2006
Lis i PiS
Tomasz Lis to już nie ten sam Lis, co rok temu. Rok temu rozbijał w puch rząd Marka Belki i lewicową ekipę. Dziś patrzy na tamten okres z refleksją. „Im czarniejszy obraz Polski malowano, tym bardziej prawdopodobne było, że władzę w Polsce przejmą radykałowie. A ponieważ miliony Polaków miały dość codziennego serialu o aferach z politykami w roli głównej, taką czarnym pędzlem namalowaną wizję Polski kupowały”, pisze w najnowszej książce „Polska, głupcze!”. Sam tego chciałeś,
Republikanie odesłani z kwitkiem
Demokratom udało się uczynić z wyborów swego rodzaju narodowe referendum nad polityką prezydenta Busha W latach parzystych, w pierwszy wtorek po pierwszym poniedziałku listopada, Amerykanie idą do urn wyborczych. 7 listopada 2006 r. wybierali 435 członków Izby Reprezentantów, 33 senatorów, 36 gubernatorów, ponad 6 tys. przedstawicieli władz stanowych i lokalnych oraz wypowiedzieli się w ponad 200 referendach stanowych na różne tematy – od aborcji i małżeństw homoseksualnych po badania nad komórkami macierzystymi i poziom płacy minimalnej.
Lewicy coś się śni
Aleksander Kwaśniewski przed wyjazdem za granicę powiedział (opieram się na relacji telewizyjnej), że będzie gotów po powrocie stanąć na czele partii czy formacji lewicowej, pod warunkiem że w jej skład wejdą oprócz SLD socjaldemokraci Borowskiego oraz Partia Demokratyczna (dawniej Unia Wolności). Inicjatywy byłego prezydenta dotyczące kombinacji partyjnych obejmujących Unię Wolności nie przynosiły owoców, raczej szybko osiadały na mieliźnie. Nie więcej szczęścia miał Włodzimierz Cimoszewicz, który najpierw zapowiedział, że będzie kandydował w wyborach prezydenckich, jeżeli poprze go Partia Demokratyczna.
Śladami Fibaka
W Szanghaju zaczynają turniej najlepsi tenisiści świata. A wśród nich Polacy: Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski W listopadzie tenisiści w naszym kraju albo odkładają swoje rakiety do szafy, albo chowają się w sportowych halach i tam szlifują formę do sezonu letniego. Tenis znika z ekranów telewizorów do stycznia, a zawodowi tenisiści biorą sobie wolne i czekają na Australian Open. Zanim to jednak nastąpi, przed nami finał Masters Cup w Szanghaju. W tym roku dla nas ciekawszy, bo z udziałem Polaków. Długo śledziliśmy
Pomnik analfabetyzmu
Myślę, że nie tylko ja, ale i wielu innych felietonistów spotyka się obecnie z opiniami znajomych, że dla felietonu prasowego nastał złoty sezon, tematy felietonowe – a więc głupstwa, nonsensy, paradoksy, niedorzeczne sformułowania i namaszczone sentencje niedouczków – leżą na ulicy i można w nich przebierać jak w ulęgałkach. Można, ale po co? Jest to ten sam dylemat, przed którym stoi obecnie satyra, jeśli coś takiego jeszcze u nas istnieje: jak można napisać dobry tekst satyryczny, jeśli takie same teksty
Druga młodość oka
Mówienie, że oczy odpoczywają najlepiej, gdy są zamknięte, brzmi równie bzdurnie co stwierdzenie, że serce odpocznie wtedy, gdy przestanie bić Prof. Jerzy Szaflik – krajowy konsultant ds. okulistyki, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, dyrektor Samodzielnego Publicznego Klinicznego Szpitala Okulistycznego w Warszawie, kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Akademii Medycznej w Warszawie, członek PAN. – Uczeni z brytyjskiego University of Warwick ogłosili, że osoba, która zamieni okulary na soczewki kontaktowe, staje się znacznie bardziej atrakcyjna dla płci przeciwnej.
Polak woli walczyć, niż rozmawiać
Nie zobaczymy, że coś nas łączy, dopóki będziemy patrzyli na to, co nas dzieli Dr Joanna Heidtman, socjolog i psycholog – Polacy nie cenią kompromisów, mamy nawet taką zbitkę językową: „zgniły kompromis”. Dlaczego patrzymy pogardliwie na tych, co zawierają ugody? – Chyba nadal liczy się dla nas przede wszystkim waleczność. Życie to wieczne wojowanie o wszystko i ze wszystkimi. To łączy się z naszym upodobaniem do narzekania, szukania winnych, których chcemy przykładnie ukarać, zniszczyć. To dziwne rozumowanie, które
Męczennik Saddam
Powieszenie dyktatora będzie jedynym „sukcesem” Amerykanów w Iraku Saddam Husajn z pewnością zawiśnie, może już w końcu grudnia. Sąd w Bagdadzie skazał go na śmierć na stryczku. Wcześniej jednak Stany Zjednoczone wydały wyrok śmierci na Irak. Panarabska gazeta „Al Hayat” napisała: „Jesteśmy świadkami niszczenia Iraku… Nie ma powodów do radości (z powodu wyroku), ponieważ obawiamy się, że w każdej społeczności tego kraju narodzą się tysiące młodych Saddamów, gotowych do zabijania”. Wynik procesu, który rozpoczął się w październiku 2005 r.,
Rzecznik praw PiS
Rzecznik praw obywatelskich uznał, że „proceder określany mianem dziennikarskiej prowokacji” nie da się pogodzić z odpowiedzialnością dziennikarzy za rzetelność i prawdziwość zbieranych informacji. Wprawdzie trudno pojąć, co to ma wspólnego z ochroną praw obywatelskich (a nic nie wiadomo, by dr Janusz Kochanowski został rzecznikiem etyki dziennikarskiej), ale wiadomo, że rzecznikowi chodzi tu nie o interes obywateli, lecz o partyjny interes PiS, który doznał uszczerbku w wyniku ujawnienia negocjacji Beger-Lipiński przez dziennikarzy TVN. Dlatego też rzecznik zajmuje niesłychanie krytyczne stanowisko wobec „rozpowszechniania zapisów fonicznych






