2005

Powrót na stronę główną
Historia

My, dzieci z Auschwitz

Bardziej od dymu zapamiętały łaźnię. I wstyd matki rozbieranej na ich oczach Nie lubią syren i ujadania psów. Niektórzy przed snem równiutko układają ubranie na krześle. Tak, by szybko je nałożyć. Albo nie wytrzymują zapachu przypalającego się mleka. Przypomina odór krematorium. Gdy pod koniec lat 60. mówiło się głośno o zagrożeniu ze strony „imperialistów RFN-owskich”, dziewczynka z Oświęcimia, wówczas już matka, schowała w apteczce truciznę. Dla siebie i dziecka. Świadomość, że własnemu grozi tamto, była nie do zniesienia. Jeśli w ogóle dziewczynki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Cząsteczki, które zmieniły świat

Książka „Guziki Napoleona” rzuca nowe światło na znane fakty historyczne Gdyby Napoleon Bonaparte był nieco lepszy z chemii, miałby większe szanse na zwycięstwo pod Moskwą i podbicie Rosji. No bo jak wytłumaczyć fakt, że jego wielka z początku armia, zdziesiątkowana przez głód i mróz, zamiast ruszać do boju z bronią w ręku, musiała łapać poły rozwianych płaszczy i kurczowo trzymać opadające spodnie. Dlaczego? Wszelkie guziki we francuskiej armii były zrobione z cyny, a ta w niskich, utrzymujących się długo temperaturach zamienia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Koniec Pojednania – mój testament

Całe życie spotykam ludzi, którzy niewiele wiedzą o Oświęcimiu albo mają fałszywe wyobrażenia Józef Szajna – artysta malarz, scenograf, grafik, reżyser, autor scenariuszy, teoretyk teatru, pedagog. Ukończył Wydział Grafiki (1952) oraz Wydział Scenografii (1953) krakowskiej ASP. Debiutował w Teatrze Ziemi Opolskiej. W latach 60. został dyrektorem awangardowego Teatru Ludowego w Nowej Hucie. Prowadził tam szeroką działalność artystyczną, za którą uzyskał wiele nagród na międzynarodowych wystawach plastycznych i festiwalach teatralnych. W latach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Lekcja muzyki

To że w obozach grano Bacha, Straussa i Beethovena, napawa przerażającą zadumą. Organizatorów tych koncertów przeklinam, wykonawców nie potępiam… Kantor Joseph Malovany, światowej sławy śpiewak, profesor Yeshiva University w Nowym Jorku, rodzinnie związany jest z Pułtuskiem, skąd pochodził jego ojciec. Urodził się w Tel Awiwie, gdzie odbył studia muzyczne i wokalistyczne. Obdarzony fenomenalnym głosem (tenor często porównywany do Pavarottiego) nie poszedł drogą kariery artystycznej, lecz wybrał śpiew liturgiczny. Był kantorem armii Izraela

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Przestrogi Marszałka

Słowa Aleksandra Małachowskiego nie straciły na aktualności Wielu Czytelników „Przeglądu” i książek Marszałka zwróciło się do naszej redakcji o ustanowienie corocznej nagrody im. Aleksandra Małachowskiego. Zespół „Przeglądu” też uważa, że należy uhonorować dorobek i spuściznę tego wielkiego Polaka i patrioty. Chcemy, by nagroda miała charakter otwarty, by sięgała nie tylko do publicystycznej spuścizny Marszałka, lecz także do wartości wyznawanych przez niego całe życie. Chcielibyśmy poznać opinie naszych Czytelników co do idei takiej nagrody, jej charakteru, zasad przyznawania, wyboru laureatów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Dobry rok dla książki

J.K. Rowling, Jan Paweł II i Dan Brown to najpoczytniejsi autorzy ubiegłego roku Fama głosi, że jest lepiej. Prezes Biblioteki Analiz, Łukasz Gołębiewski, już w październiku na podstawie wstępnych danych prognozował na 2004 r. wzrost sprzedaży o około 5%. – Generalnie mówi się, że na rynku książkowym „coś drgnęło”. Można już chyba założyć, że sprzedaż książek wzrosła – potwierdza Dorota Malinowska-Grupińska, prezes Polskiej Izby Książki. – Dla nas na pewno był to dobry rok

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bezpieka u dziennikarzy

Lustracja ludzi mediów ominie tych, których przejął UOP. Wpadną tylko płotki Małgorzatę Niezabitowską trzy dni po wprowadzeniu stanu wojennego przywieziono na Rakowiecką. Wojsko rządziło na ulicach, internowani byli gdzieś wywiezieni. Postawiono ją pod ścianą. Była przestraszoną kobietą, miała małe dziecko i chorego ojca. Jakoś się wyłgała, podpisała niewiele znaczące zobowiązanie. Potem, co widać w jej teczce, kluczyła, zbywając oficera SB ogólnymi informacjami. Na tyle skutecznie, że on sam, zniechęcony, zrezygnował z niej jako agenta. Dzisiaj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nieśmiertelny Zielony Konstanty

Gałczyński marzył, żeby dla każdego „znaleźć jakieś jedno zdanie, które do serca wejdzie i zostanie” – i to mu się udało W stulecie urodzin poety Na zaproszeniach ślubnych i kartach jubileuszowych królują jego wiersze: „Prośba o wyspy szczęśliwe”, „Ballada ślubna”, „Ślubne obrączki”, „Ocalić od zapomnienia”, „Rozmowa liryczna”. Jego wersy znajdujemy na laurkach z okazji Dnia Matki („Ona mi pierwsza pokazała księżyc” – „Spotkanie z matką”), narodzin dziecka („Dziecko się rodzi”), także na nagrobkach („Kiedy umrę, nie płacz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy nie warto rozmawiać z Janem Pospieszalskim?

„Warto rozmawiać, ale nie z Pospieszalskim” to tytuł listu otwartego wzywającego do bojkotu programu emitowanego w Programie 2 TVP. Podpisały go osoby ze środowisk lewicowych, naukowych i ekologicznych. W naszej sondzie przedstawiamy ich opinie, a także głosy zwolenników tego programu. Izabela Jaruga-Nowacka, wicepremier Pod protestem obywatelskim podpisało się ponad 100 osób z różnych środowisk. Chodzi o to, że sposób prezentowania ważnych problemów społecznych jest niezgodny z zasadami debaty publicznej. Kiedy Pospieszalski występował w stacji prywatnej, nikt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dragon queen

Posłowie z wiadomych partii występują niekiedy jako znawcy sztuki. Jak poseł Tomczak czy poseł Strąk, ekspert od prądów plastycznych, chwalący się wprost: my jesteśmy wykształceni, my znamy się na sztuce. Zwykle gardłują w obronie moralności, organizują spektakularne akcje, by zaszkodzić artystom, a sobie przysporzyć honoru. Sądzą, że społeczeństwo niczego tak nie pragnie jak zakazów. Owszem, leciwa część narodu, słynne szwadrony w moherowych beretach, lubi tego rodzaju szlabany, gdyż z grzesznych uciech korzystać na ogół już nie może.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.