2013

Powrót na stronę główną
Historia

Niemieckie wysiedlenia idą w zapomnienie

Przez lata III Rzesza wyrzucała Polaków z terenów przeznaczonych do germanizacji Prawicowi historycy i publicyści wychwalający ideę paktu Ribbentrop-Beck z 1939 r. zapominają o podstawowej rzeczy. Nazistowska ideologia nie widziała w Polsce sojusznika ani nawet słabszego partnera. Jej obywatele mieli umrzeć lub stać się niewolnikami, a kraj miał być miejscem ekspansji niemieckich osadników. Realizacja planów germanizacyjnych podbitych ziem przebiegała stopniowo. Niedługo po zakończeniu kampanii wrześniowej Trzecia Rzesza zaanektowała Pomorze, Wielkopolskę oraz polską

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Dramatyczny list do prezydenta

Wnuczka zamordowanego przez NSZ Jana Rybaka domaga się sprawiedliwości Szanowny Panie Prezydencie, (…) 18 lipca 1945 r. w Radomyślu nad Sanem, z rąk komendanta rejonu Nadsania Narodowych Sił Zbrojnych, Alfonsa Chmielowca, jego brata Bolesława i innych żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych zginął w sposób okrutny – przestrzelona czaszka, połamane ręce, nogi, żebra, wydłubane oczy, obcięte nos, uszy i język, ciało owinięte drutem kolczastym i utopione w Sanie – mój dziadek, Jan Rybak.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Jak Jezus wieczerzał z Piłatem

Starożytny tekst z egipskiego klasztoru zawiera przedziwną opowieść o ukrzyżowaniu Jezus potrafił zmieniać postać i stawać się niewidzialnym. Przed śmiercią na krzyżu wieczerzał z Piłatem, któremu ukazał się zmartwychwstały, jako orzeł. Taką niezwykłą opowieść pasyjną, różniącą się zasadniczo od przekazów Ewangelii kanonicznych, zawiera staroegipski tekst spisany w języku koptyjskim. Autor w przedziwny sposób łączy przekazy Ewangelii z chrześcijańskimi tekstami apokryficznymi, czyli takimi, które ostatecznie nie zostały włączone do Nowego Testamentu, a zwłaszcza z bardzo licznymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Patriota z Ostrołęki

Uczeń gimnazjum narażony jest na wiele zadziwiających niebezpieczeństw. Nauczyciel zresztą też. Ale tylko w Ostrołęce niebezpieczny dla ucznia może być także kontakt z prezydentem miasta.W czasie wizyty w Gimnazjum nr 2 w Ostrołęce Janusz Kotowski, bo to on jest niestety prezydentem, wygłosił do uczniów dziarskie przemówienie. Według miejscowego dwutygodnika „Rozmaitości” Kotowski powiedział zadziwionym 14-latkom, że jest przekonany, iż „wielu chłopców z tej szkoły wzięłoby karabin i rozwaliło niejeden czerwony łeb”. Występ Kotowskiego redakcja zatytułowała „Lekcja patriotyzmu”. No cóż, jaki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Herra (z) Kamieniem Milowym

Mieliśmy kłopot z trafnym nazwaniem pomysłowości, z jaką skonstruowano kontrakty menedżerskie prezesów publicznej (!) spółki PL.2012. Na szczęście z pomocą przyszedł nam magazyn „Forbes”, który podczas Wielkiego Balu wyróżnił prezesa Marcina Herrę Kamieniem Milowym „Forbesa”. Prawda, że oryginalne? Teraz zostaje już tylko odpowiedzieć na pytanie, cóż jest tym Kamieniem Milowym. Czy 1,3 mln zł premii? Stadion pływalnia? A może milowy skok ze stacji na Wybrzeżu na stadion w Warszawie? Na zdjęciu laureatów Kamieni Marcin Herra

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Okulary Równości

Dyskryminacja to choroba, na którą łatwo zapaść, a wyleczyć trudno. Dobrze o tym wiedziała Izabela Jaruga-Nowacka, która rozpoczęła rozdawanie Okularów Równości. Po tragicznej śmierci inicjatorki nagrody dzieło kontynuuje fundacja jej imienia. W tym roku wyróżniono: Wandę Nowicką „za długoletnie niezłomne działanie na rzecz praw kobiet oraz podjęcie działań politycznych na rzecz samodzielności i podmiotowości kobiet w sferze polityki”. Agnieszkę Holland za „pokazanie swoim przykładem innego modelu Matki-Polki i znakomity dowód, że można zmieniać i cywilizować debatę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Muzyka do mnie wróciła

Diagnoza lekarzy była surowa: Będzie pani żyła, ale o powrocie na scenę proszę zapomnieć Anna German o sobie, zebrała Mariola Pryzwan O wypadku, powrocie do zdrowia i listach od wielbicieli Odczułam nagle kilka wstrząsów, jakby samochód znalazł się na okropnych kocich łbach zamiast na gładkiej jak lustro szosie. Potem zapanowała cisza i ciemność. (…) Nad ranem zauważył nasz rozbity wóz kierowca ciężarówki przejeżdżający tą drogą. Samochód był roztrzaskany, (…) znalazłam się daleko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Franciszek versus Franciszek

Ile w pontyfikacie nowego papieża będzie Franciszka Ksawerego, a ile Franciszka z Asyżu? We wszystkich komentarzach prasowych, także w poprzednim numerze „Przeglądu”, uwypukla się imię Franciszek (w podtekście – z Asyżu), które przybrał kard. Bergoglio po wyborze na papieża. Przyjęcie po raz pierwszy w historii Kościoła tego imienia jest symbolem i znakiem czasu. Św. Franciszek z Asyżu, najbardziej rozpoznawalny święty katolicyzmu, to osobowość najbardziej przyjazna człowiekowi w historii chrześcijaństwa, to solidarność i humanizm jednocześnie, przyjaźń, otwartość, współczucie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Kto zapłaci za kryzys?

Już czas, by koszty globalnej zimy finansowej ponieśli ci, którzy ją wywołali, a jednocześnie najwięcej na niej zarobili To nie ludzie najmniej zarabiający spowodowali światowy kryzys. Ten kryzys to dzieło finansowych spekulantów, szalonego liberalizmu, chciwości najbogatszych. Dlaczego więc koszty wychodzenia z finansowej i gospodarczej zapaści ma ponosić szary obywatel? Taka dyskusja toczy się dziś na świecie. Ale nie w Polsce, bo w Polsce władzę sprawuje prawica. Najwyższa więc pora przebić się przez mur milczenia. I odpowiedzieć na kluczowe pytanie: kto ma zapłacić za kryzys,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Dwa epizody z dziejów gatunku

Epizod 1. Przemilczana rocznica 45 lat temu, 16 marca 1968 r., w ramach prowadzonych w Wietnamie przez armię USA search and destroy operations – akcji poszukiwania i likwidacji oddziałów Wietkongu, dowodzona przez por. Williama Calleya kompania 11. brygady piechoty zajęła oznakowaną na mapie jako My Lai gminę Son My z sześcioma przysiółkami i w dwóch wymordowała wszystkich mieszkańców – 504 osoby. Ponad setka żołnierzy, wykonując rozkaz dowódcy: „Zabić wszystkich – mężczyzn, kobiety,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.