2007
Al Kaida grozi Londynowi
Kolejne zamachy mogą nastąpić już wkrótce „Terrorystyczny spisek uknuty w brytyjskich szpitalach”, „Doktor Zło”, „Doktorzy Śmierci”, „Medycy wojny”, „Komórka terrorystyczna w Narodowej Służbie Zdrowia”, krzyczały tytuły gazet nad Tamizą. W Wielkiej Brytanii o mało nie doszło do tragedii. Lekarze próbowali zabijać niewinnych ludzi. Na szczęście przygotowane przez islamskich radykałów piekielne machiny zawiodły. Eksperci jednak nie mają wątpliwości – w Londynie zagrożenie zamachami jest równie wysokie jak w Izraelu. Kolejny atak Al Kaidy w Wielkiej
Ryzyko bycia sobą
ZAPROSZENIE DO DEBATY: Gdy myślę lewica… Niechaj LiD ogłosi, że nie zmierza do władzy w następnej kadencji. Już samo to zapewni mu znaczną sympatię wyborców LiD jest to maszyna poskładana ze starych części, pomalowana na niebiesko (barwa Kwaśniewskiego). Czasem jakieś tryby ruszają, po czym zamierają. Niekiedy ona zawarczy i się potrzęsie. Machinę otaczają licznie jej skłóceni konstruktorzy, budowniczowie i operatorzy. Spierają się, do czego też ona potrafi posłużyć: do orania ziemi? Nie – raczej do rozpylania perfum. –
Idą, skacząc po słowach
Słowa z „Chorału” Kornela Ujejskiego „inni szatani byli tam czynni” nie tak dawno przecież, bo w moich latach szkolnych, licealnych, były używane dość często, ale z przekąsem, żartobliwie; na przykład, gdy nauczycielka domyślała się, że za psotą dzieci przyłapanych na gorącym uczynku kryją się znani szkolni kawalarze, mówiła, że „inni szatani byli tam czynni”. Nawiasem mówiąc, „Chorał” w latach 60. dziewiętnastego wieku był jednym z hymnów narodowych i śpiewany po kościołach sprawiał niesłychanie podniosłe wrażenie; kobiety chlipały, a mężczyźni
Teraz dziewczyny!
Z satysfakcją obserwuję styl, w jakim panie pielęgniarki i położne reagowały na zachowanie władz, na brutalną interwencję policji, na arogancję, z jaką premier przez tyle dni obstawał przy swoim. Dziewczyny w bieli konsekwencją, organizacją, spokojem udzieliły politykom (nie tylko tym rządzącym) lekcji kultury, która oby nie poszła w zapomnienie! Jeszcze przed „zaproszeniem na dobrą kawę” pielęgniarka z krakowskiego szpitala im. Rydygiera, p. Musiura, powiedziała w TVP: „Od lat nie wierzymy żadnym rządom”. Ileż to razy moje pokolenie „Kolumbów” przekonywało się, że rządom, władzom, przywódcom, partiom
W brydża czy w dupnika
Główna wiadomość w czwartkowe popołudnie to zawieszenie przez Jarosława Kaczyńskiego Pawła Zalewskiego w prawach członka partii i skierowanie przeciwko niemu sprawy do sądu partyjnego. Powodem jest dość oględna, choć wyraźna krytyka postępowania Anny Fotygi przed Komisją Spraw Zagranicznych Sejmu, którą poseł wygłosił w Radiu TOK-FM. Pierwsze uderzenie zrobił minister Łopiński z Kancelarii Prezydenta, pokazując, o co chodzi. Oczywiście nie o krytykę pani Fotygi, bo jakie znaczenie miałoby krytykowanie listonosza od przesyłek zagranicznych. Zalewski chcąc się
Hotel Hilton
Hotel Hilton ma ostatnio dobrą passę. Prezenterka jednej z amerykańskich stacji telewizyjnych, podobno córka Zbiga Brzezińskiego, podarła i zjadła na oczach widzów kolejną wiadomość o Paris Hilton, dziedziczce Hiltonów. Wolała ją zjeść, niż czytać kolejny bzdet telewizyjny, co należałoby polecić jako wzór naszym prezenterom i dziennikarzom tabloidów. Ważniejsze jednak, że demonstrujące i głodujące pielęgniarki także nazwały swoje zalewane deszczem namiotowisko naprzeciwko Kancelarii Premiera „Hotelem Hilton” i w tymże hotelu prof. Karol Modzelewski, wybitny
Meksykański król Midas
Nowy najbogatszy człowiek świata ma opinię skąpego aroganta Najbogatszy człowiek mieszka w Meksyku. 67-letni przedsiębiorca Carlos Slim Helú zgromadził majątek większy niż Bill Gates, szef Microsoftu. W opinii mediów Slim to współczesny król Midas, wszystko bowiem, czego dotknie, zamienia się w złoto czy raczej w sowite zyski. Amerykański dziennik „Financial Times” nazwał Slima jednoosobowym Bankiem Światowym, ponieważ magnat gospodarczy z Ciudad de México w znacznym stopniu kontroluje ekonomię całej
Moc kota
Jeszcze sześć lat temu Mirosław Wende z Torunia nic nie wiedział o kotach. Dzisiaj on i jego kocia rodzina pomagają chorym, gdy lekarze bezradnie rozkładają ręce Miłość do kotów pan Mirek ma w genach. Bo to jego dziadkowie, pierwsi w powojennym Toruniu, kupili sobie dorodnego syjama z rodowodem, budząc niemałą sensację. I do końca życia lubili opowiadać o swoim niezwykłym kocie. Mały Mirek też chciał mieć mruczka, ale dwaj starsi bracia woleli psy, więc rodzinie towarzyszyły kolejne burki
Eureka
MEDYCYNA Trzymajcie dzieci w cieniu Duża dawka promieniowania słonecznego przyjęta w dzieciństwie może mieć wpływ na późniejsze występowanie nowotworów skóry, w tym najgroźniejszego z nich – czerniaka. Chodzi przy tym nie o opalanie, ale w ogóle o pobyt na dworze. Dermatolodzy z Uniwersytetu Północnej Karoliny kierowani przez dr Nancy Thomas badali związek między genami guza nowotworowego a stopniem ekspozycji na słońce u 214 pacjentów z USA i Australii, u których wykryto czerniaka. Pod uwagę brano poziom promieniowania w miejscach urodzenia pacjentów, a także w miejscach,






