2017
Listy od czytelników nr 45/2017
Jak okradało mnie państwo Po raz pierwszy zostałem okradziony przez państwo w 2009 r., kiedy wbrew konstytucji i kilku fundamentalnym prawom odebrano mi bez wyroku sądowego poważną część emerytury. W 2017 r. państwo znowu mnie okradło, karząc po raz drugi odebraniem dwóch trzecich emerytury, rzekomo w imię sprawiedliwości dziejowej. W imię tej „sprawiedliwości” państwo PiS oszukało i okradło funkcjonariuszy służb, którzy zostali pozytywnie zweryfikowani i wiernie mu przez lata służyli. I zarówno tym zweryfikowanym, jak i niezweryfikowanym naliczono emeryturę
Po polskiemu, czyli elity partii władzy
Patryk Jaki przesłuchując Mirosława Kochalskiego, parokrotnie pytał go: „Czy do świadka nie przyszła taka refleksja?”. No cóż, do pisowskiego eksprezydenta Warszawy refleksja dopiero idzie. Idzie powoli, bo czeka jeszcze na refleksję z Nowogrodzkiej. Za to Dominik Tarczyński, medialna twarz PiS, nie czekał i sam się podzielił własną refleksją. „Jestem polską elitą”, oświadczył D.T. w Polsat News. Prowadząca przeżyła, ale studio po tej wizycie poddano egzorcyzmom.
Mniej gorzały, więcej pokuty
W organie sławnego ojca z Torunia przemówił abp Józef Górzyński, metropolita warmiński. Przemówił po polsku. A dlaczego zwracamy uwagę na ten dość oczywisty fakt? Bo mamy, podobnie jak ekscelencja, powody do dumy. A może nawet do głębszej zadumy nad cudami, które spłynęły na naszą ojczyznę. Abp Górzyński przemawiając po polsku, przypomniał, jak to w Gietrzwałdzie w 1877 r. (140 lat temu) niebo przemówiło po polsku. Ustami Matki Boskiej, która też przemówiła po polsku. Tym, którzy pomyśleli, że ktoś tu odleciał, mówimy: nie.
Spręż
Agnieszka Bielecka: We wspinaczce wysokościowej płeć nie ma żadnego znaczenia Właśnie wróciła z Tychów, niedawno wysiadła z pociągu. Ma dwie doby, żeby pożyć u siebie. Chociaż dla niej dom jest pewnie wszędzie tam, gdzie można rozłożyć karimatę i namiot. W środowisku mówią, że jest mocna. Ona sama nazywa to „sprężem”. Czymś, co pcha do przodu, do góry. Jej chłopak tylko się wita i znika. Czasem wychodzi na balkon, żeby zapalić. Chyba trochę się irytuje: ma ją tylko na kilka dni, Agna za chwilę wyjeżdża
O miłości i seksie, co gorzki mają smak
W Ekwadorze kobiety są traktowane przedmiotowo, a nastolatki wykorzystują swoje ciała jak towar. Nawet w najmniejszym miasteczku działa kilka burdeli Korespondencja z Ekwadoru Wpatruję się w niskiego, łysiejącego Ekwadorczyka i staram się przełożyć jego pytanie na polski. Nie jest to trudne, ale mnie zaskoczył. Mam chyba głupią minę, więc pyta jeszcze raz. – No i jak tam nasze burdele? – rzuca z błyskiem w oku. Nie wiem, co odpowiedzieć. – Nasze dziewczyny! Dobre są, nie? Ile razy
Szatan i zgniły Zachód
PiS ma kolejne dowody na to, że kultura zachodnia (czytaj: Unii Europejskiej) karleje, a karlejąc, przeradza się w tyranię. Krótko mówiąc, Zachód gnije. Na to gnicie Zachodu zwracała uwagę, jak widać nieskutecznie, propaganda komunistyczna. Ludzie jednak jej nie wierzyli i przy każdej okazji jeśli nie wiali na ten gnijący Zachód, to przynajmniej chcieli tam na jakiś czas pojechać. Argumentów przeciw Zachodowi (tak naprawdę przeciw UE) dostarczyła afera z pomnikiem Jana Pawła II w prowincjonalnym francuskim miasteczku. Otóż
ADRIAN w rajstopach
Czyste ręce, czysty biznes, czyste krzesło na Nowogrodzkiej? Nie wiemy, co ważniejsze. Komfort nóg w rajstopach marki ADRIAN? Albo niezwykle pomysłowa kampania reklamowa? Bo rajstopy ADRIAN zachwalały już: Anna Grodzka, kobieta niepełnosprawna i najmniejsza kobieta świata. A teraz do rajstop kupionych przez internet właścicielka fabryki dodaje naklejkę „Mam czyste ręce”. Niby drobiazg, ale aż kusi, by ją nalepić komuś z Nowogrodzkiej.
Nobel za lustrację
Projekt ustawy o szkolnictwie wyższym autorstwa wicepremiera Jarosława Gowina spotkał się z nadspodziewanie dobrym przyjęciem w środowisku akademickim, któremu w dawniejszych czasach trudno było dogodzić. Gdy byłem profesorem i pełniłem jakieś urzędy uniwersyteckie, nasze życzenia i oczekiwania streszczały się w jednym haśle: więcej autonomii. Pod „groźnym” reżimem gen. Jaruzelskiego robiliśmy, cośmy chcieli, a najbardziej chcieliśmy przebywać za granicą, i nawet ja, zakuty i pryncypialny domator, półtora roku spędziłem za granicą na koszt krajów NATO, a moja żona
Prześcieradła dla robotników
Od zera (na koncie) do milionera. Taką drogę przebyli ultraliberałowie. Paczka kolegów z Wybrzeża z pewnością nie może narzekać na transformację. W przeciwieństwie do robotników, którzy im w 1980 r. wystrajkowali tłuste posady. Kryterium awansu było proste. Ja nie mam pojęcia o niczym, to zostanę premierem (Jan Krzysztof Bielecki). Ty też nie masz pojęcia, to będziesz u mnie dyrektorem generalnym (Jacek Siwicki). No i poszło. Zgodnie z opisem Siwickiego: „Czuliśmy się wtedy jak chirurdzy na polu bitwy. Pierwsza grupa pacjentów to ci, którym już nic nie pomoże i trzeba
Zmęczenie niebezpieczne jak alkohol
Mniej niż cztery godziny snu kierowcy to 11-krotnie większe ryzyko wypadku Każdego roku zmęczeni kierowcy powodują na amerykańskich drogach 1,2 mln wypadków, w których średnio co godzinę ktoś ginie. „Senność za kierownicą powoduje więcej wypadków niż jazda po pijanemu”, przekonuje Matthew Walker w książce „Why we sleep” („Dlaczego śpimy”), która trafiła niedawno na listy bestsellerów w USA. Na poparcie tej pozostającej w kontrze do intuicji tezy autor przytacza wiele statystyk oraz argumentów. Zmęczony człowiek za kierownicą jest tak niebezpieczny,






