótniami między PO i Nowoczesną, mogą na niego głosować.


Mój siedmioletni Franio uczy się czytać. To wzruszające obserwować, jak dziecku nagle coś przeskakuje w główce i czyta pierwsze słowa. Jadę samochodem, on w foteliku na tylnym siedzeniu, w pobliżu naszego domu jest gigantyczny billboard. Franio zaczyna sylabizować litery: abor… – mam nadzieję, że nie skończy, przeczytał jednak dzielnie do końca – aborcja – dobrze, że nie pyta, co to, i nie zwrócił uwagi na wielką fotografię, bo tam płód ludzki w strasznym, mięsnym stanie. To już pornografia byłaby bardziej moralna. Dziwny kraj ta Polska.

Wydanie: 50/2017

Kategorie: Felietony, Tomasz Jastrun

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy