Religia w szkołach kosztuje ponad miliard złotych rocznie

Religia w szkołach kosztuje ponad miliard złotych rocznie

Religia w szkołach kosztuje co najmniej 1,1 mld zł rocznie – przekazała inicjatywa Świecka Szkoła. Tak naprawdę jeszcze więcej, bo tylko 80% samorządów przesłało dane. Świecka Szkoła szacuje, że gdyby wszystkie gminy i powiaty podzieliły się swoimi statystykami, cena lekcji religii wzrosłaby do ok. 1,5 mld zł rocznie.

– Ludzie nie wiedzą, ile pieniędzy wydaje się na takie rzeczy. Dziwią się, po co gminy i powiaty dają tyle Kościołowi. (…) Jestem za „odpiłowaniem przywilejów Kościoła od państwa” – mówi za Sławomirem Nitrasem Piotr Pawłowski, inicjator Świeckiej Szkoły. – Jak rozmawiam z katolikami, mówię im, że jeżeli chcą uratować swój Kościół, to powinni się do nas przyłączyć i razem walczyć o świecką szkołę. Bo to leży w ich interesie. Ewidentnie widać, że Kościół i wierni szkodzą sami sobie, wchodząc w mariaż z władzą. Korzystając z przywilejów, Kościół się degeneruje – skomentował Pawłowski w „Gazecie Wyborczej”.

Na stronie cenareligi.pl <link> można zobaczyć, ile dokładnie każdy samorząd wydał na lekcje religii w roku szkolnym 2019/20.

 

Religia na polskim

Tymczasem Przemysław Czarnek po cichu przemycił jeszcze więcej religii do szkół. Na nowej liście lektur znalazły się utwory Jana Pawła II: „Przekroczyć próg nadziei: (fragmenty), „Tryptyk rzymski”, „Pamięć i tożsamość” (fragmenty), „Fides et ratio” (fragmenty), „Przed sklepem jubilera” oraz Stefana Wyszyńskiego „Zapiski więzienne” i Pawła Zuchniewicza „Ojciec wolnych ludzi. Opowieść o Prymasie Wyszyńskim”.

Towarzystwo Nauczycieli Szkół Polskich skomentowało, że w kanonie lektur znalazło się za dużo lektur związanych z religią katolicką. „Szkoły publiczne powinna cechować światopoglądowa neutralność, tolerancja i szacunek dla wyznań innych niż katolickie oraz ateistów”, uważają nauczyciele.

– Szkoły powinny cechować również akceptacja i tolerancja dla większości chrześcijańskiej, a nie postawa tego typu, którą słyszymy, czyli próba wprowadzenia dyktatury ateistycznej – stwierdził Przemysław Czarnek.

„Jak minister chce zrobić krzywdę pamięci Jana Pawła II, to niech wprowadzi jeszcze więcej jego pism do kanonu lektur, a jak chcemy wyprowadzić religię ze szkół, to uczyńmy ją przedmiotem obowiązkowym”, skomentował Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w wywiadzie dla „Krytyki Politycznej”.

To też już niedługo. Religia lub etyka mają stać się obowiązkowymi przedmiotami w roku szkolnym 2023/24.

 

 

fot. James Coleman/Unsplash  

 

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy