2007
Film, którego boi się Ziobro
Tajemnice śmierci Barbary Blidy Przez dwa miesiące nagrania ABW nie widział nikt spoza obozu władzy Co się dzieje z filmem, który funkcjonariusze ABW kręcili w momencie aresztowania Barbary Blidy? Czy w ABW przy nim manipulowano? Czy go skracano? Wycinano niewygodne ujęcia? Mimo że od śmierci Barbary Blidy minęły już ponad dwa miesiące, nikt spoza obozu władzy tego filmu jeszcze nie widział. Nawet pełnomocnik Henryka Blidy, mecenas Leszek Piotrowski. Dlaczego film jest ukrywany? Dlaczego
Jak znaleźć 40 miliardów?
Pielęgniarki, lekarze i strona rządowa zamiast się kłócić, muszą zacząć liczyć Najważniejsze, że rząd zaczął rozmawiać z przedstawicielami służby zdrowia. Ze strony premiera Jarosława Kaczyńskiego i pos. Jolanty Szczypińskiej padło wiele słów agresywnych i niepotrzebnych, to jest już jednak przeszłość, a w tej chwili czas na poważne i skuteczne rokowania. Teraz z pielęgniarkami negocjuje minister Zbigniew Religa, co jest dobrym sygnałem, ale oczywiście rozmowy te będą też pilnie śledzone przez braci Kaczyńskich i ich najbliższe otoczenie. I dlatego, gwoli
Dezercja czy bunt?
Misja w Afganistanie na wojskowym forum internetowym 21 czerwca radio RMF FM podało następującą informację: „Sześciu żołnierzy karnie odesłanych z Afganistanu. Tydzień po osiągnięciu gotowości bojowej w Afganistanie do kraju odesłanych zostanie sześciu polskich żołnierzy. Dwóch z nich nie chciało wykonywać rozkazów i nakłaniało do tego innych. Pozostali wracają oficjalnie na własną prośbę (…)”. Według informacji reportera RMF FM, „dwaj podoficerowie nie chcieli opuszczać bazy i namawiali innych, by odmawiali wyjazdów na patrole. Powodem miało być
Notes dyplomatyczny
Mamy lato, czyli sezon na wyjazdy i na powroty. Choć w dzisiejszych czasach – bardziej na powroty. Wraca więc do kraju Michał Radlicki, ambasador w Rzymie. Ho, ho, wielu to podekscytowało, bo Radlicki to człowiek Geremka, więc zastanawiano się, co też pani Fotyga wymyśli, by uprzykrzyć mu życie. Archiwum? Brak pokoju i biurka? Przeniesienie do dyspozycji kadr? Zdaje się, że to wszystko jest już nieaktualne, bo Radlicki nie wróci do MSZ, znalazł sobie lepszą pracę na mieście. Tym sposobem pozbawiając paru ludzi przyjemności…
Grzechy czwartej władzy
W nastawionych na skandal mediach łatwiej szerzą się nietolerancja i rasizm W Polsce od pewnego czasu dominuje w dyskursie publicznym przeciwstawianie władzy wykonawczej i ustawodawczej („polityków”) dziennikarzom i mediom. Zwłaszcza po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach napięcia między władzami pierwszą i drugą a czwartą nasiliły się. Dziennikarzom politycy zarzucają nierzetelność, uprawianie poetyki skandalu, podleganie wpływom służb specjalnych i różnym „układom”. Ci zaś odwzajemniają się, ukazując kolejne „afery” i pokazując, że media przemawiają w imieniu opinii publicznej, którą
Polskie liberum veto w Unii
Po szczycie w Brukseli – niemieckie media o Polsce Niespodziewanie jednym z elementów polskiego „sukcesu” w Brukseli okazało się poważne obniżenie prestiżu polskiego prezydenta na arenie międzynarodowej Korespondencja z Niemiec Brukselski dreszczowiec negocjacyjny nie pozostawił politykom i obserwatorom z całego świata cienia wątpliwości co do tego, gdzie mieści się w Polsce najważniejszy ośrodek decyzyjny. Już po pierwszej rundzie rozmów kanclerz Angela Merkel musiała stwierdzić, że ma właściwie do czynienia z dwoma polskimi rozmówcami, przy czym ten podejmujący ostateczne
Liczba ujemna
Najwłaściwszym momentem na zawiązanie koalicji SLD z partią, która się nazywała Unią Wolności, był rok 1993, po wyborach. Przywódcy Unii Wolności już zdawali sobie sprawę, a w każdym razie mieli dość przesłanek, żeby sobie zdawać, że z prawicą solidarnościową niedługo będzie im po drodze i że wrogość, jaka ich z tamtej strony spotyka, nie da się załagodzić. Formalni i nieformalni przywódcy UW Jerzy Turowicz, Bronisław Geremek, Jacek Kuroń i inni wygłaszali poglądy socjaldemokratyczne z odchyleniem liberalnym, prawie takie
Niepokoje na folwarku
KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM Minęło 637 dni od rozpoczęcia pościgu za układem! a „UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU! W lipcu 1980 roku Zbyszek Bujak i Zbyszek Janas, wtedy młodzi robotnicy z Ursusa, zwrócili się do mnie i do Ryszarda Bugaja o zaopiniowanie ich projektu tak zwanego dodatku drożyźnianego, czyli sposobu waloryzacji płac wobec narastającej wtedy inflacji. Nasza opinia była im potrzeba jako ekonomiczne uwiarygodnienie pomysłu, który chcieli wprowadzić do postulatów przygotowującej się do strajku
Lista 500…
Przywykliśmy do tego, że każdego tygodnia pamięć narodowa zostaje ubogacona informacją o kolejnym nowo wykrytym agencie. Stało się to już na tyle normą, że chyba spowszedniało. Od takiego newsa nie zwiększa się już ani nakład gazety, ani oglądalność programów telewizyjnych. Agenci w detalu już się nie sprzedają, a w każdym razie sprzedają się słabo. To może by tak znów spróbować w hurcie? Co prawda raz już próbowano. Jednak wyniesiona swego czasu z IPN lista, zwana od nazwiska






