2008

Powrót na stronę główną
Kultura

Smutne czasy wesołych kretynów

W Polsce wolność słowa polega na tym, żeby mówić wolno, a nie, że wolno mówić Z Markiem Sobczakiem i Antonim Szpakiem z Kabaretu Klika rozmawia Przemysław Szubartowicz – „Polska Partia Protestująca protestuje zawsze do końca, w swych protestach nieustająca, PPP!!!” – ta przyśpiewka to jeden ze znaków rozpoznawczych waszego dwuosobowego Kabaretu Klika. Przeciwko czemu dziś protestujecie? Marek Sobczak: – Zawsze protestujemy przeciwko temu samemu: głupocie władzy. Obojętnie, jakiego autoramentu i koloru by była. Antoni Szpak:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Giełdowy Judasz czy kozioł ofiarny

Makler francuskiego banku oskarżony o stratę prawie 5 miliardów euro To największa afera nielegalnych transakcji w dziejach światowych finansów. Młody francuski makler został oskarżony o to, że przez ryzykowne spekulacje doprowadził do utraty 4,9 mld euro przez francuski bank Société Générale (SocGen). W wyniku tej katastrofy banki i giełdy zadrżały w posadach. Partie francuskiej lewicy – socjaliści, komuniści, Zieloni, natychmiast napiętnowały skandal jako „symbol szalonego kapitalizmu”. Lewicowy dziennik „Libération” napisał: „Politycy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Archeologia i łowcy sensacji

Spór o rzekomy grób Jezusa nieoczekiwanie zaczął się na nowo To powrót archeopornografii – oburza się chrześcijańska prasa w USA. Nieoczekiwanie wznowiona została dyskusja na temat rzekomego grobu Jezusa i jego rodziny w Jerozolimie. Zdaniem amerykańskiego magazynu „Time”, wielu naukowców nie wyklucza obecnie, że grób może być prawdziwy. W odpowiedzi specjaliści, którzy uczestniczyli w odkryciu lub w badaniach grobu, wydali oświadczenie na stronie internetowej Duke University: sprawa domniemanego grobowca Chrystusa jest dla ekspertów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Gorzki śmiech z Italii

Beppe Grillo, włoski aktor, komik i bloger, uprawia satyrę polityczną na scenie i… w internecie Korespondencja z Rzymu Zimowe przedpołudnie. Na niebie kilka niewielkich chmur. Mimo chłodu i wiatru wychodząc z cienia, można poczuć rozgrzewające promienie południowego słońca, które odbija się w wystawach sklepowych i maskach samochodów. W centrum Rzymu zaskoczeni kierowcy i przechodnie dostrzegają dziwny pojazd poruszający się wolno w stronę Palazzo Madama, siedziby Senatu Włoch. To Beppe Grillo, włoski aktor, komik

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Krokodyle łzy nad lewicą

Dlaczego mamy łagodną zimę? Bo krokodyle przeniosły się nad Wisłę i tu wylewają łzy nad tragicznym losem polskiej lewicy. Im bardziej prawicowe media, tym łzy obfitsze i żal większy. Chorągwie żałobne najwyżej niesie Springerowski „Dziennik”. Wzorce ma w spadku po założycielu firmy. Wiadomo przecież, jak Axel Springer przez całe życie wspierał ruchy lewicowe. Robił to jednak tak przebiegle, że śladów nie zostawił. Z „Dziennikiem” niemiecki właściciel ma duży problem, bo gazeta nijak nie może trafić z ocenami. I zwykle pisze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Klęska Burmistrza Ameryki

Rudy Giuliani pokazał, jak nie należy walczyć o prezydenturę USA Jeszcze rok temu uważany był za faworyta w walce o Biały Dom. Rudolph Giuliani, żelazny burmistrz Nowego Jorku, bohater z 11 września 2001 r., urodzony przywódca, miał zostać prezydentem USA. Rudy przegrał jednak z kretesem, i to na własne życzenie. Dał modelowy przykład, jak nie należy prowadzić kampanii wyborczej. W prawyborach na Florydzie 30 stycznia Giuliani zajął zaledwie trzecie miejsce. Wyprzedzili go inni kandydaci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Tuskuland

29.01.08 Dzisiaj niepotrzebnie latam po mieście, tak jak niepotrzebnie minister Sikorski poleciał do Brukseli, bo kiedy miał zabrać głos, nagle zadzwoniła do niego koleżanka z branży, dawna pani minister Fotyga, i powiedziała, że pan prezydent chce, żeby pan minister teraz, a nawet i niezwłocznie do niego przybył, bo musi z nim pogadać o zagranicy. I co robi pan minister? Bierze i przybywa. I teraz strach pomyśleć, że taki sposób komunikowania się z ministrami może spodobać się panu prezydentowi. Co pan minister

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Na granicy rozsądku

Można było uniknąć protestów celników? LiD mówi: TAK Sytuacja na granicy wschodniej budzi zrozumiałe zaniepokojenie, bo protest służby celnej wywołał protest zdeterminowanych przewoźników, zwłaszcza kierowców tirów. Ci ostatni nie interesują się problemami celników i jako winnego wielodniowej blokady widzą władze państwa. Nie mylą się. Czy jednak paraliżu na granicach można było uniknąć? Oczywiście, że tak. Zbigniew Bujak, były szef Głównego Urzędu Celnego, uważa, że do takiej sytuacji w ogóle nie powinno dojść.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Życie po katastrofie

23 lata temu zatonął MS „Busko-Zdrój”. Była to jedna z najtragiczniejszych katastrof morskich po wojnie Proszę o przekazanie tego pisma bezpośrednio do rąk pana prezydenta – napisała odręcznie na kartce dołączonej do oficjalnego podania do Lecha Kaczyńskiego. Dokument złożyła 25 stycznia 2008 r. w biurze poselskim brata prezydenta, Jarosława Kaczyńskiego, w Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Wciąż liczy na to, że jest to najskuteczniejsza metoda dotarcia do głowy państwa. Maria Wojewódzka-Grzybek, wdowa po oficerze mechaniku z MS „Busko-Zdrój”, który zatonął

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Fałszywi obrońcy

Proponowana przez PO nowelizacja ustawy nie gwarantuje istnienia niezależnych mediów publicznych. Ma tylko jeden cel – odwołanie członków dotychczasowej KRRiTV W polskim parlamencie zaczęła się wojna o media. Ci, którzy media niedawno błyskawicznie podbili i przerobili na obraz i podobieństwo swoje, walczą w ich obronie. Na sztandarach niosą hasła pluralizmu i niezależności. Ci, którzy wybory wygrali, chcą odbić media publiczne. Na sztandarach niosą hasła te same. Przywrócić pluralizm, wolność słowa i dziennikarską niezależność. Nie pamiętam, czy mówią o rzetelności. Ponieważ jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.