2012
Eeee, co tam minus 30
Ludziom w Stuposianach żadne mrozy niestraszne W bieszczadzkich Stuposianach, nazywanych podkarpackim biegunem zimna, ludzie czasami mają dość. Nie, nie zimy, lecz dziennikarzy. Telefony, kamery, dyktafony… Pytania: Jak tu wytrzymujecie, czy sklep czynny, czy szkoła działa? I tym podobne. – A u nas 30 na minusie w każdą zimę po kilka razy, czasem przez cały tydzień. I wszystko gra – mówią mieszkańcy. Znowu o nas głośno No, gdyby temperatura spadła do minus 37 stopni, jak w 1996 r., to już byłoby małe
Nieobojętni
Fundacja im. Hanki Bożyk uhonorowała ratujących życie Sobota, 28 maja 2011 r. Młodszy aspirant Ryszard Zborowski z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie pracuje na podwórku swojego domu w Rzepinie. Widzi młodą kobietę biegnącą w stronę torów kolejowych. Coś każe mu pobiec za dziewczyną. Kobieta siedzi na torach. Zza zakrętu wyłania się skład towarowy. Ryszard Zborowski w ostatniej chwili ściąga kobietę sprzed lokomotywy. – Byłem w miejscu i czasie, w którym należało działać. Każdy przyzwoity człowiek
Muzyka od A do Ż
Prace nad 12 tomami „Encyklopedii Muzycznej PWM” trwały ponad 40 lat. Dzieło jest niezwykle rzetelne, ale dziś w takim tempie już niczego się nie wydaje Właśnie wszedł na rynek ostatni, 12. tom „Encyklopedii Muzycznej Polskiego Wydawnictwa Muzycznego” (część biograficzna). Wydarzenie ważne dla naszej kultury, ale i niezwykłe z uwagi na czas. Jest to bowiem finał pracy, która trwała nieprzerwanie 41 lat i objęła dwie epoki najnowszej historii naszego kraju. Aż dziw bierze,
Czwarta władza nad trumną małej Madzi
Gdy postrzelił się prokurator w randze pułkownika (jeszcze nikt nie wiedział, że to po prostu żałosny spektakl), tylko jeden dziennikarz zachował się jak człowiek, próbował ratować rannego. Reszta rzuciła się do kamer, aparatów fotograficznych lub telefonów, by nadać newsa. Obrzydliwość! Nie słyszałem, by chciała się tym zająć Rada Etyki Mediów. Od kilku dni niektóre media żyją tragedią rodziny z Sosnowca. Rekordy bije niestety TVN 24. Od rana do nocy pokazują albo skutecznego eksdetektywa Rutkowskiego atakującego
Durczok z Palikotem o piwie
Januszowi Palikotowi grozi alkoholizm, a Durczok cierpi na amnezję. Taki wniosek można wyciągnąć z rozmowy, jaką panowie odbyli w TVN 24. Palikot pochwalił się, że był na Karczmie Piwnej z okazji Barbórki i z górnikami pił piwo. Na co Durczok wtrącił, że tej pięknej tradycji nawet komunie nie udało się zniszczyć. Panie Kamilu, nie udało się. To prawda. Ale pamięta pan, jak górnicy musieli pić na karczmach ocet zamiast piwa. Jak piwo było na kartki raz w roku, a karczmy były
Wielmożni państwo dali po parę złotych
To było wydarzenie sezonu. „Nasz bal przyciągnął towarzyską śmietankę, która bawiła się szampańsko”. I myli się ten, kto myśli, że to kolejny grafomański opis balu naszej arystokratycznej wydmuszki. Jest dużo gorzej. Tak zaczyna się relacja z balu dziennikarzy. Balu z udziałem polityków i biznesu. Popisu świetnej komitywy i wzajemnych czułości. Trzeba nie mieć instynktu samozachowawczego, by przy mikrofonach i kamerach tak jawnie demonstrować towarzyską zażyłość z ludźmi, których później trzeba bezstronnie opisywać i oceniać. Bal na milę trąci
Czy ustępowanie pod presją protestów jest wyrazem słabości czy szacunku dla demokracji?
Włodzimierz Cimoszewicz, senator, b. premier To zależy od okoliczności. Jeśli rządzący dochodzą do wniosku, że protestujący mają rację, to lepiej, gdy ustąpią, a nie upierają się przy swoim. Jednak i w takim przypadku przyznają, że nie zrobili we właściwym czasie tego, co powinni, np. nie przeprowadzili stosownych analiz, konsultacji itd. Prawdą jest przy tym, że bardzo często rozstrzygające znaczenie ma kalkulacja politycznych zysków i strat. Jeśli natomiast są przekonani, że sami mają rację, ale ustępują, to oczywiście jest to świadectwo słabości. Dr Marcin Zaremba, historyk,
Premier może. Jeszcze
To, że Donald Tusk lubi grać w piłkę i że ma duszę kibica, można traktować z sympatią. Dzięki temu z kondycją premier nie ma kłopotów. Ale z grą zespołową coraz większe. Wychodzi na to, że nie zrozumiał dwóch fundamentalnych zasad obowiązujących nie tylko w sporcie, ale i w polityce. Bo czy, gdyby je znał i odnosił do siebie, mógłby kiedyś powiedzieć, że nie ma z kim przegrać, a ostatnio, że zawsze jest sam? Przecież w sporcie przegrać, i to z kimś niedocenianym, można w każdej chwili. A jeśli ktoś uprawia gry zespołowe, a chce grać na siebie i uwielbia solowe
USA murem za ACTA
Amerykanom zależy na tej umowie, bo chroni ona jedną z największych wartości, jakie posiadają – prawa autorskie i patenty na rzeczy, z których na co dzień korzystamy Tego samego dnia, kiedy nasz kraj i 21 innych państw podpisywało w Tokio umowę handlową o zwalczaniu obrotu towarami podrabianymi (ACTA), do przewodniczącego sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii – Mieczysława Golby z Solidarnej Polski, zadzwoniła tajemnicza kobieta z ambasady USA w Warszawie. Pytała o przebieg głosowania w sprawie ACTA na posiedzeniu komisji
W udarze liczy się czas – rozmowa z prof. Agnieszką Słowik
Od kilku lat jest dostępny lek, który podany w ciągu czterech i pół godziny od udaru zwiększa szansę chorego na całkowity powrót do zdrowia Prof. Agnieszka Słowik, neurolog, doktor habilitowany medycyny, prowadzi Oddział Udarowy w Klinice Neurologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie oraz jest kierownikiem Zakładu Neurogenetyki Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum. Rozmawia Krystyna Rożnowska Co się dzieje w mózgu, kiedy dochodzi do udaru? – Udar to zespół objawów neurologicznych, które występują nagle i utrzymują się dłużej niż 24








