2007
07, zbudź się
Telewizja Polska postanowiła w wakacje sprawić sentymentalnym widzom przyjemność, fundując podróż w przeszłość polskiego filmu. I tak Program 1 w cyklu „Dobre, bo polskie” w dni robocze emituje takie serialowe evergreeny jak „Najważniejszy dzień życia”, „07 zgłoś się”, „Kapitan Sowa na tropie”, „Droga”, „S.O.S.” czy „Życie na gorąco”, okraszając to Kabaretem Starszych Panów i rozmowami z Agnieszką Osiecką. Ale nie łudź się, drogi widzu, że po ciężkim dniu zrelaksujesz się przed telewizorem ze szklanką piwa i jakąś przegryzką. Przyda się
Test na dyplomatę
Ponieważ wiele polskich placówek dyplomatycznych za granicą wciąż nie ma obsady, w gabinetach pani minister Fotygi trwa gorączkowy ruch. Sprawdzani są kandydaci na nowych ambasadorów. Proponujemy prosty test, który wynika z dyplomatycznego dorobku premiera Kaczyńskiego. Pytanie testowe brzmi: Czy wypominanie Angeli Merkel zbrodni na narodzie polskim jest 1. Rewanżyzmem, 2. Populizmem. 3. Idiotyzmem? Wystarczy podkreślić odpowiednią odpowiedź i stanowisko ambasadora kandydat ma jak w banku.
Czy słusznie policja będzie karać za topless?
PRO Danuta Hojarska, posłanka Samoobrony (skrytykowała posłankę Sandrę Lewandowską za opalanie się topless: „Jeśli Lewandowska się chce opalać nago, to niech sobie jedzie na bezludną wyspę. A nie tam, gdzie wszyscy widzą i jeszcze zdjęcia robią”) Z takim pytaniem trzeba iść na plażę i pytać ludzi, czy się zgadzają na opalanie topless. A już na pewno nie powinno się z takim pytaniem zwracać do posłów. Są niewątpliwie poważniejsze sprawy w kraju. KONTRA Manuela Gretkowska, pisarka, liderka Partii Kobiet Opalanie
Otwarcie zaświatów
W tekście pt. „Otwierał Bierut, grał Deyna, modlił się papież” „Super Express”22 czerwca obwieścił, że warszawski Stadion Dziesięciolecia został otwarty przez Bolesława Bieruta: „Wstęgę 22 lipca 1956 r. uroczyście przeciął prezydent Bierut”, czytamy. Przeciął z zaświatów, bo nie żył już od kilku miesięcy. Zmarł 12 marca 1956 r., o czym uczą nawet w podstawówkach, ale rozumiemy, że redaktorzy polskich tabloidów to raczej do nauki nie mieli głowy.
Grzechy czwartej władzy
W nastawionych na skandal mediach łatwiej szerzą się nietolerancja i rasizm W Polsce od pewnego czasu dominuje w dyskursie publicznym przeciwstawianie władzy wykonawczej i ustawodawczej („polityków”) dziennikarzom i mediom. Zwłaszcza po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach napięcia między władzami pierwszą i drugą a czwartą nasiliły się. Dziennikarzom politycy zarzucają nierzetelność, uprawianie poetyki skandalu, podleganie wpływom służb specjalnych i różnym „układom”. Ci zaś odwzajemniają się, ukazując kolejne „afery” i pokazując, że media przemawiają w imieniu opinii publicznej, którą
Polskie liberum veto w Unii
Po szczycie w Brukseli – niemieckie media o Polsce Niespodziewanie jednym z elementów polskiego „sukcesu” w Brukseli okazało się poważne obniżenie prestiżu polskiego prezydenta na arenie międzynarodowej Korespondencja z Niemiec Brukselski dreszczowiec negocjacyjny nie pozostawił politykom i obserwatorom z całego świata cienia wątpliwości co do tego, gdzie mieści się w Polsce najważniejszy ośrodek decyzyjny. Już po pierwszej rundzie rozmów kanclerz Angela Merkel musiała stwierdzić, że ma właściwie do czynienia z dwoma polskimi rozmówcami, przy czym ten podejmujący ostateczne
Liczba ujemna
Najwłaściwszym momentem na zawiązanie koalicji SLD z partią, która się nazywała Unią Wolności, był rok 1993, po wyborach. Przywódcy Unii Wolności już zdawali sobie sprawę, a w każdym razie mieli dość przesłanek, żeby sobie zdawać, że z prawicą solidarnościową niedługo będzie im po drodze i że wrogość, jaka ich z tamtej strony spotyka, nie da się załagodzić. Formalni i nieformalni przywódcy UW Jerzy Turowicz, Bronisław Geremek, Jacek Kuroń i inni wygłaszali poglądy socjaldemokratyczne z odchyleniem liberalnym, prawie takie
Niepokoje na folwarku
KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM Minęło 637 dni od rozpoczęcia pościgu za układem! a „UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU! W lipcu 1980 roku Zbyszek Bujak i Zbyszek Janas, wtedy młodzi robotnicy z Ursusa, zwrócili się do mnie i do Ryszarda Bugaja o zaopiniowanie ich projektu tak zwanego dodatku drożyźnianego, czyli sposobu waloryzacji płac wobec narastającej wtedy inflacji. Nasza opinia była im potrzeba jako ekonomiczne uwiarygodnienie pomysłu, który chcieli wprowadzić do postulatów przygotowującej się do strajku
Lista 500…
Przywykliśmy do tego, że każdego tygodnia pamięć narodowa zostaje ubogacona informacją o kolejnym nowo wykrytym agencie. Stało się to już na tyle normą, że chyba spowszedniało. Od takiego newsa nie zwiększa się już ani nakład gazety, ani oglądalność programów telewizyjnych. Agenci w detalu już się nie sprzedają, a w każdym razie sprzedają się słabo. To może by tak znów spróbować w hurcie? Co prawda raz już próbowano. Jednak wyniesiona swego czasu z IPN lista, zwana od nazwiska
Rewolucja w rewolucji
Teraz polski problem polega nie tyle na bezrobotnych jako takich, ile na tym, że istnieje duża grupa osób, które nie są już w stanie podjąć się jakiejkolwiek pracy Z prof. Hieronimem Kubiakiem, socjologiem rozmawia Robert Walenciak – W jakim stanie jest polskie społeczeństwo? Ono kipi czy zajmuje się raczej swoimi sprawami? Czy jesteśmy na etapie wielkiej zmiany? – To zależy, z jakiego punktu widzenia będzie pan patrzył. Jeżeli przyjąć, że stan społeczeństwa określa tylko tzw. transformacja, czyli






