Kto jest najlepszym, a kto najgorszym ministrem po roku rządów PiS?

Kto jest najlepszym, a kto najgorszym ministrem po roku rządów PiS?

Kto jest najlepszym, a kto najgorszym ministrem po roku rządów PiS?

Waldemar Witkowski,
przewodniczący Unii Pracy
Najsłabszym członkiem tego rządu jest minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Wprowadził do resortu ogromny chaos. Co więcej, nie bierze żadnej odpowiedzialności za wypowiadane przez siebie słowa. Z tego powodu sprawia więcej kłopotów niż pożytku. Obecnie możemy cieszyć się sprzyjającą atmosferą w NATO, ale minister Macierewicz robi wiele, żeby to zniszczyć. Na pochwałę zasługuje odwołany minister finansów Paweł Szałamacha. Miał wizję racjonalnego wydatkowania finansów państwa. Jego zdrowy rozsądek nie szedł jednak w parze z realizacją planów PiS, które znacząco będą obciążać budżet państwa. Dlatego przestał być ministrem.

Dr hab. Magdalena Żemojtel-Piotrowska,
marketing polityczny, UG
Oceniając od strony sprawności marketingowej ministrów w rządzie PiS po roku pracy, dość łatwo wskazać tych, którzy mają poważne problemy wizerunkowe. Są to przede wszystkim Witold Waszczykowski i Antoni Macierewicz. Obaj są bardzo samodzielni i spontaniczni, co z punktu widzenia budowania wizerunku naraża ich na ciągłe wpadki. Co gorsza, obaj zajmują ważne stanowiska, wymagające kontaktów międzynarodowych i umiejętności dyplomatycznych. W ich wypadku brak przemyślanej strategii PR powoduje nie tylko wpadki, ale i wymierne błędy w kierowaniu oboma resortami. Dość dobrze z mediami radzi sobie minister Mateusz Morawiecki, którego pozycja w rządzie jest coraz silniejsza. Wicepremier unika poważniejszych konfliktów, a niedawna wpadka z zakochaniem w budżecie paradoksalnie nie przyniosła mu szkody, gdyż nie wywołuje ona negatywnych emocji i nie dotyczy spraw kontrowersyjnych obyczajowo.

Dr Olgierd Annusewicz,
komunikacja polityczna, UW
Od strony komunikacyjnej najlepiej radzi sobie Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Na szczególne pochwały zasługuje za to, w jaki sposób informowała o programie Rodzina 500+. Niewykorzystanym potencjałem komunikacyjnym jest minister Anna Streżyńska. Aktywność jej resortu jest jednak niewspółmierna do jego potencjału. Ciekawie komunikuje się minister nauki Jarosław Gowin, który potrafi zaznaczyć swoją niezależność. Najsłabsi są oczywiście ministrowie obrony, spraw zagranicznych i edukacji. Dlaczego? Wszyscy to wiedzą i widzą. Są chaotyczni. Niepotrzebnie wchodzą w konflikty z różnymi środowiskami. Ministrowie powinni zjednywać, a nie odpychać od siebie.

Sebastian Wierzbicki,
przewodniczący SLD w Warszawie
Ten rząd tworzą same „gwiazdy” i tak naprawdę trudno przyznać komuś jednoznacznie palmę pierwszeństwa. Rywalizacja o kompromitowanie siebie i przy okazji naszego kraju jest naprawdę wyrównana. Niemniej na czoło wyścigu wysuwa się Antoni Macierewicz, który w żadnym normalnym państwie nie mógłby być nie tylko ministrem, ale nawet zwykłym posłem. Katalog jego grzechów jest imponujący: zaczynając od rozkładu polskiego wywiadu wojskowego, przez kłamstwa w sprawie Smoleńska, Misiewicza, wymachiwanie szabelką w kierunku Rosji, na ostatnich decyzjach w sprawie śmigłowców dla wojska kończąc. Śmiem twierdzić, że Macierewicz sam w sobie stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa naszego państwa. Kto jest najlepszym ministrem? W tym rządzie nie ma żadnego dobrego.

Wydanie: 44/2016

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy