Czy pracujący będą zarabiać więcej?

Czy pracujący będą zarabiać więcej?

Zdaniem OPZZ minimalne wynagrodzenie powinno wzrosnąć do 2220 zł

Ostatnie dni dzielą nas od wyznaczenia przez Radę Ministrów wysokości minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej na 2018 r. W rękach rządu jest byt ok. 13% ogółu zatrudnionych pracowników i setek tysięcy pracujących na umowach cywilnoprawnych. Stanowisko rządu co do płacy minimalnej na przyszły rok może się zmienić, ale kwota nie będzie niższa niż 2080 zł. Minister Rafalska proponowała ostatnio jej wzrost do 2100 zł i minimalną stawkę godzinową 13,70 zł. Zdaniem OPZZ minimalne wynagrodzenie na 2018 r. powinno wzrosnąć do poziomu 50% przeciętnej płacy, czyli do 2220 zł.

Na ostatnim posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego miała się odbyć dyskusja o poziomie płacy minimalnej, jednak z winy pracodawców zabrakło kworum i formalnie się ono nie odbyło. Pracodawcy proponują, by płaca minimalna wynosiła zaledwie 2050 zł, a stawka godzinowa 13,30 zł. Propozycja ta wzbudziła zdziwienie, ponieważ uderza w samych pracodawców. Wszak w ciągu ostatnich kilku lat sytuacja na rynku pracy zmieniła się diametralnie. Jeszcze niedawno wysokie bezrobocie powodowało, że podejmowano się każdej pracy za niskie wynagrodzenie. Dziś problemem jest brak rąk do pracy, na co utyskują sami przedsiębiorcy, nie mogąc znaleźć odpowiednich kandydatów. W jaki sposób wzrost płacy minimalnej na 2018 r. o jedynie 50 zł brutto (ok. 34 zł netto) miał zmotywować pracowników do wydajniejszej pracy, zachęcić bezrobotnych do jej poszukiwania czy do wyjścia z szarej strefy, pozostaje tajemnicą. Warto pamiętać, że już w 2009 r. organizacje pracodawców w „Pakiecie Działań Antykryzysowych” zgodziły się na wypracowanie mechanizmu zapewniającego osiągnięcie przez płacę minimalną poziomu 50% przeciętnego wynagrodzenia.

Wynagrodzenie to źródło dochodu pracownika, które powinno umożliwić godziwe życie. Pełni ono też funkcję motywacyjną. Tam, gdzie płace są wysokie, rośnie wydajność pracy i chęć doskonalenia umiejętności zawodowych. Istotna jest również społeczna funkcja płac. Niskie pensje sprzyjają wykluczeniu społecznemu i nie chronią przed ubóstwem. Niestety, obecny poziom minimalnego wynagrodzenia nie spełnia żadnej z tych funkcji. Polska nie przyjęła konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy, zgodnie z którą powinno ono wynosić 50% płacy przeciętnej. Nie ratyfikowano też w całości Europejskiej Karty Społecznej mówiącej o wynagrodzeniu godziwym, które według ekspertów Rady Europy powinno się kształtować na poziomie 68% przeciętnej płacy.

Najważniejszym dochodem pracownika powinien być dochód z pracy. Dlatego w interesie pracowników, gospodarki i budżetu państwa jest wzrost minimalnego wynagrodzenia na 2018 r. przynajmniej do wysokości 50% przeciętnej płacy. Wymaga to zwiększenia obecnej płacy minimalnej (2000 zł) o nie mniej niż 11%, do 2220 zł. Dzięki temu płaca ta wzrośnie o ok. 220 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa zwiększy się z 13 zł do 14,40 zł brutto. Uwzględniając sytuację na rynku pracy, rosnący poziom inflacji oraz optymistyczne prognozy rządu dotyczące wzrostu gospodarczego, postulat OPZZ jest uzasadniony. W 2017 r. rząd postanowił podnieść płacę minimalną o 150 zł brutto przy niższej prognozie wzrostu PKB i inflacji niż na przyszły rok. Podniesienie płacy minimalnej do 2220 zł jest możliwe ze względu na rosnącą wydajność pracy, dobrą sytuację ekonomiczną firm i wysoki poziom ich oszczędności. Doświadczenia minionych lat pokazują, że zwiększenie płacy minimalnej nie zagraża kondycji przedsiębiorstw i nie powoduje wzrostu bezrobocia.

Propozycja OPZZ jest więc zasadna. Pracownicy muszą w większym stopniu partycypować we wzroście gospodarczym i w zyskach przedsiębiorstw. Tymczasem rosnąca wydajność pracowników nie znajduje odzwierciedlenia we wzroście płac. Udział płac w PKB wynosi ok. 46%, czyli aż 10 pkt proc. mniej niż średnia w UE. Oznacza to, że zamiast doganiać Europę pod względem wynagrodzeń, powiększamy przepaść między krajowymi a unijnymi płacami.

Wzrost płacy minimalnej do 50% płacy przeciętnej obniży wydatki budżetu państwa na świadczenia społeczne, z których korzysta wielu ubogich pracujących. Ograniczy to subsydiowanie przez państwo działalności gospodarczej pracodawców, którzy nie wynagradzają godnie pracujących. Niskie płace to też ważna przyczyna emigracji zarobkowej – ich wzrost może zachęcić Polaków do powrotu na krajowy rynek pracy. Postulat zwiększenia przyszłorocznej płacy minimalnej do 2220 zł wpisuje się również w europejskie inicjatywy OPZZ na rzecz zapewnienia równej płacy za tę samą pracę. Polacy zasługują na wyższe pensje.

Autor jest przewodniczącym Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych

Wydanie: 37/2017

Kategorie: Przegląd związkowy

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy