2018
Chcesz wejść do miasta? Zapłać!
Żeby wjechać do centrum Polignano a Mare w okresie świątecznym, trzeba zapłacić 5 euro. Wielu Włochów jest oburzonych Korespondencja z Apulii Każda okazja jest dobra, aby wspomóc lokalny budżet. Z takiego założenia wyszedł Domenico Vitto, burmistrz Polignano a Mare, włoskiego miasteczka na wybrzeżu Adriatyku. Z jego inicjatywy, w porozumieniu z komendą główną policji w Bari, stolicy prowincji, w bramach wjazdowych do centrum zamontowano liczniki, aby regulować i monitorować dostęp do zabytkowej części miasta. – Na starym
Tej afery nie da się wyciszyć
Jeżeli w KNF wybucha afera korupcyjna, to można zapytać, jak są pilnowane oszczędności obywateli Prof. Witold Orłowski – rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula Pytany o aferę w Komisji Nadzoru Finansowego mówił pan w TVN 24: „Wydaje się, że wewnątrz instytucji odpowiedzialnej za gaszenie pożarów jest grupa piromanów, która zastanawia się, jak wywołać pożar w banku, aby łatwiej było go przejąć”. O jaką grupę chodzi? – Od razu się zastrzegam: nie mam żadnej wiedzy poza tym,
Prezydent, który rozumiał Polskę
Sześć wizyt George’a H.W. Busha Zmarły niedawno prezydent Stanów Zjednoczonych George H.W. Bush aż sześciokrotnie przebywał w Polsce jako wiceprezydent, prezydent i były prezydent. Prezydentura Busha (1989-1993) przypadła na okres głębokich zmian politycznych w Polsce, co doprowadziło również do przełomu w stosunkach polsko-amerykańskich. Po raz pierwszy Bush gościł w Polsce jako wiceprezydent od 26 do 29 września 1987 r. Po rozmowach w Sejmie George Bush i Kazimierz Barcikowski podpisali polsko-amerykańską umowę o współpracy naukowej i technicznej m.in. w dziedzinie medycyny,
Pół litra czystej czarnej na łeb
Książkę „Strach. Trump w Białym Domu” legendy amerykańskiego dziennikarstwa Boba Woodwarda, jednego z tych dwóch od Watergate, czyli końca Nixona, można czytać i analizować na wiele sposobów. Pewnie inaczej będą ją czytać wojskowi, inaczej historycy, co innego będzie ważne dla pracowników służb specjalnych, ekonomistów, politologów. Cokolwiek by powiedzieć, i sama prezydentura, i jej główny bohater są zjawiskowi i odmienni od niemal wszystkiego, co można było w tym budynku zobaczyć (kto mógł, ten mógł…). Nie chcę analizować
„Strażnik” naszych pieniędzy
Czy dla dobra polskiego systemu bankowego Adam Glapiński nie powinien złożyć dymisji? W piątek, 7 grudnia, pod budynkiem Narodowego Banku Polskiego w Warszawie przed godz. 8 zjawiła się grupa osób. Obywatele RP. Manifestanci przykleili do szyb artykuły z „Gazety Wyborczej” i „Newsweeka”, które opisywały aferę Komisji Nadzoru Finansowego. Usunięcia tych artykułów domaga się NBP. Rozwinęli też transparenty z napisami: „Glapiński, prawdy nie zakneblujesz”. Ich przedstawicielka, reprezentująca Obywateli RP Agnieszka Dzikowska, mówiła mediom: „Domagamy
Rząd tańczy
Zaprosiła mnie do siebie Elżbieta Ficowska – znaliśmy się przedtem tylko z widzenia – żona już nieżyjącego poety Jerzego Ficowskiego, słynnego znawcy Cyganów. Żołnierz AK, po wojnie poszukiwany przez UB, ukrywał się, wędrując z cygańskim taborem. To on odkrył cygańską poetkę Papuszę. Elżbieta z kolei opowiada mi niezwykłą historię swojego życia. Urodziła się w getcie warszawskim, jako półroczne niemowlę z inicjatywy Ireny Sendlerowej została przewieziona na aryjską stronę w drewnianej skrzynce, ukrytej na wozie pełnym
Bez opamiętania
Okres przedświąteczny, kiedy reklamy i promocje są bardzo agresywne, jest szczególnie trudny dla zakupoholików W centrach handlowych mikołaje, świąteczne piosenki, choinki, girlandy i tłumy klientów. Trwa zakupowe szaleństwo. Wśród zwykłych kupujących, którzy szukają prezentów pod choinkę, są też osoby, dla których kupowanie stało się najbardziej ekscytującym zajęciem. Kupują, bo muszą. Fanaberia? „W poniedziałek obudziłam się wcześnie, czując w środku pustkę. Rzuciłam okiem w stronę sterty nieodpakowanych reklamówek i zaraz odwróciłam się w drugą
Od redaktora naczelnego
Drodzy Czytelnicy, Końcówkę roku mamy bardzo nerwową. Podobnie zresztą jak wszyscy wydawcy. Dobry kolportaż jest podstawą naszego działania. Nie wystarczy bowiem ciężka praca nad zawartością tygodnika ani jego wydrukowanie – PRZEGLĄD może później trafić do takiego kiosku, gdzie paczka gazet nie zostanie nawet rozpakowana. Bo np. sprzedawcy nie podobają się nasze poglądy. I tu jest miejsce na interwencję Czytelników. Kioskarz poinformowany, że nasz tygodnik będzie regularnie kupowany, MUSI go zamówić. Jeśli nie,






